„Jesteśmy tutaj wszyscy ze sobą w kontakcie. Myślę, że to jest przykład dobrego współdziałania i jednego strategicznego kierunku. Tu nie ma między nami sporu o strategię, o filozofię, o zadanie, które jest do wykonania, czyli obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce” - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Sejmie. Lider PSL poinformował, że rozmawiał w nocy z prezydentem Karolem Nawrockim ws. doniesień o rzekomym porzuceniu pomysłu przez USA, żeby przesłać wycofywanych żołnierzy z Niemiec do Polski.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz dementuje doniesienia medialne ws. wstrzymania planowanego przerzutu 4 tys. żołnierzy USA do Polski. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk wyjaśnił, że komunikat dotyczy Niemiec.
Portal Army Times na X poinformował wczoraj, że „armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski, sprowadzając liczbę amerykańskiego personelu w Europie do poziomów sprzed 2022 roku — przed inwazją Rosji na Ukrainę”.
To nieprawda. Ten komunikat dotyczy Niemiec. Nie dotyczy Polski. Polska sukcesywnie zabiega o zwiększenie obecności wojsk amerykańskich
— napisał wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk na X.
Sprawę skomentował też na X wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz:
Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO.
Na wpis szefa MON odpowiedział minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Bardzo ważne! Odwołanie rotacji US Army nie dotyczy Polski
— napisał na X.
„Otrzymałem niepokojące doniesienia”
Portal Army Times podał, że odwołany został przyjazd 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, na który składa się ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem.
Dodał, że przedstawiciel sił lądowych potwierdził decyzję wczoraj, ale nie podał szczegółów i odesłał ze wszystkimi pytaniami do Pentagonu, który nie odpowiedział na prośbę o informację.
Część sił 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej ma być już w Polsce, a sprzęt jest w drodze zgodnie z planem przerzutu. Decyzja miała być zaskoczeniem. Portal podaje, że informacja zaczęła jednak krążyć już we wtorek rano wśród żołnierzy, którzy wysyłali wiadomości do przyjaciół i bliskich o zmianie planów.
Czytaj także
Army Times przywołuje wypowiedzi wiceszefa komisji senackiej ds. sił zbrojnych, Jacka Reeda, podczas wtorkowego wysłuchania z udziałem dowódcy US Army gen. Chistophera LaNeve’a oraz sekretarza sił lądowych Dana Driscolla. Reed zwrócił uwagę na dziurę 2 mld dol. w budżecie sił lądowych.
Otrzymałem niepokojące doniesienia o możliwości odwołania rotacji szkoleniowych, ograniczeniu liczby godzin lotów oraz redukcji zasobów szkoleniowych Gwardii Narodowej i Rezerwy
— mówił Reed. Temat nie został jednak podjęty przez urzędników.
Ani Pentagon, ani rzecznik sił US Army w Europie jak dotąd nie odpowiedział na pytania PAP w tej sprawie.
W ubiegłym roku Pentagon wycofał jedną brygadę wojsk USA rotacyjnie stacjonującą wówczas w Rumunii. Sprawa wywołała krytykę m.in. ze strony szefów komisji sił zbrojnych w Kongresie, którzy wielokrotnie później przestrzegali Pentagon przed podobnymi ruchami.
Na początku br. Kongres uchwalił zapisy w ramach corocznej ustawy o budżecie Pentagonu, które zabraniają redukcji amerykańskich sił zbrojnych w Europie poniżej poziomu 76 tys. na więcej niż 45 dni, dopóki szef Pentagonu i szef Dowództwa Europejskiego (EUCOM) nie przedstawią Kongresowi oddzielnych raportów uzasadniających podjęcie decyzji.
Kosiniak-Kamysz uspokaja ws. żołnierzy USA
Kosiniak-Kamysz zapytany na konferencji prasowej o przyczynę „zamieszania” w kwestii liczebności żołnierzy USA w Polsce, odpowiedział, że sytuacja związana jest ze zmianą koncepcji USA.
Prezydent Donald Trump zaproponował wycofanie części wojsk amerykańskich z Niemiec i może to skutkować tym, że inne jednostki wojskowe, inny pułk, inna brygada będzie np. dyslokowana w Polsce niż ta, która była planowana, (…) ale dla Polski to nie oddziałuje negatywnie pod względem zdolności i liczebności
— powiedział szef MON.
Dodał, że w czasie zimnej wojny - która skończyła się 35 lat temu - „obecność wojsk amerykańskich w Niemczech miała inne znaczenie, tam była granica między Wschodem, a Zachodem, tam była żelazna kurtyna”, ale dziś jest ona zupełnie gdzie indziej.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że obecnie to Polska jest krajem granicznym, jest - jak mówił - „wschodnim obrońcą wartości i terytorium europejskiego, naszej gospodarki i naszej cywilizacji”.
Więc naturalne jest to, że więcej wojsk powinno być bliżej zagrożenia, a nie dalej od niego
— dodał szef MON.
Podkreślił, że chciałby ponownie podziękować amerykańskim sojusznikom za „wzajemną solidarność, za współpracę, za lojalność, za szybkie deklaracje”.
I uspokoić tych wszystkich, którzy są zaniepokojeni reorganizacją wojsk amerykańskich, co jak widać może też rodzić pewną dezinformację, ale obecność wojsk amerykańskich dla wszystkich: dla rządu, dla prezydenta, dla wszystkich uczestników życia publicznego jest po prostu absolutnie priorytetem
— oświadczył Kosiniak-Kamysz.
„Europa musi brać większą odpowiedzialność”
Lider PSL zaznaczył, że w nocy był w kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie, a wiceminister obrony Paweł Zalewski będzie rozmawiał dziś z zastępcą szefa Pentagonu Peta Hegsetha.
Czytaj także
Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską. Polska jest żelaznym sojusznikiem wypełniającym wszystkie zobowiązania wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego. Wydajemy prawie 5 proc. na zbrojenia
— przypomniał szef MON. Dodał, że sojusz polsko-amerykański jest bardzo silny.
Polska - mówił szef MON - jest włączona w proces budowy NATO 3.0.
Europa musi brać większą odpowiedzialność na siebie za swoje bezpieczeństwo, nie tylko poprzez wzrost wydatków, ale poprzez rozwój swoich zdolności operacyjnych pomiędzy różnymi armiami europejskimi. To połączenie musi być jeszcze silniejsze: wspólne ćwiczenia, wspólna wymiana doświadczeń, wspólne strategie
— stwierdził.
Zastrzegł, że bez Stanów Zjednoczonych, ich roli odstraszania nuklearnego i obecności na wschodniej flance NATO „nie ma możliwości mówienia o bezpiecznej Europie w najbliższych dziesięcioleciach, a na pewno w najbliższych latach”.
„Rozmawiałem też z prezydentem Nawrockim”
Na dzisiejszym briefingu prasowym Kosiniak-Kamysz pytany był, czy kontaktował się z prezydentem Nawrockim w tej sprawie. Szef MON przekazał, że „od samego początku” był w kontakcie z premierem.
W nocy rozmawiałem też z prezydentem Nawrockim
— dodał.
Jesteśmy tutaj wszyscy ze sobą w kontakcie. Myślę, że to jest przykład dobrego współdziałania i jednego strategicznego kierunku. Tu nie ma między nami sporu o strategię, o filozofię, o zadanie, które jest do wykonania, czyli obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce
— zapewnił szef resortu obrony.
„Przyczynia się do wzmocnienia NATO”
Widzieliśmy te doniesienia. Wiemy, że Stany Zjednoczone pracują nad dostosowaniem swojej obecności w Europie. Skupienie się na siłach rotacyjnych nie wpłynęłoby na plany odstraszania i obrony NATO. Już teraz obserwujemy zwiększoną obecność (sił - PAP) Kanady i Niemiec na wschodniej flance (Sojuszu Północnoatlantyckiego - PAP). Wszystko to przyczynia się do wzmocnienia NATO jako całości
— przekazał PAP przedstawiciel Kwatery Głównej Sojuszu w Brukseli.
Czytaj także
- Co Kosiniak-Kamysz zrobi z deklaracją Trumpa ws. amerykańskich żołnierzy? Krótka instrukcja Cenckiewicza dla szefa MON
- Najpierw słowa Trumpa o żołnierzach, potem jasna deklaracja szefa MON: „Polska jest gotowa przyjąć”. Co na to Tusk, który nie chciał „podbierać”?
- Amerykańscy żołnierze z Niemiec trafią do nas? Trump chwali Polskę i stwierdza: „Może”. Co mówi o prezydencie Nawrockim?
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760241-zolnierze-usa-nie-dla-polski-kamysz-w-kontakcie-z-nawrockim
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.