W Polsce 2050 doszło do rozłamu po tym, jak nagle założyciel tej partii Szymon Hołownia poinformował o tym, że nie będzie już startował w wyborach na jej przewodniczącego. Teraz Hołownia przyznał, że jego decyzja była błędem. Co więcej, nie ukrywał, że koledzy i koleżanki namawiali go, by zrezygnował.
Zapłaciłem cenę swojego zdrowia, dużo różnych wyzwań, po ludzku zabrakło mi siły, żeby spiąć wszystkie procesy, które trzeba było w partii spiąć
— mówił Szymon Hołownia w rozmowie z red. Bogdanem Rymanowskim (na kanale YouTube Rymanowski Live), mówiąc o kulisach swojej decyzji o niestartowaniu na przewodniczącego Polski 2050.
Byłem za słaby, żeby się z tym zmierzyć. Za słaby fizycznie, było leczenie, nie byłem w stanie. Prosiłem, żeby dali mi trochę czasu, mówiłem, że ja wrócę. Ale te procesy zaszły daleko
— dodał.
Hołownia przyznał, że koleżanki i koledzy z partii naciskali na niego, by zrezygnował z przewodniczenia partii. Teraz Hołownia przyznał, że to był błąd,
Nie powinienem był ich słuchać, to pierworodny grzech, który potem skutkował trwaniem w tej decyzji
— mówił.
Rozłam w Polsce 2050
Warto przypomnieć, że odejście Hołowni faktycznie zakończyło się fatalnie dla Polski 2050. W partii doszło do walki między frakcją skupioną wokół minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i tą, która skoncentrowała się wokół minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Ostatecznie wybory na szefa partii nieznacznie wygrała Pełczyńska-Nałęcz, ale przegrana frakcja nie pogodziła się z tymi wynikiem i założyła swój klub sejmowy Centrum.
Czytaj także
tkwl/X/Rymanowski Live
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760749-szczere-wyznanie-holowni-to-pierworodny-grzech
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.