Choć naukowcy uznali scenariusz katastrofy klimatycznej globu za nieprawdopodobny, to nie znaczy, że władze Unii Europejskiej zrezygnują z radykalnej strategii klimatycznej dla kontynentu – ocenia poseł PiS Paweł Sałek w specjalnym wywiadzie dla portalu wGospodarce.pl.
Grupa naukowców z prof. Detlefem van Vuurenem z Uniwersytetu w Utrechcie na czele uznała za nierealistyczną prognozę wzrostu temperatury na ziemi o 5-7 stopni Celsjusza w tym stuleciu, gdyż spadło zużycie węgla i rozwijają się odnawialne źródła. Napisali o tym w analizie, opublikowanej przez „Geoscientific Model Development” i tym samym odwołali „katastrofę klimatyczną”, która przez ostatnie dwie dekady była podstawą polityki walki z globalnym ociepleniem oraz z paliwami kopalnymi.
„Dziś dyskusja nie tylko naukowa ale i polityczna na temat zmian klimatycznych i możliwych prognoz jest szczególnie potrzebna. Bo te scenariusze wcześniejsze po prostu zweryfikowało życie - mówi poseł PiS Paweł Sałek w wywiadzie dla portalu wGospodarce.pl. - To trochę jak z sondażami poparcia politycznego, które weryfikują wyniki wyborów”.
Zdaniem Pawła Sałka władze unijne traktowały najbardziej czarne prognozy klimatyczne jako swoiste narzędzie do uprawiania polityki i przeprowadzenia transformacji energetycznej kontynentu, bez oglądania się ani na skutki dla gospodarki i społeczeństwa, ani na olbrzymie koszty. Poseł przypomniał, że Komisja Europejska choć nie musiała, to wybrała najbardziej ambitny cel wynikający z Porozumienia Paryskiego, czyli działań na rzecz ograniczenia wzrostu temperatury na ziemi do 1,5 stopnia Celsjusza. To wskazuje, że Bruksela „wymusza na krajach członkowskich w tym i Polsce szybką dekarbonizację i zobowiązanie do rezygnacji z paliw kopalnych”, choć to „rodzi koszty, zaś ETS czyli podatek od emisji CO2 oraz OZE przyczyniają się do wzrostu cen energii, uderzając tak w gospodarstwa domowe jak i przemysł”.
W Unii zainwestowano za duże kapitały, by odwołać Zielony Ład
Paweł Sałek uważa, że najnowsze badania naukowe nie przekonają Komisji Europejskiej do zmiany myślenia o strategii Zielonego Ładu i nie możemy liczyć, że odwoła planu neutralności klimatycznej UE w 2050 roku. „Musimy pamiętać, że zmiana podejścia wiązałaby się z bardzo poważnymi konsekwencjami dla sektora bankowego. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że przez ostatnie dekady zaangażował on olbrzymie pieniądze w inwestycje na rzecz klimatu. A jednocześnie cała ta ideologia miała także niezwykle silne wsparcie medialne, organizacje ekologiczne mają licznych sponsorów, a wielu obywateli Unii jest przekonanych, że jednak „planeta płonie”” – dodał poseł, który w rządzie Beaty Szydło był pełnomocnikiem rządu ds. polityki klimatycznej.
Cały wywiad z posłem PiS Pawłem Sałkiem czytaj na portalu wGospodarce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760584-bruksela-nie-odpusci-bedzie-nadal-ratowac-klimat
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.