„Wy się przyznaliście, że mieliście instrumenty, wszczynając to śledztwo 17 kwietnia, tylko przez te wszystkie miesiące nie zrobiliście nic. Bita była polityczna piana, i to jest wasza odpowiedzialność. Próba gonienia króliczka, przerzucania winy na kogo innego, jest próbą ukrycia tego - i tu się nie zgodzę z panem posłem Kuźmiukiem, który powiedział że to jest państwo z kartonu - że tego państwa w ogóle tam nie było” - powiedział w Sejmie Zbigniew Bogucki, szef KPRP.
Prezydencki minister przedstawił w Sejmie 15 poprawek do ustawy o kryptoaktywach. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że partia premiera Donalda Tuska w tej sprawie odrzuca nawet propozycje swoich koalicjantów.
Czytaj także
„Będziecie mieli merytoryczne weto, które merytorycznie przegracie”
Kolejny już raz dyskutujemy nad kwestią rynku ustawy o kryptoaktywach. Właściwie ten czas mógł być spożytkowany zdecydowanie lepiej, korzystniej, gdyby rząd i większość koalicji rządowej, chciały słuchać pana prezydenta, a nie za takim nakazem premiera Donalda Tuska ścierać się z prezydentem i za każdym razem przedstawiać właściwie tę samą ustawę
— podkreślił szef Kancelarii Prezydenta RP.
Ja na posiedzeniu komisji przedstawiłem pakiet poprawek w imieniu pana prezydenta. To było 15 poprawek, a ich celem było wprowadzenie rozwiązań umożliwiających prowadzenie działalności gospodarczej na rynku kryptoaktywów, bez konieczności ponoszenia nieuzasadnionych, nadmiernych kosztów nadzoru oraz uwzględniających we właściwy sposób zasady konstytucyjne dotyczące swobody prowadzenia działalności gospodarczej oraz ochrony własności innych praw majątkowych, przy blokadzie domen internetowych oraz rachunku kryptoaktywów
— dodał Bogucki.
Wszystkie zgłoszone w imieniu pana prezydenta poprawki, dotyczące wskazanej powyżej kwestii, zostały odrzucone. Dlaczego? Nie wiem… Odrzucone zostały wcześniej, podczas drugiego procedowania tej ustawy w Senacie, kiedy to klub Prawa i Sprawiedliwości, po dyskusjach z Kancelarią Prezydenta, próbował zgłosić te poprawki. I wtedy, bez dyskusji, także zostały wszystkie wyrzucone do kosza. Będziecie mieli więc kolejne merytoryczne weto, które po raz kolejny merytorycznie przegracie
— podkreślił.
Dlaczego koalicja mówi „ani kroku wstecz”?
Demokracja polega na tym, że nawet jeżeli się różnimy, powinniśmy ze sobą współpracować dla dobra obywateli. Jeżeli prezydent, który ma ostatnie słowo w tej sprawie, bo to od pana prezydenta zależy, czy ustawa zostanie podpisana, wskazuje konkretne artykuły i konkretne uchybienia natury konstytucyjnej po to, żeby zwiększyć ochronę obywateli, czyli inwestorów, po to, żeby zwiększyć gwarancje konstytucyjne i realny nadzór Komisji Nadzoru Finansowego, polskiego regulatora, a państwo nie chcecie na ten temat dyskutować. To znaczy, że jest brak dobrej woli, brak zrozumienia istoty i fundamentów demokracji
— dodał minister.
Zamiast współpracować, zamiast pochylić się także nad poprawkami waszego koalicjanta, Polski 2050 – bo zostały tutaj złożone trzy poprawki - wy mówicie: „ani kroku wstecz”. Skoro państwo te poprawki przynajmniej na komisji odrzuciliście, to gdzie tutaj jest chęć na to, żeby rozmawiać o tej ustawie merytorycznie?
— pytał.
Też apeluję o to, żeby podczas jutrzejszego głosowania jednak ta refleksja przyszła, że nie warto tutaj po raz kolejny rozpoznawać weta prezydenta, tylko warto, żeby podjąć dyskusję i wprowadzić te poprawki, a przynajmniej część z nich, być może poprawki swojego koalicjanta, bo to nie są poprawki Konfederacji Korony Polskiej czy Prawa i Sprawiedliwości czy nawet prezydenta. Nie chcecie słuchać nikogo, słuchacie tylko Donalda Tuska, który powiedział wam: „w tej sprawie nie możemy się cofnąć, bo ona daje nam paliwo polityczne”. Dziękuję za to, że jedna z poprawek na komisji została przyjęta. To była ostatnia poprawka, ona jest już dzisiaj w tekście tej ustawy, ważna poprawka dotycząca kwestii raportowania wspólnego Ministerstwa Finansów, ale także Komisji Nadzoru Finansowego. I tutaj jakaś minimalna refleksja nastąpiła, za co dziękuję. Tylko pytanie: co dalej?
— zastanawiał się Bogucki.
Co jest skandalem?
Szef KPRP zwrócił się do posła KO Jarosława Urbaniaka.
Pan mówi, że to skandal, że kandydat na prezydenta, a dziś prezydent Rzeczypospolitej był na konferencji CPAC. Pan wie, co jest skandalem? Skandalem jest to, że jeżeli mieliście informacje, jeżeli rząd miał informacje o zagrożeniu, jak twierdzi premier, powiązań rosyjskich, to nie przekazaliście tych ostrzeżeń wcześniej panu prezydentowi Dudzie, że nie powinien tam być. Dlaczego takich ostrzeżeń nie było? Mieliście te informacje czy nie? Bo jeżeli tak, to albo świadomie zatailiście to przed prezydentem Dudą. a później zatailiście przed kandydatem na prezydenta dziś prezydentem Polski, albo to wszystko jest lipa, jak już kiedyś słyszeliśmy wiele lat temu. Dlatego ja bym się na ten CPAC, panie pośle Urbaniak, nie powoływał jednak bo to obnaża, niestety, waszą arogancję
— podkreślił Zbigniew Bogucki.
Współpracownik prezydenta odpowiedział także na pokrzykiwania posła KO Sławomira Nitrasa.
To, gdzie jeździ prezydent, to wybiera prezydent. Panie pośle Nitras, pan już swojego kandydata tak poprowadził, że został prezydentem, ale cały czas w Warszawie. Ja wiem, nie musi pan już radzić. Wystarczy że pan radził Rafałowi Trzaskowskiemu, za to dziękujemy, bo nie jest dzisiaj między innymi dzięki panu prezydentem Polski. Bardzo dobrze w ten sposób, pewnie niezamierzony, pan się przysłużył Polsce i przysłużył temu, że jest dobry prezydent.
—stwierdził.
Natomiast jeśli chodzi o reklamy Zondacrypto, o których mówił pan poseł Urbaniak. Panie pośle, ostatni raz reklamował Zondacrypto wie pan kto? Pana szef, premeir Donald Tusk, w lutym tego roku, kiedy stał z koszulką jednej z ekstraligowych drużyn i nie miał żadnego problemu po niejawnym posiedzeniu Sejmu, po 5 grudnia, za dwa miesiące wyjść i stać z koszulką z napisem reklamowym Zondacrypto. To nie był prezydent Nawrocki, to nie byli posłowie Konfederacji czy Prawa i Sprawiedliwości. To był premier polskiego rządu który nazywa się Donald Tusk i to nie jest w mediach prawicowych, to jest na profilach pana premiera Donalda Tuska
— przypomniał Bogucki.
„Państwa w ogóle tam nie było”
Szef Kancelarii Prezydenta RP ocenił, że rząd miał wszystkie instrumenty, jednak nie podjął konkretnych, zdecydowanych działań i dziś próbuje wykorzystać sprawę kryptowalut politycznie.
Wy się przyznaliście że mieliście instrumenty, wszczynając to śledztwo 17 kwietnia, tylko przez te wszystkie miesiące nie zrobiliście nic. Bita była polityczna piana, i to jest wasza odpowiedzialność. Próba gonienia króliczka, przerzucania winy na kogo innego, czy na opozycję, czy na pana prezydenta, jest próbą ukrycia tego - i tu się nie zgodzę z panem posłem Kuźmiukiem, który powiedział że to jest państwo z kartonu - że tego państwa w ogóle tam nie było
— wskazał.
Obywatele nie widzieli państwa. To, że wyjechał pan Kral, to jest wasza „zasługa”.
— dodał.
Bogucki zaapelował do rządu o „pewną refleksję, żeby tę sprawę zakończyć i przestać kłamać”.
Czytaj także
sejm.gov.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760283-kryptoaktywa-w-sejmie-bogucki-bedziecie-miec-kolejne-weto
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.