Branża budowlana przeżywa ciężkie chwile. Papierkiem lakmusowym problemów okazała się budowa dróg ekspresowych. Wykonawcy muszą mierzyć się z nieustannie wzrastającymi kosztami inwestycji. Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało waloryzację umów, ale branża wskazuje, że dodatkowe pieniądze nie rekompensują wcześniejszych strat, tylko są na „bieżąco konsumowane przez kolejne, nieprzewidywalne podwyżki”.
Jak czytamy na portalu money.pl, branża budowlana zaczyna odczuwać poważne kłopoty. Według najbardziej aktualnego Barometru EFL, w segmencie panują najgorsze od ponad trzech lat nastroje. Sektor (odpowiedzialny za 7 proc. polskiego PKB) nie skupia się w drugim kwartale roku na rozwoju i inwestycjach. „Budowlanka” rzuca siły do ochrony płynności oraz utrzymaniu przedsiębiorstw. W badaniu wzięło udział 600 firm, wśród nich znajdują się takie, które są kluczowe dla wykonawców inwestycji GDDKiA. Branża wskazuje, że problemem są nagłe i duże wzrosty kosztów materiałów oraz paliw.
GDDKiA prowadzi pertraktacje z „budowlanką” ws. waloryzacji wcześniej podpisanych umów, ale nieustannie dochodzi do sporów (o ile może wzrosnąć wartość kontraktów). Od 2023 roku mogą liczyć na 15 proc., ale przedsiębiorstwa biją na alarm, iż nie jest to wystarczające. Ministerstwo Infrastruktury obiecało dokonać waloryzacji (21 proc.). GDDKiA przekazała, że parafowanie pierwszych aneksów waloryzacyjnych do umów zaplanowano na lato.
„Problem głębokich strat”
Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa dr Damian Kaźmierczak odniósł się w rozmowie z money.pl do deklaracji Ministerstwa Infrastruktury. Zaznaczył, że związek przyjął ją z „dużą satysfakcją”.
Problem głębokich strat, których doświadczają firmy wykonawcze realizujące kontrakty dla GDDKiA po bezprecedensowym wzroście kosztów budowy wywołanym wybuchem wojny w Ukrainie, jest naprawdę bardzo poważny. Brak reakcji mógłby skutkować kolejnymi odstąpieniami od kontraktów, a w skrajnych przypadkach także kolejnymi bankructwami. Problem dotyczy bowiem całego rynku drogowego, choć, rzecz jasna, poszczególne firmy odczuwają te trudności z różnym natężeniem
— dodał.
Papierkiem lakmusowym dla fatalnej sytuacji okazała się budowa 12,5-kilometrowego odcinka S19 Domaradz-Krosno (podkarpackie). Mostostal Warszawa (wykonawca) wskazał, iż wartość umowy powinna zostać powiększona o 550 mln zł. Realizator projektu odstąpił od prac 2 kwietnia br., na dwa tygodnie przed waloryzacją limitów. GDDKiA zaznaczyła, że wykonawca nie przedstawił dostatecznie mocnych argumentów, które by mogły usprawiedliwić porzucenie prac i odstąpienie od umowy. Mostostal Warszawa otrzymał 30 dni na powrót na plac budowy (termin mija w tym tygodniu). Firma stoi twardo przy swoim stanowisku i do realizacji projektu nie zamierza wracać.
„Nieprzewidywalne podwyżki”
„Budowlanka” jest zadowolona z decyzji MI ws. dodatkowej waloryzacji. Inaczej sprawa się ma jeżeli chodzi o to, kiedy środki mają zostać wypłacone.
Niepokoją nas informacje, że środki te miałyby zostać wypłacone dopiero w wakacje
— komentuje dla money.pl Katarzyna Łazarz-Brzezińska (wiceprezes zarządu spółki PRD Nowogard – lider grupy budującej odcinek S3 Darobądź-Troszyn).
Środki z waloryzacji, które miały kompensować wcześniejsze wzrosty cen, są w praktyce na bieżąco konsumowane przez kolejne, nieprzewidywalne podwyżki
— dodała.
Według szacunków branży budowlanej deficyt liczony jest w miliardach. Założyciel, prezes i właściciel pakietu kontrolnego akcji Mirbud S.A., Jerzy Mirgos, w rozmowie z money.pl mówił niedawno, że: „Polski Związek Pracodawców Budownictwa szacował, że chodzi ogółem o kwotę około 2 mld zł. Innymi słowy - tyle musiałby wygospodarować budżet państwa, by pokryć ten deficyt w całości”. Dodał, że brak waloryzacji oznacza widmo upadłości poszczególnych firm.
„Problemy z osiągnięciem rentowności”
Na ten moment perspektywa porzucanych prac przy inwestycjach jest oddalona, ale nie została zażegnana.
Mocna zima w pierwszym kwartale i dosyć duża walka na rynku budowlanym w przetargach spowodują, że w 2026 r. będzie duża presja na marże
— wskazał Marcin Węgłowski, członek zarządu firmy Budimex.
Spodziewamy się, że w kolejnych latach presja wzrostu cen materiałów budowlanych będzie i firmy, które nie uwzględnią tego w ofertach mogą mieć problemy z osiągnięciem rentowności
— ocenił.
Niebezpieczeństwa dostrzega również GDDKiA, które wystosowało do branży komunikat: „żadne rozwiązania, w tym mechanizm waloryzacji, nie zwalniają wykonawców z analizy ryzyka i rzetelnej wyceny ofert ”.
xyz
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760219-dramat-w-budowlance-nie-dokoncza-drog-z-czasow-pis
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.