Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który po wniosku posłów PiS wypowiedział się nt. sposobu odebrania ślubowania od sędziów TK, potwierdza stanowisko prezydenta - podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że KPRP czeka na rozstrzygnięcie TK, co do prezydenckiego wniosku w tej sprawie.
„Wobec prezydenta” czyli „w obecności prezydenta”
We wczorajszym wyroku TK orzekł, że przepis ustawy o statusie sędziów Trybunału, rozumiany w ten sposób, że wyznacza prezydentowi obowiązek odebrania ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału jest niezgodny z konstytucją. W pozostałej części wniosku umorzył postępowanie. Wniosek do TK skierowała w tej sprawie grupa posłów PiS, na kanwie marcowego wyboru sześciorga sędziów do TK przez Sejm.
Trybunał podkreślił także, że sformułowanie „wobec prezydenta” oznacza złożenie ślubowania „w obecności prezydenta”, „rozumianej dosłownie i faktycznie”. Kwestia interpretacji określenia „wobec” była elementem sporu między m.in. obecną koalicją rządzącą a KPRP w kontekście odebrania ślubowań od wybranych w marcu sędziów.
Odnosząc się do tego wyroku, Leśkiewicz powiedział dziś w Sygnałach Dnia Polskiego Radia, że zgodnie z konstytucją orzeczenia TK „są ostateczne i mają moc obowiązującą”.
Ta wykładnia, której dokonał TK jest obowiązująca. My staliśmy od początku na tym stanowisku, Kancelaria Prezydenta, pan prezydent, że złożenie ślubowania wobec prezydenta oznacza „w obecności” głowy państwa, „w obecności” pana Prezydenta
- przypomniał Leśkiewicz.
Dwa warunki „nie zostały wypełnione”
Jak stwierdził, by zostać sędzią Trybunału potrzebne jest spełnienie trzech warunków: być wybranym na to stanowisko przez Sejm, złożyć ślubowanie wobec prezydenta i otrzymać zakres zadań wyznaczone stanowisko przez prezesa TK. W przypadku czworga z sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK, dodał, dwa ostatnie warunki „nie zostały wypełnione”.
Przypomniał też, że prezydent skierował do TK w trybie art. 189 konstytucji wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego.
Czekamy na rozstrzygnięcie Trybunału w tej sprawie
— powiedział Leśkiewicz.
Chodzi o wybór sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którego Sejm dokonał 13 marca br. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło później ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
„Wobec prezydenta” bez prezydenta
9 kwietnia - podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej - tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali poświadczone notarialnie pisemne roty ślubowań na biurze podawczym prezydenckiej kancelarii.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.
„Czynności w Sejmie bez skutków prawnych”
Szef KPRP oświadczał wówczas, że prezydent Nawrocki nie uznaje „tego, co zdarzyło się w Sejmie” za ślubowanie sędziów TK i zapowiedział wniosek w sprawie sporu kompetencyjnego między prezydentem i Sejmem. Ten został opublikowany na stronie Trybunału pod koniec kwietnia. We wniosku tym podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”.
Natomiast sam spór kompetencyjny między prezydentem a Sejmem dotyczy określenia „centralnego konstytucyjnego organu państwa, który jest uprawniony do przeprowadzenia uroczystości ślubowania i jego formy oraz osobistego odebrania ślubowania, a także posiada związaną z tym kompetencję do interpretacji przepisów konstytucji”.
Zabezpieczenie ws. KRS
W dzisiejszej rozmowie rzecznik prezydenta został też zapytany o postanowienie zabezpieczające, które wczoraj wydał TK w sprawie Krajowej Radzie Sądownictwa. W postanowieniu tym Trybunał nakazał Sejmowi wstrzymanie wyboru sędziów do Rady; sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka ustaliła później listę 15 sędziów - kandydatów do KRS.
Na razie jest zabezpieczenie, czekamy na decyzję Trybunału Konstytucyjnego
– odparł Leśkiewicz. Jego zdaniem do czasu wydania wyroku Trybunału w sprawie KRS, Sejm „nie może podejmować żadnych decyzji”, też tej dotyczącej wyboru sędziowskiej części Rady.
Wydane przez TK postanowienie zapadło w sprawie wniosku skierowanego w lutym do TK przez posłów PiS. Dotyczy on zbadania konstytucyjności przepisów o KRS w zakresie możliwości sprowadzenia roli Sejmu przy tym wyborze do funkcji „notariusza” zatwierdzającego decyzje środowiska sędziowskiego. Głosowanie Sejmu w sprawie listy 15 kandydatów do Rady - jak wynika z harmonogramu obrad - jest zaplanowane na 15 maja przed południem.
„Zbigniew Ziobro jest wolnym człowiekiem”
Rzecznik prezydenta był ponadto pytany o sprawę b. ministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS Zbigniewa Ziobry, który jest podejrzanym w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości i obecnie, jak informował w niedzielę, przebywa w USA. Później Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie komentatorem politycznym tej stacji.
Resort spraw zagranicznych wysłał wczoraj notę do Ambasady USA w Warszawie, w której zwraca się z prośbą o wskazanie podstaw prawnych i faktycznych wjazdu Zbigniewa Ziobry na teren Stanów Zjednoczonych. Leśkiewicz został zapytany, czy jeżeli MSZ poprosi prezydenta o pomoc – ze względu na jego dobre relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem – to prezydent „pomoże, jeżeli chodzi o ustalenie i sprowadzenie Zbigniewa Ziobro”.
Ale w czym tu pomagać?
— zapytał Leśkiewicz.
Zbigniew Ziobro jest wolnym człowiekiem, miał prawo, ma prawo poruszać się po całym świecie. Wyjechał sobie do Stanów Zjednoczonych, bo takie miał prawo i taką miał chęć, czy potrzebę i tyle. To jest jego prywatna sprawa
— odparł rzecznik.
Dodał, że Ziobro nie jest poszukiwany czerwoną notą Interpolu i nie ma wystawionego Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Rzecznik podkreślił, że nie będzie oceniał też kwestii ew. zatrudnienia Ziobry w Telewizji Republika. Stwierdził jednak, że jeżeli Ziobro „czuje się kompetentny do tego, by komentować wydarzenia polityczne w jednej z komercyjnych telewizji, to ma prawo to robić”.
Ja nie będę tego oceniał, tak jak nie będę oceniał tego, czy pan redaktor pracuje w jednej redakcji, czy w drugiej, czy ktokolwiek ma jedno zatrudnienie, czy dwa zatrudnienia. Jeżeli pracuje legalnie, to ma do tego prawo
— stwierdził.
SC/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760159-co-oznacza-wyrok-tk-potwierdza-stanowisko-prezydenta
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.