„Nie mogę dziś uczestniczyć w mojej rozprawie. Miasteczko Gniewu zostało odcięte od świata, a mi w praktyce uniemożliwiono stawienie się w sądzie” - poinformował Robert Bąkiewicz na platformie X. Wczoraj wieczorem władze wysłały policję przed KPRM, chcąc siłowo zlikwidować Miasteczko rozstawione w Alejach Ujazdowskich, a w nocy teren odgrodzono barierkami. Przed KPRM jest teraz reporter Telewizji wPolsce24 Krzysztof Nowina-Konopka, który rozmawiał z liderem stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości oraz twórcą Ruchu Obrony Granic.
Dziś o godzinie 11:30 Robert Bąkiewicz, lider ROG i stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości miał stawić się w Sądzie Rejonowym w Warszawie. Sprawa ma związek z aktem oskarżenia przeciwko prawicowemu aktywiście w związku z namalowaniem przez niego w styczniu 2024 r. symbolu Polski Walczącej na budynku Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Bąkiewicz zaprotestował w ten sposób przeciwko haniebnemu potraktowaniu symboli zrywu powstańczego z 1 sierpnia 1944 r. oraz tablicy upamiętniającej Żołnierzy Niezłomnych przez władze resortu.
Czytaj także
Bąkiewicz nie może uczestniczyć w rozprawie
Równolegle w Warszawie trwa ogromna akcja protestacyjna przeciwko rządom Donalda Tuska. Przed Kancelarią Premiera rozstawiło się Miasteczko Gniewu. Wczoraj późnym wieczorem władze wysłały przed KPRM policję, celem siłowego stłumienia protestu. Pod osłoną nocy teren odgrodzono barierkami. Robert Bąkiewicz zwraca uwagę, że z tego powodu nie mógł stawić się na dzisiejszej rozprawie.
Nie mogę dziś uczestniczyć w mojej rozprawie. Miasteczko Gniewu zostało odcięte od świata, a mi w praktyce uniemożliwiono stawienie się w sądzie. To jawne łamanie mojego prawa do obrony. Tak wygląda państwo prawa w praktyce, gdy obywatel ośmiela się sprzeciwić władzy
— napisał na portalu X.
Bąkiewicz: Tusk w pałacu trzęsie portkami
Na miejscu jest Telewizja wPolsce24 i nasz reporter Krzysztof Nowina-Konopka.
Sytuacja wygląda zupełnie absurdalnie. Przede wszystkim mamy tutaj złamane prawo do wolności zgromadzeń, ale również do wolności osobistej. Wokół jesteśmy całkowicie ogrodzeni barierkami, po drugiej stronie jest płot od ogrodu łazienkowskiego. Tam też stoi już policja. I teraz decyzja o tym, że, przepraszam, papieru toaletowego nie można nam przekazać, nie mówiąc już o jedzeniu. To jest inna cywilizacja, emanacja rządów Donalda Tuska: zagłodzić naród. Najpierw zagłodzić Miasteczko Gniewu, a potem zagłodzić naród. Nie dać jeść, nie dać pić, otoczyć policją, a jak potrzeba to walić pałami
— powiedział Bąkiewicz naszemu dziennikarzowi.
Barierki są po to, aby nas odgrodzić od reszty terenu. Żeby nie mogli docierać inni manifestujący, żebyśmy nie mogli zgromadzić tysięcy ludzi, którzy protestowaliby przeciwko rządowi Donalda Tuska. Tusk zamknął się w pałacu, trzęsie portkami – przepraszam za ten kolokwializm – i próbuje nas zagłodzić, otoczyć niczym w ZOO, ograniczyć naszą wolność osobistą. To jest wezwanie do posłów, ale też do pana prezydenta – co tu się w ogóle dzieje, przecież to jest jawne łamanie prawa. Żądamy tego, żeby ktoś się tutaj z polityków pojawił, może złapał odwagę i zaczął podejmować interwencję. Można nas lubić albo nie lubić, ale jeśli tego typu metody będą stosowane, to znaczy, że nie ma ani wolności zgromadzeń, ani wolności osobistej, ani żadnej wolności po prostu nie ma. A Tusk będzie mógł z nami robić wszystko, co mu się zechce
— wskazał.
Lider ROG apelował do Polaków, aby dołączali do zgromadzenia i udzielali wsparcia - np. dostarczali jedzenie, wodę, powerbanki czy paliwo do agregatów prądotwórczych.
Akt oskarżenia wobec Bąkiewicza i Miasteczko Gniewu
W styczniu 2024 r. interwencja posłów PiS w siedzibie MKiŚ ujawniła szokujące odkrycie. Ze ścian budynku zniknął znak Polski Walczącej (ślad po symbolu wyglądał, jakby został siłą wyszarpany ze ściany) oraz tablica upamiętniająca Żołnierzy Niezłomnych. Parlamentarzyści opozycji znaleźli je w zagraconym pomieszczeniu piwnicznym.
Takie działania tłumaczono remontem w budynku, jednak posłowie podkreślali, że ten miał miejsce już wcześniej. W akcie protestu Robert Bąkiewicz namalował na gmachu siedziby resortu znak Polski Walczącej. W czerwcu 2024 r. skierowano przeciwko niemu akt oskarżenia.
Miasteczko Gniewu zawiązało się wczoraj przed Kancelarią Premiera, czyli w Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Jest to duża akcja protestacyjna przeciwko polityce rządu Donalda Tuska w różnych dziedzinach życia społecznego i dotyczy m.in. zawierania nie do końca zgodnie z ustawą długoterminowych pożyczek takich jak SAFE, szkodliwych dla polskiego rolnictwa umów, jak ta z Mercosurem, niszczenia rodzin i edukacji. W związku z uległością obecnej koalicji rządzącej wobec Brukseli i jej głównego gracza, czyli Niemiec, zgromadzeni odtwarzają dla Donalda Tuska niemieckie marsze.
Czytaj także
X/wPolityce.pl/wPolsce24/aja
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760621-policja-przed-kprm-bakiewicz-nie-moze-bronic-sie-w-sadzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.