Choć słynie z zamiłowania do skandali, Michałowi Wiśniewskiemu trzeba przyznać, że raczej unika wypowiadania się na tematy polityczne, a w każdym razie – ujawniania swoich ewentualnych preferencji partyjnych. Znany piosenkarz i lider niegdyś hitowego polskiego zespołu Ich Troje tym razem zaskoczył wszystkich, kpiąc w kabaretowym programie Polsatu z marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. „Nie chcę uderzać tylko w jego zamiłowanie do komuny, ale Czarzasty nawet na wesele zamiast osoby towarzyszącej bierze towarzysza” – powiedział Wiśniewski. Nie był to jedyny jego żarcik na temat lidera Lewicy.
We wczesnych latach dwutysięcznych Michał Wiśniewski z zespołem Ich Troje (powstałym co prawda w połowie lat 90., ale dopiero album „Ad 4” wydany na początku nowego tysiąclecia zaprowadził grupę na szczyty list przebojów) był jednym z topowych polskich celebrytów. Choć dziś jego gwiazda znacznie przygasła, piosenkarz najwyraźniej nadal lubi, kiedy jest o nim głośno.
„Lubię się rozwodzić”
Czy lubimy lidera Ich Troje, czy też nie, w odróżnieniu od innych artystów czy celebrytów Michał Wiśniewski raczej unika wypowiadania się na tematy polityczne, a w każdym razie raczej nie deklaruje wprost swoich sympatii czy antypatii partyjnych. Dlatego ten występ w programie Polsatu „Bez pudru, czyli kabarety plus” mógł zaskoczyć wielu widzów. Od Wiśniewskiego „dostało się”… marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu. Na samym początku jednak piosenkarz zakpił z samego siebie, a konkretnie - niedawno ogłoszonego rozwodu z piątą żoną, ale również oryginalnych imion, które miał w zwyczaju nadawać wszystkim swoim dzieciom.
Postaram się nie przedłużać, chociaż jak wiecie, lubię się rozwodzić
— powiedział, po czym przeszedł do osoby marszałka Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty… Chociaż „Czarzasty” to już mu zostały wiadomo tylko brwi – to mamy wspólne. Czasem wydaje mi się, że łatwiej wymówić imiona moich dzieci niż zrozumieć Czarzastego
— dodał.
Dalej piosenkarz wyjaśniał, dlaczego marszałek, jego zdaniem, „idealnie pasowałby do telewizji”.
Miałby swoje programy znane wszystkim z państwa: „Taniec z czerwonymi gwiazdami”, „Kuchenne rewolucje październikowe”, „Rodzinka z PRL” i „Na Wspólnej” - tu nawet nazwy nie trzeba zmieniać. Pan Włodek chciał kiedyś przyjść na koncert w hali i nie udało mu się, bo szukał biletów na Trybunie Ludu. Nie chcę uderzać tylko w jego zamiłowanie do komuny, ale Czarzasty nawet na wesele zamiast osoby towarzyszącej bierze towarzysza
— kpił Wiśniewski.
Lider Ich Troje zwrócił przy tym uwagę, że Czarzastemu nie przeszkadza bycie drugą osobą w państwie.
Jemu nie przeszkadza bycie drugim. Dlaczego? Bo kocha kolejki
— stwierdził.
Cóż, jeśli spojrzymy na to, jak marszałek Czarzasty postępuje w stosunku do prezydenta, to chyba jednak przeszkadza mu bycie „tylko” drugą osobą w państwie.
SE.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759910-wisniewski-kpi-z-czarzastego-kogo-marszalek-bierze-na-wesele
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.