„Mamy pieniądze z mechanizmu SAFE” - cieszyła się wczoraj Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, czyli pełnomocnik rządu ds. programu SAFE, mówiąc w nagraniu opublikowanym przez KPRM w serwisie X o „historycznej chwili”. Jest jednak pewien problem. Jakiego słowa pani minister zapomniała użyć?
Unijny SAFE podpisany
Ministrowie obrony i finansów, wbrew zawetowaniu ustawy w tej sprawie przez prezydenta, wraz z unijnymi komisarzami ds. budżetu i obronności podpisali w Warszawie umowę pożyczkową SAFE.
Czytaj także
Przedstawiciele rządu Donalda Tuska dwoili się i troili w świętowaniu wczorajszego wydarzenia, zasypując media społecznościowe wpisami, zdjęciami i filmikami. Raczej propagandowymi.
Historyczny moment, historyczna chwila, na który czekaliśmy naprawdę długo. Po kilku miesiącach trudnych negocjacji (sic!) możemy powiedzieć jasno: „Mamy pieniądze z mechanizmu SAFE”. Właśnie podpisaliśmy umowę na ponad 43 miliardy euro, które z Brukseli spłyną do Polski, abyśmy mogli je wydać przede wszystkim w polskim przemyśle zbrojeniowym
— nie mogła się nacieszyć Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, czyli pełnomocnik rządu ds. programu SAFE.
Brak jednego słowa
Pięknie, nieprawdaż? Problem w tym, że zabrakło - jak zauważył poseł PiS Sebastian Kaleta - bardzo konkretnego i kluczowego słowa…
Minister Sobkowiak ogłasza podpisanie pożyczki SAFE, tylko w jej propagandowej laurce brak jednego słowa - POŻYCZKA 😂 Oni naprawdę mają Polaków za idiotów sądząc, że tej informacji nie pozyskają z innego źródła i po prostu skutecznie tę okoliczność przed Polakami ukryją🤣
— skomentował nagranie Sobkowiak-Czarneckiej w serwisie X.
Pojawiają się za to sformułowania „mamy pieniądze”, „spłyną do Polski”, „program”, „mechanizm”. Pani Minister podekscytowana jest zaciągniętym kredytem, którego warunków nie zna. Poza tymi finansowymi oczywiście są polityczne, którymi Polacy będą szantażowani
— dodał.
Już po podpisaniu unijnego SAFE, w rozmowie z dziennikarzami, Sobkowiak-Czarnecka konkretniej opowiadała, że podpisanie umowy oznacza otwarcie linii kredytowej, a jeszcze nie samo zaciągnięcie pożyczki.
One będą zaciągane w transzach co pół roku - w październiku i kwietniu - i będą związane ze sprawozdaniami z realizacji projektów, które Polska będzie składać do KE. Każda transza ma być formalnie osobną pożyczką, z osobnym terminem spłaty i osobno naliczanym oprocentowaniem
— mówiła. Tutaj także rozjeżdża się przekaz o tym, iż „mamy pieniądze”?
A na jaki procent?
Drwiący komentarz do nagrania pełnomocnik rządu opublikowała również europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska.
To tak historyczny moment, że nawet Tusk nie może udźwignąć jego wagi i posyła do podpisu Domańskiego z Kosiniakiem-Kamyszem! Pisze się historia - 45 lat gigantycznego długu, o nieustalonym do końca oprocentowaniu! W Berlinie strzelają dziś korki od szampanów! Spisał się Tusk
— napisała.
A wielu internautów pytało:
A na jaki procent? Nadal nie wiecie?
Pani już się dowiedziała na jaki procent ta pożyczka?
Ale odpowiedzi na to pytanie, od rządu koalicji 13 grudnia pewnie nie usłyszymy.
kpc/X/PAP/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759874-sobkowiak-mamy-pieniadze-z-safe-jakiego-slowa-brakuje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.