Działający od ponad 10 lat „Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” miał zebrać miliony z darowizn, jednak niewielką część przeznacza na realizację celów statutowych. „Ośrodek zbiera pieniądze m.in. na pozwanie Przemysława Czarnka, mimo że przed laty na ten sam cel zebrał ponad 20 tys. zł” – czytamy na portalu Zero.pl. Jak to możliwe, że organizacja słynąca z oskarżania ludzi (zwłaszcza polityków prawicy) i starająca się uchodzić za ostoję moralności, ma problemy z transparentnością?
Prezydent Karol Nawrocki, były prezydent Andrzej Duda, były wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak, wiceprezes i kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek- to tylko cztery nazwiska z długiej listy polityków, których chciał postawić przed sądem tzw. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Na te cele OMZRiK prowadził i prowadzi zbiórki pieniędzy. Jak się okazuje - niekiedy nawet dwa razy na ten sam cel. Od 2022 r. nie publikuje też w sieci swoich sprawozdań finansowych, mimo że w samym tylko serwisie Zrzutka.pl fundacji udało się zebrać 1,5 mln zł.
Kulisy działalności OMZRiK
Finanse „Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” prześwietlił Paweł Figurski z portalu Zero.pl.
Dotarliśmy do niepublikowanych sprawozdań OMZRiK. Wynika z nich, że fundacja na realizację celów statutowych wydaje niewielki ułamek zebranych funduszy. W 2019 r. na cele statutowe przeznaczyła 36 tys. zł (ok. 8 proc. wpływów), a na wynagrodzenie prezesa – 60 tys. zł. Ośrodek zbiera pieniądze m.in. na pozwanie Przemysława Czarnka, mimo że przed laty na ten sam cel zebrał ponad 20 tys. zł. Działalność założycieli OMZRiK nie kończy się na tej organizacji. Na żonę jednego z nich także zarejestrowana jest fundacja, która prowadzi zbiórki m.in. na „ukaranie Popka za krzywdzenie zwierząt i dzieci”. Przedstawiciele fundacji nie odpowiedzieli na nasze pytania, zarzucając brak rzetelności w materiale dotyczącym wyroku więzienia jednego z nich
— czytamy.
Fundacja regularnie apeluje o wpłaty, często uskarżając się na problemy finansowe. Jej założyciel, Rafał Gaweł, jest osobą prawomocnie skazaną na dwa lata więzienia w sprawie dotyczącej podrabiania faktur VAT, oszustwa, kradzieży oraz przywłaszczenia pieniędzy w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej i społecznej. Chodzi o kwotę 800 tys. zł. Gaweł utrzymuje, że wyrok jest motywowany politycznie, jednak nawet były szef MS Adam Bodnar w rozmowie z Figurskim nie daje wiary tym wyjaśnieniom. Założyciel OMZRiK przebywa w Norwegii. Gaweł wielokrotnie przekonywał, że w Polsce (kiedy był skazany, władzę w naszym kraju sprawowała Zjednoczona Prawica, a OMZRiK za cel obiera sobie głównie polityków partii konserwatywnych) jest ofiarą prześladowań politycznych, jednak Sąd Najwyższy nie znajduje na to dowodów, a do Polski aktywista nie wraca nawet po zmianie władzy. Co więcej, zarzuty związane z oszustwami finansowymi usłyszał także jego kolega Konrad Dulkowski.
Pokrzywdzonymi w sprawie są m.in. Miasto Stołeczne Warszawa, samorząd województwa podlaskiego, jedna z warszawskich spółdzielni mieszkaniowych, operatorzy telekomunikacyjni, rozgłośnia radiowa oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych
— czytamy.
Z „sukcesami”, lecz bez konkretów
Dokładnie opisano także metody działania fundacji - na przykładzie procesu wytoczonemu Andrzejowi Dudzie, prezydentowi RP w latach 2015-2025 za wypowiedź dotyczącą filmu Agnieszki Holland „Zielona Granica”. OMZRiK zorganizował zrzutkę, której celem było zebranie 39 tys. zł, jednak pozyskał o ok. 10 tys. zł mniej. Po wyznaczeniu przez sąd daty pierwszej rozprawy. Ośrodek prosił o dalsze wsparcie finansowe, zapowiadając, że proces przeciwko prezydentowi będzie „długi i ciężki”. Tymczasem stołeczny Sąd Okręgowy w zaledwie kilka tygodni oddalił powództwo prezesa OMZRiK Konrada Dulkowskiego. Mimo to pieniądze pozostały na koncie ośrodka.
Poza Andrzejem Dudą organizacja próbuje pozywać też innych polityków z pierwszych stron gazet. Głównie – jeśli nie wyłącznie – z prawej strony sceny politycznej. Przeczesuje Internet i wyłapuje wpisy oraz zachowania również osób niepublicznych, które – jej zdaniem – zasługują na interwencję organów ścigania. Wszystkie wpisy opatrzone są informacją o zbiórce pieniędzy
— opisuje portal Zero.pl. Organizacja zapytana pod jedną ze zbiórek o finanse, odesłała do sprawozdań na stronie internetowej, jednak te nie są publikowane od 2022 r.
Jak czytamy, dziennikarz dotarł do najnowszych dokumentów, z których wynika, że założyciele OMZRiK żyją z pieniędzy zebranych przez ośrodek, a z darowizn fundacja gromadzi każdego roku ogromne środki. Mimo to OMZRiK regularnie uskarża sie na problemy finansowe i błaga o wsparcie. Chętnie chwali się także „sukcesami”, takimi jak doprowadzenie do skazania działaczy ONR czy byłego księdza Jacka Międlara, a nierzadko rozdmuchuje efekty swoich działań (np. pisząc o „przestępstwach kryminalnych” takich polityków, jak Piotr Gliński czy Mariusz Błaszczak, którymi zajmą się sądy. By wzmocnić przekaz, tego rodzaju wpisy ilustrowane są zdjęciami parlamentarzystów z zasłoniętymi twarzami).
Kiedy w lutym 2025 r. OMZRiK utworzył w serwisie Zrzutka.pl zbiórkę zatytułowaną „POSTAWIĆ KAROLA NAWROCKIEGO PRZED SĄDEM!”, w opisie przypisywał sobie m.in. „oskarżenie Patryka Jakiego, Beaty Kempy, Beaty Mazurek”. „To dzięki nam odszedł z polityki Tomasz Poręba, szef sztabu wyborczego PiS; to my doprowadziliśmy do wszczęcia śledztwa w sprawie Wyborów Kopertowych; to my skutecznie pozwaliśmy Andrzeja Dudę”. Za co konkretnie miał być postawiony przed sądem Karol Nawrocki - wtedy kandydat obywatelski z poparciem PiS, obecnie prezydent RP? „Analizując działalność Karola Nawrockiego znaleźliśmy bardzo niepokojące informacje. Zamierzamy je skatalogować, uzupełnić, zebrać zeznania świadków i przedstawić polskim organom ścigania. Doprowadzenie do śledztwa w sprawie pisowskiego kandydata na stanowisko Prezydenta RP może radykalnie zmienić przebieg kampanii wyborczej” - i to tyle na temat Karola Nawrockiego. Nieco więcej można było przeczytać we wpisie na Facebooku, ale konkretów również brak. „Codziennie otrzymujemy nowe szokujące informacje dotyczące tego pisowskiego kandydata na urząd Prezydenta RP. Coraz wyraźniej widać, że mamy do czynienia z osobą zdeprawowaną, dopuszczającą się czynów niemoralnych i mając związki ze środowiskiem gangsterskim i neonazistowskim” - oburzał się OMZRiK, poza tym chwaląc się wymienianymi już wcześniej „sukcesami” i uskarżając się na problemy finansowe.
Tymczasem wiele z tych spraw polega na złożeniu przez organizację do sądu subsydiarnego aktu oskarżenia. A z tej instytucji można skorzystać, kiedy prokuratura dwukrotnie odmówi wszczęcia dochodzenia lub umorzy postępowanie. Innymi słowy: prokuratura uznaje, że do przestępstwa nie doszło, jednak mimo to można samodzielnie wnieść akt oskarżenia do sądu, który musi go rozpatrzyć.
Przedstawiciele fundacji nie chcieli odpowiedzieć Figurskiemu na pytania. ” Z oskarżania innych uczynili sposób na życie, a sami nie mogą pochwalić się czystą kartą” - czytamy o OMZRiK.
Czytaj także
zero.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760239-jak-dziala-omzrik-szokujace-kulisy-finansow-organizacji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.