Nie ma dziś wątpliwości, że podpisana dziś przez rząd Donalda Tuska umowa unijnej pożyczki SAFE, która nakłada na nasze barki 45-letni ciężar spłaty wielomiliardowego długu, będzie dla polityków tego obozu władzy poważnym zarzutem prawnym. Naruszono tak wiele polskich i unijnych przepisów, że sprawa na pewno nie zostanie zapomniana. Nie mówiąc już o uderzeniu w naszą suwerenność, pogorszeniu stabilności finansów publicznych i zachwianiu sojuszu z USA. „Prezydent wielokrotnie ostrzegał, że bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest prawdziwym bezpieczeństwem” - takimi słowami przywitał podpisanie umowy o pożyczkę z SAFE nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański wraz z unijnymi komisarzami podpisali w Warszawie umowę dot. pożyczki z programu SAFE. Polska ma się zadłużyć na kwotę 43,7 mld euro (ponad 180 mld zł), która ma być przeznaczona na obronność. Suma zadłużenia będzie jednak przynajmniej dwukrotnie wyższa, ponieważ pożyczka jest oczywiście oprocentowana. Jaki to będzie procent i jak wysokie koszty? Tego nie wie nikt, bo stopa ma charakter zmienny, a wypłacane sumy będą w euro, więc trzeba będzie doliczyć koszt przewalutowania. SAFE będą spłacać całe pokolenia Polaków, ponieważ pożyczka została zaciągnięta na 45 lat. To jednak tylko część „haczyków”, które wiążą się z podpisaną dziś unijną pożyczką. O wiele bardziej niepokojące są: warunkowość wypłat i naruszenia polskiego oraz unijnego prawa.
Naruszenia unijnego prawa
Rada Unii Europejskiej wydała Rozporządzenie 2025/1106 z dnia 27 maja 2025 r. ustanawiające Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy („instrument SAFE”).
1) Zła podsatawa prawna
Wszystko wskazuje na to, że uruchomienie całego programu SAFE (150 mld euro) było bezprawnie. Do jego utworzenia wykorzystano art. 122 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który dotyczy sytuacji kryzysowych, a z takową obecnie nie mamy do czynienia. Trudno bowiem uznać, że tocząca się od 3 lat wojna na Ukrainie zaskoczyła Brukselę. Artykuł 122 Traktatu wykorzystano za to do uruchomienia KPO, które rzeczywiście miało pomagać w usuwaniu skutków kryzysu pandemii COVID-19.
Użycie złej podstawy prawnej do tworzenia SAFE miało umożliwić całkowite pominięcie Parlamentu Europejskiego. W efekcie zobowiązania nałożone na kraje, które zdecydowały się zaciągnąć pożyczkę z SAFE nie podlegały kontroli i ocenie europosłów wybranych w demokratycznych wyborach. O wszystkim zadecydowała Komisja Europejska i szefowie poszczególnych państw. Naruszenie unijnego traktatu ws. sprawie SAFE trafiło już do Trybunału Sprawiedliwości Europejskiej, który ma się w tej kwestii wypowiedzieć. Rząd Donalda Tuska nie czekając na rozstrzygnięcie TSUE już dziś podpisał umowę pożyczki, która za chwile może okazać się nielegalna.
2) Naruszenie zapisów Traktatu Unii Europejskiej
Oprócz wadliwej podstawy prawnej jest także kwestia nadinterpretacji Traktatu UE. Zapisano w nim, że kwestie obronności pozostają zastrzeżone do wyłącznej kompetencji krajów członkowskich (art. 4 ust. 2 oraz art. 41 ust. 2 TUE). Jakakolwie zmiana tego zapisu wymaga przeprowadzenia procedury zmiany traktatu, a nie decyzji unijnych urzędników i szefów państw. Do zmiany traktatu stowarzyszeniowego niezbędna jest zgoda parlamentu danego kraju, a nawet przeprowadzenie krajowego referendum.
SAFE jest zatem unijnym projektem mocno naruszającym Traktat, ingerującym suwerenność decyzji krajów członkowskich UE w bardzo newralgicznej kwestii: kształtowania własnej armii i przemysłu zbrojeniowego.
Artykuł 346 ust. 1b TUE stanowi, że „Każde Państwo Członkowskie może podejmować środki, jakie uważa za konieczne w celu ochrony podstawowych interesów jego bezpieczeństwa, a które odnoszą się do produkcji lub handlu bronią, amunicją lub materiałami wojennymi”.
Naruszenia polskiego prawa
Jeszcze większe wątpliwości pojawiają się jeśli chodzi o naruszenie polskiego prawa, w szczególności konstytucji RP.
1) Złamanie konstytucji
Podpisanie pożyczki SAFE narusza:
— art. 26 ust. 1 konstytucji RP. Stanowi on, że Siły Zbrojne RP zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli. To naród poprzez swoich przedstawicieli sprawuje władzę, co oznacza, że obchodzenie decyzji prezydenta i prawa stanowionego jest złamaniem konstytucji.
— art. 89 konstytucji RP, który w ustępie 1 stanowi, że „Ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, jeżeli umowa dotyczy” „znaczącego obciążenia państwa pod względem finansowym” – co ustawodawca wskazał w punkcie 4. W praktyce znaczy to, że ustawa musi przejść cały proces legislacyjny łącznie z podpisem prezydenta. Prezydent ustawę o SAFE zawetował i nie ma jej w obrocie prawnym.
— art. 90 konstytucji RP, który mówi, że „Rzeczpospolita może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organu władzy państwowej w niektórych sprawach”. Nie można jednak przekazać kompetencji składających się na istotę suwerenności, a do tych kompetencji należy władza nad armią, siłami zapewniającymi bezpieczeństwo kraju.
— art. 126 ust. 2 Konstytucji RP. Stanowi, że to Prezydent „stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa”, a zatem wszystkie decyzje w tym zakresie wymagają jego zgody. Prezydent nie udzielił zgody na zaciągnięcie pożyczki z SAFE.
— art. 133 konstytucji RP. Mówi o tym, że prezydent jest reprezentantem państwa „w stosunkach zewnętrznych”. Tymczasem był on pominięty w międzynarodowych negacjach dotyczących SAFE.
— art. 134 konstytucji RP. Stanowi, że prezydent jest „najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych”, co oznacza, że w przypadku fundamentalnych zobowiązaniach, które dotyczą całej armii nie można go pominąć.
— art. 216 ust. 5 konstytucji RP. Realizacja umowy pożyczki z SAFE, będzie sprzeczna z przepisami Konstytucji dotyczącymi limitu zadłużenia. Polski dług publiczny – budżetowy i pozabudżetowy - przekroczył już 2 bln zł. Relacja tego długu do PKB wzrośnie w 2029 r. - prognozy KE - do 75,3 proc. i przekroczy konstytucyjne ograniczenie - 60 proc. PKB.
2) Złamanie Ustawy o obronie ojczyzny
Zapisy konstytucyjne dają prezydentowi RP szczególne uprawnienia w zakresie obronności, a zatem także w materii zobowiązań finansowych obejmujących armię. Zatwierdzane i wydawane przez Prezydenta dokumenty są podstawą przedsięwzięć w zakresie polityki bezpieczeństwa narodowego i rozwoju sił zbrojnych.
Pominięcie prezydenta ws. pożyczki z SAFE łamie art. 24.
— pkt 1 ust. 1. To prezydent „przekazuje Radzie Ministrów rekomendacje do strategii bezpieczeństwa narodowego przed rozpoczęciem przez Radę Ministrów prac nad jej projektem”. Pożyczka SAFE bez wątpienia jest elementem kształtującym polską armię i przemysł zbrojeniowy.
— pkt 1 ust. 2. Prezydent „zatwierdza na wniosek Prezesa Rady Ministrów strategię bezpieczeństwa narodowego”
— pkt 1 ust. 3. Prezydent „przekazuje Radzie Ministrów rekomendacje do przygotowań obronnych Rzeczypospolitej Polskiej”
— pkt 1 ust. 4. Prezydent „wydaje, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, w drodze postanowienia, Polityczno-Strategiczną Dyrektywę Obronną Rzeczypospolitej Polskiej oraz inne dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego”
— pkt 1 ust. 6. Prezydent „postanawia, na wniosek Rady Ministrów, o wprowadzeniu albo zmianie określonego stanu gotowości obronnej państwa”
Pominięcie prezydenta ws. pożyczki z SAFE łamie art. 25.
— pkt 1, ust. 1, który wyposaża prezydenta w uprawnienia do określania, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, głównych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa.
Prezydent RP być włączony na wszystkich etapach do uzgodnień pożyczki SAFE, w szczególności zaś w proces tworzenia stosownej ustawy. Niestety tak nie było, a ustawa została zawetowana.
Warunkowość i limity
Osobną kwestię stanowi zasada warunkowego wypłacania zaliczek z funduszu SAFE, która ma być stosowana tak, jak w przypadku funduszy z KPO na podstawie oddzielnego rozporządzenia. Oznacza to przekazanie kontroli nad finansowaniem polskiej armii instytucji międzynarodowej (sprzeczne z konstytucją RP), która może dodatkowo ograniczać sposób finansowania, nawet uznaniowo powołując się na naruszenia praworządności.
SAFE nakłada także limity zakupów. 65 proc. wartości danego sprzętu wojskowego musi być produkowana przez firmy z Unii Europejskiej, a tylko 35 proc. np. z USA lub Korei Południowej. W praktyce oznacza to odcięcie nas od najnowocześniejszej broni na świecie i faktycznie osłabienie sojuszu z USA, a nawet całego NATO.
Zapewnienia rządu o tym, że zdecydowana większość pieniędzy z SAFE będzie przeznaczona na kontrakty z firmami krajowym nie znajduje nigdzie potwierdzenia. Polski przemysł zbrojeniowy nie jest w stanie w pełni sprostać oczekiwaniom armii. W tej sytuacji należy się spodziewać, że na SAFE najbardziej skorzystają firmy z Niemiec, Francji i Włoch. Polska zaciąga z SAFE największą spośród wszystkich krajów pożyczkę, podczas kiedy Niemcy nie biorą jej wcale.
I jeszcze o konstytucji
Miażdżącą analizę prawną dotyczącą legalności pożyczki z SAFE przeprowadził konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski.
Mamy ten obowiązek wierności Rzeczpospolitej, ale w sprawie SAFE konstytucja jest bardzo jasna. Mamy art. 90 konstytucji, który mówi, że „Rzeczpospolita może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organu władzy państwowej w niektórych sprawach”. Pytanie, w których sprawach i to nam mówi Trybunał Konstytucyjny. W uzasadnieniu wyroku w sprawie K32/09 z 2010 roku, Trybunał dokonuje wykładni konstytucji. Mówi, że obowiązuje nas zasada zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej. Nie można przekazać kompetencji składających się na istotę suwerenności, a do tych kompetencji należy władza nad armią, siłami zapewniającymi bezpieczeństwo.
— powiedział kilka miesięcy temu w Radiu VOX FM prof. Ryszard Piotrowski. Do jakiego stopnia zatem polskie władze mają prawo integrować się w ramach UE?
Nie można oddać kontroli nad uzbrojeniem armii w ręce obcej organizacji oraz nie można umożliwić wywierania przez nią wpływu na wyniki wyborów w Polsce.
Konstytucja tego zabrania. Dlaczego? To rozporządzenie, które ustanawia instrument na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy, powinno być wdrażane zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ogólnego systemu warunkowości. A rozporządzenie w sprawie ogólnego systemu warunkowości mówi, że o naszej armii, krótko mówiąc decydować będzie KE i Rada UE. Na to nie pozwala Konstytucja, ponieważ ona nie pozwala przekazać kompetencji w odniesieniu do sił zbrojnych
— powiedział prof. Piotrowski i zacytował art. 26 par. 2 konstytucji.
koal/DGP/VOX FM
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759814-co-oznacza-podpisanie-przez-rzad-tuska-umowy-pozyczki-z-safe
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.