Prezydent do kontrasygnaty premiera skierował cztery postanowienia dotyczące powołania Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka oraz Marcina Zarzeckiego na członków zarządu Narodowego Banku Polskiego – przekazał po południu NBP. Donald Tusk odmówił całej czwórce. Może dojść do sytuacji, w której stan zarządu spadłby poniżej wymaganej ustawowo liczby
Wszystkie nominacje wróciły do Kancelarii Prezydenta RP
Prezydent RP, na wniosek Prezesa NBP, skierował do kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów cztery postanowienia dotyczące powołania członków Zarządu NBP: prof. Marty Kightley i Ludwika Koteckiego, którzy objęliby swoje funkcje od dnia powołania, a także prof. Przemysława Litwiniuka i dr. Marcina Zarzeckiego – członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy objęliby swoje funkcje odpowiednio od 5 listopada 2026 r. oraz od 2 stycznia 2027 r. Wszystkie cztery nominacje, wobec braku kontrasygnaty, zostały zwrócone do Kancelarii Prezydenta RP”
— przekazał rzecznik NBP Maciej Antes po południu.
Wcześniej Antes informował, że zwrócone bez kontrasygnaty postanowienia prezydenta dotyczyły powołania dwóch członków zarządu banku - Marty Kightley i Ludwika Koteckiego.
Zarząd może spaść poniżej wymaganej ustawowo liczby
W czwartek portal Onet poinformował, że kancelaria premiera zwróciła pismo z kancelarii prezydenta z prośbą o kontrasygnatę nominacji m.in. dla Marty Kightley na wiceprezesa NBP.
Kightley w zarządzie NBP zasiadała od 2020 r., jej kadencja skończyła się w marcu bieżącego roku. Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk nie byli wcześniej w zarządzie NBP, są członkami RPP od 2022 r. - powołał ich Senat. Marcina Zarzeckiego w grudniu 2025 r. powołał do RPP prezydent.
Zgodnie z ustawą, w skład zarządu NBP wchodzi prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Jednakże, zgodnie z konstytucją, co do zasady akty urzędowe prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera z wyjątkiem m.in. wniosku do Sejmu o powołanie prezesa NBP, czy członków RPP. Kontrasygnaty wymaga zatem powołanie członków zarządu banku centralnego.
Obecnie zarząd NBP, wraz z prezesem Adamem Glapińskim, liczy siedem osób. W listopadzie kończy się kadencja obecnego wiceprezesa Adama Lipińskiego powołanego w 2020 r. Jeśli jego kadencja nie zostanie przedłużona lub na jego miejsce nie zostanie wybrana nowa osoba, może dojść do sytuacji, w której liczba członków zarządu spadłaby poniżej wymaganej ustawowo liczby.
SC/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760334-proba-paralizu-nbp-fatalna-decyzja-tuska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.