Europoseł Marta Wcisło, postanowiła błysnąć fachową uwagą w TVP Lublin i krótko zrelacjonować, jak przybiega produkcja rakiety „Piorun”. Jej wypowiedź zrecenzował Krzysztof Stanowski. - Nie dałbym tej pani zarządzać swoim ogródkiem, a ona jest w komisji bezpieczeństwa PE. Moim zdaniem wszystko co powiedziała jest nieprawdą - stwierdził twórca kanału Zero.
Wypowiedź Wcisło
Marta Wcisło, jako przewodnicząca Regionu Lubelskiego KO, chciała się popisać wiedzą przed najbliższymi wyborcami. Temat rozmowy był jej bliski, przynajmniej teoretycznie, bo jak zaznaczył Stanowski, zasiada ona w komisji bezpieczeństwa Parlamentu Europejskiego.
Polityk KO ujęła się za produkcją rakiet „Piorun”, produkowanych w zakładach Mesko w Skarżysku-Kamiennej.
Produkujemy świetną rakietę, taką ręczną, która się nazywa „Piorun”, która jest produkowana ręcznie, 24 godziny na dobę, na cztery zmiany, produkujemy kilkaset tych rakiet, nie będę mówiła, ile, bo to są pewne dane, których ni mogę ujawnić
— stwierdziła.
Pytam, dlaczego tyle, a nie więcej. Bo jest wszystko robione ręcznie. Dlaczego ręcznie? Bo nie ma pieniędzy na sprzęt, na szybsze procesy technologiczne
— oznajmiła europoseł z KO.
Komentarz Stanowskiego
Wypowiedź polityk Koalicji zirytowała komentatorów platformy X. Skomentował ją między innymi Krzysztof Stanowski.
Nie dałbym tej pani zarządzać swoim ogródkiem, a ona jest w komisji bezpieczeństwa PE. Moim zdaniem wszystko co powiedziała jest nieprawdą:
— nie są robione ręcznie
— nie robimy ich kilkaset dziennie
— fabryka nie działa na cztery zmiany
— wyliczał szef Kanału Zero.
Dwa tysiące sztuk - rocznie
Pani europoseł w jednym miała z pewnością rację: rakiety „Piorun” są świetne. Od lat w swoich arsenałach chcą je mieć również inne kraje. Jednak określenie, że tak zaawansowany sprzęt jest produkowany ręcznie jest zdecydowaną przesadą.
Oczywiście część prac nad rakietą jest wykonywana ręcznie, na przykład skomplikowana kontrola jakości produktu, ale jest to standard w zakładach tego typu na świecie. Fabryka rakiet to jednak nie montownia samochodów, gdzie znaczną część takich pracy mogą wykonać maszyny.
Jak podkreśla sam zakład Mesko, linie i moce produkcyjne są stale rozwijane. Informacja europoseł o produkcji kilkuset sztuk dziennie jest jednak zbyt optymistyczna.
Wprawdzie pani europoseł nie podaje konkretnej liczby zasłaniając się poufnością tej informacji, jednak na stronie rządowej Ministerstwa Aktywów Państwowych z lutego zeszłego roku można znaleźć wiadomość o celu produkcyjnym Mesko, sięgającym nawet dwóch tysięcy sztuk, ale…rocznie.
Czym jest „Piorun”
Przenośny zestaw przeciwlotniczy PIORUN został zaprojektowany do zwalczania śmigłowców, samolotów, bezzałogowych statków powietrznych (UAV) i pocisków manewrujących.
Pocisk posiada zapalnik z czujnikiem zbliżeniowym, który umożliwia atakowanie celów z bliskiej odległości. Dodatkowe celowniki dzienne i termowizyjne zapewniają operatorowi efektywne wykorzystanie systemu nawet w nocy. System posiada również nowy mechanizm startowy z możliwością programowania pocisku przed startem i komunikacji z celownikami dziennymi i nocnymi. PIORUN jest zdolny do identyfikacji i atakowania celów o różnych charakterystykach i w różnych warunkach pogodowych. Jego zdolność do atakowania celów o zmniejszonej sygnaturze odbicia, w tym pocisków manewrujących i bezzałogowych statków powietrznych, została znacznie ulepszona. Kolejną zaletą jest praktycznie całkowita odporność systemu na zakłócenia stosowane w ochronie nowoczesnych samolotów.
— czytamy o polskiej rakiecie „Piorun” na stronie zakładów Mesko.
SC/X/gov.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760550-kompromitacja-kolezanki-tuskarakieta-reczna-produkowana-recznie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.