Wybrani przez Sejm kandydaci na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, a teraz ciągle usiłują dostać się do trybunału, przynieśli do TK pismo z postanowieniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Powołując się na nie, domagali się od prezesa Bogdana Święczkowskiego objęcia przez nich urzędu sędziego. Spotkali się jednak z odmową, ponieważ kierownictwo TK wciąż uważa, że nie można dopuścić ich do orzekania.
Troje z czworga niedopuszczonych do orzekania wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK: Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz i Marcin Dziurda, w czwartek złożyli w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego pisma do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Chodzi o wydane we wtorek przez Europejski Trybunał Praw Człowieka zabezpieczenie ich skargi. Pismo takie ma złożyć również czwarty z tej grupy - Maciej Taborowski.
Omijajac procedurę dotyczącą przyjmowania skarg, którą zawiera art. 35 Konwencji, ETPCz uznał, że chodzi o zwykłą sprawę cywilną, a nie dotyczącą objęcia urzędu publicznego. Nakazał nakazał polskim władzom „zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu przez nich obowiązków sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Według środowego komunikatu ETPC w tej sprawie, wniosek ten został złożony przez sędziów 30 kwietnia br.
Przyszli i usiłowali
W przekazanym mediom piśmie do prezesa TK Markiewicz podkreślił, że przepisy konstytucji „ani żadnych innych aktów prawnych nie dają prezydentowi RP ani prezesowi TK kompetencji do ‘wybierania’, których spośród prawidłowo, zgodnie z konstytucją wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego dopuszczą do orzekania”.
Markiewicz twierdzi, że mimo niezłożenia ślubowania wobec prezydenta jest już sędzią TK, ponieważ został wybrany przez Sejm. W jego ocenie podobnie ma być z pozostałą trójką.
Markiewicz usiłował przekonywać, że „autoślubowanie” w Sejmie z 9 kwietnia odbyło było zaadresowane do prezydenta, a zatem było „wobec Prezydenta RP – skierowane tylko i wyłącznie do głowy państwa”. Zdaniem Markiewicza odmowa dopuszczenia go do orzekania stanowi „oczywiste naruszenie prawa”.
Wszelkie orzeczenia, w których przy wyznaczaniu składu nie zostaną uwzględnieni wszyscy sędziowie TK, będą zatem w sposób oczywisty wadliwe
— stwierdził Markiewicz. Do pisma adresowane do prezea TK dołączono postanowienie ETPC.
Polemika
Po opuszczeniu siedziby TK, Korwin-Piotrowska powiedziała dziennikarzom, że stanowisko kierownictwa TK w tej sprawie się nie zmieniło.
Niezmienne jest stanowisko prezesa TK oraz wiceprezesa (Bartłomieja Sochańskiego), że nie mogą nas dopuścić do orzekania, że nie nawiązaliśmy stosunku służbowego
— podkreśliła.
Dodała, że według wiceprezesa Sochańskiego, z postanowienia ETPC wynika, iż wszystkie organy mają obowiązek nieprzeszkadzania tym sędziom w podejmowaniu obowiązków, a Trybunał „właśnie to czyni – czyli nie przeszkadza”.
Oczywiście podjęliśmy polemikę z tym stanowiskiem
— zaznaczyła Korwin-Piotrowska. Jak stwierdziła, „nieprzeszkadzanie” ma polegać na przydzieleniu sędziom gabinetów i umożliwieniu im wykonywania obowiązków.
Jedyną przeszkodą, którą trzeba usunąć, jest właśnie stanowisko Prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który nas nie chce dopuścić do orzekania
— zauważyła Korwin-Piotrowska. Według niej, sędzia Sochański powiedział też, że zapozna się ze złożonymi przez sędziów pismami i w poniedziałek wraz ze prezesem TK Bogdanem Święczkowskim „rozważą wszystkie ich argumenty”.
Ale na chwilę obecną oświadczył, że nie ma możliwości, abyśmy podjęli swoje obowiązki
— relacjonowała.
Czytaj także
Polityka wyżej niż prawo
Europoseł KO Michał Wawrykiewicz uznał dziś z kolei, że sytuacja jest bezprecedensowa.
Nie mieliśmy do czynienia nigdy z taką sytuacją, gdy w sposób tak brutalny, tak impertynencki były naruszane podstawowe zasady konstytucyjne RP
— powiedział europoseł dziennikarzom w Brukseli.
Według niego zabezpieczenie wydane przez ETPC jest kierowane przede wszystkim do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Wawrykiewicz podkreślił, że państwo polskie musi działać, by zapewnić orzekanie czwórce sędziów w TK.
To wczorajsze zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mówi bardzo wyraźnie i jasno: państwo polskie ma zapewnić orzekanie przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego i musi podjąć wszelkie dostępne środki w tym zakresie, aby im to umożliwić
— twierdzi Wawrykiewicz.
Polityk Koalicji Obywatelskiej zamyka jednak oczy na to, że ETPCz nie tylko naruszył art. 35 Konwencji Praw Człowieka, ale przede wszystkim zamierza dokonać precedensu. Przepisy Konwencji, na które powołuje się ETPCz, dotyczą stosunków cywilnoprawnych, a nie służby publicznej, którą bez wątpienia jest bycie sędzią TK. Rozstrzyganie sporów w tego typu relacjach na podstawie Konwencji nie jest możliwe, ponieważ nie są w niej w ogóle uregulowane.
Robert Knap/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759723-korwin-piotrowska-markiewicz-i-dziurda-zaniesli-do-tk-pismo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.