„Sąd w tym składzie nie daje mi żadnych gwarancji na uczciwy proces. Wręcz przeciwnie, są przesłanki ku temu, że jest odwrotnie. Kłamie, oszukuje, podaje nieprawdziwe informacje, jest źle zorganizowany. Przed chwilą została zakończona sprawa dzisiejsza, następnie zostaliśmy zaproszeni z powrotem na salę. To pokaz nie tylko złej woli, którą ja zakładam, ale również kompletnej amatorszczyzny tego sądu” - powiedział Robert Bąkiewicz po opuszczeniu sali rozpraw w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Dotyczy rzekomego zepchnięcia aktywistki Andżeliki Domańskiej ze schodów kościoła.
Sprawa Bąkiewicza toczy się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia i dotyczy rzekomego zepchnięcia aktywistki Andżeliki Domańskiej. Kobieta zarzuca mu naruszenie nietykalności osobistej. Miał ją zepchnąć ze schodów kościoła.
Zaczynamy kolejną odsłonę politycznej hucpy z sędzią Martą Pilśnik.. ciekawe, czy dzisiaj też wyrzuci mnie z sali za domaganie się prawa do obrony
— napisał na portalu X.
„Mamy do czynienia z cyrkiem”
Lider ROG zabrał głos zaraz po wyjściu z sali rozpraw.
Sąd w tym składzie nie daje mi żadnych gwarancji na uczciwy proces. Wręcz przeciwnie, są przesłanki ku temu, że jest odwrotnie. Kłamie, oszukuje, podaje nieprawdziwe informacje, jest źle zorganizowany. Przed chwilą została zakończona sprawa dzisiejsza, następnie zostaliśmy zaproszeni z powrotem na salę. To pokaz nie tylko złej woli, którą ja zakładam, ale również kompletnej amatorszczyzny tego sądu
— powiedział.
Co budzi we mnie głębokie oburzenie, że nie mam prawa do przedstawiania własnych świadków. Takie prawo przysługuje stronie skarżącej. Ja nie mam prawa na wnoszenie dodatkowych wniosków dowodowych, one z reguły są uchylane. Nie mam prawa dostosować terminów rozpraw do dla mnie korzystnych
— wyjaśnił.
W mojej ocenie uniemożliwiono mi branie udziału w innej rozprawie, w której przegrałem, właśnie dlatego, że nie mogłem składać zeznań - w ramach własnej obrony. Mamy do czynienia z cyrkiem
— dodał.
Na koniec stwierdził, że procesy, które są mu wytaczane, mają wymiar polityczny.
Ktoś mówi o tym, że dzisiejszy wymiar sprawiedliwości nie działa. Mamy 11 maja, a na 18 maja mam kolejną sprawę. Tak jest permanentnie. Co kilka dni w różnych postępowaniach toczą się moje rozprawy. Jak ktoś mi mówi, że na rozprawę sądową w Polsce trzeba czekać bardzo długo, w moim przypadku jest zupełnie odwrotnie. To jest oczywiście sarkazm, ale pokazuje zaangażowanie polityczne sądów w postępowania, które są prowadzone przeciwko mnie. Również to, z którego dzisiaj wyszedł
— zakończył lider ROG.
xyz/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760036-bakiewicz-na-goraco-z-sadu-mamy-do-czynienia-z-cyrkiem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.