Pożar w Puszczy Solskiej, który wybuchł 5 maja, dokonał ogromnych zniszczeń. W akcji gaśniczej brało udział ponad 1000 osób. Niestety, podczas walki z żywiołem doszło do ogromnej tragedii - w wypadku samolotu biorącego udział w akcji gaśniczej zginął pilot. W tej sytuacji Michał Żmihorski, zastępca dyrektora Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego ds. naukowych, zamieścił w mediach społecznościowych wpis odnoszący się do pożaru o tym, że „nie ma się co martwić”, gdyż „po prostu ten las się trochę zmieni”. Z odpowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska na pytania portalu wPolityce.pl wynika, że resort zarządzany przez Paulinę Hennig-Kloskę nie zamierza wyciągać jakichkolwiek konsekwencji wobec Żmihorskiego.
Pożar na ogół nie jest przyrodniczo bardzo szkodliwy, po prostu ten las się trochę zmieni, nie ma się co martwić
— taki wpis na Facebooku w czasie walki służb z pożarem w Puszczy Solskiej zamieścił Michał Żmihorski, ekolog, zastępca dyrektora Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego ds. naukowych
Reakcja z PSL
Na powyższy wpis wówczas stanowczo zareagowała Urszula Pasławska, posłanka, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Niedopuszczalny wpis doradcy MKiŚ, gdy płoną lasy, dzieje się dramat ludzi i przyrody. Czas na pilny przegląd kadr
— napisała wówczas na platformie X Urszula Pasławska, oznaczając we wpisie minister klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę, ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego i samo MSWiA.
Co istotne, Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego jest nadzorowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zatem resort kontrolowany przez Paulinę Hennig-Kloskę mógłby wyciągnąć konsekwencje wobec Żmihorskiego. Okazuje się jednak, że tego nie zrobi.
Ministerstwo odcina się od opinii Żmihorskiego
Poprosiliśmy Ministerstwo Klimatu i Środowiska o odniesienie się do wpisu Żmihorskiego, dodając też konkretne pytanie, czy resort wyciągnie zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec autora wspomnianego wpisu. Odpowiedź przyszła dopiero po 12 dniach.
Wpis w mediach społecznościowych dr hab. Michała Żmihorskiego, wicedyrektora ds. naukowych IOŚ-BIP, biologa zajmującego się ochroną przyrody, dotyczący pożaru lasu w Puszczy Solskiej, został sformułowany z perspektywy przyrodniczej i nie jest stanowiskiem Ministerstwa
— odpowiedział portalowi wPolityce.pl resort kontrolowany przez Paulinę Hennig-Kloskę, uznając za zamykające sprawę po prostu odcięcie się ministerstwa od opinii Żmihorskiego.
Zagrożenie pożarowe jest i pozostaje istotnym wyzwaniem z perspektywy gospodarki leśnej i ochrony przyrody. Pożar, szczególnie tak duży jak ten w Puszczy Solskiej, jest znacznym zagrożeniem dla ludzi, przyrody i powodem poważnych strat ekonomicznych, a poprawa retencji wodnej jest wskazana jako skuteczne działanie przeciwpożarowe. MKiŚ aktywnie działa w kierunku promowania retencji wodnej w lasach i odtwarzania mokradeł, również w celu minimalizacji zagrożenia pożarowego
— zapewnił resort.
„Oczekiwałabym jednak pewnej refleksji ministerstwa”
Urszula Pasławska, posłanka PSL, która krytykowała wpis Żmihorskiego, w rozmowie z portalem wPolityce.pl nie ukrywała, że spodziewałaby się bardziej stanowczej reakcji ministerstwa w tej sprawie.
Rozumiem, że można tu mówić o perspektywie przyrodniczej, trudno mi dyskutować z opiniami ludzi, którzy zajmują się tymi sprawami, ale tutaj istotny był też kontekst tej sprawy. Przyroda była niszczona, dorobek życia ludzi po prostu płonął. W związku z tym taki komentarz był bardzo niemoralny, po prostu głupi
— zaznaczyła Pasławska.
Oczekiwałabym jednak pewnej refleksji ministerstwa co do doboru współpracowników i przegląd kadr. Gdyby ministrem klimatu i środowiska był przedstawiciel PSL-u, to taka osoba na pewno nie pełniłaby żadnych funkcji, na których obsadzenie wpływ ma ten resort. Nie jestem ministrem, nie mam sprawczości w tym zakresie, mogę tylko publicznie prezentować swoje stanowisko. Zaniechanie w tej kwestii personalnej na pewno jest dużym błędem ministerstwa, w kontekście wszystkich tych, którzy byli zaangażowani w pomoc po pożarze. O ile trudno oceniać kontekst biologiczny tego wpisu, to jego kontekst czasowy i nawiązanie do tej konkretnej sytuacji powodują, że był niedopuszczalny
— dodała.
Czytaj także
- Skandaliczny wpis doradcy MKiŚ ws. pożaru! „Nie ma się co martwić”. Pasławska nie wytrzymała i zwróciła się do Hennig-Kloski
- 300 hektarów lasu w płomieniach! Setki strażaków, policjantów i żołnierzy WOT pracują bez przerwy. „Niepokoi bardzo mocny wiatr”
- Tragedia w powiecie biłgorajskim! Rozbił się samolot, który uczestniczył w gaszeniu pożaru. Walka z ogniem trwa
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760554-skandaliczny-wpis-po-pozarze-mkis-nie-wyciagnie-konsekwencji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.