Premier Donald Tusk po spotkaniu z Leonem XIV powiedział dziennikarzom, że zaprosił Papieża do Polski. Rozmawiano też o lekcjach religii, o Ukrainie i innych sprawach.
Oczywiście potwierdziłem serdeczne zaproszenie dla Ojca Świętego do Polski., nie tylko w imieniu władz, ale w imieniu całego narodu. Cieszę się, że przyjął je z radością, chociaż data jeszcze jest do ustalenia. Ale obaj powiedzeliśmy sobie, że już bardzo się cieszymy na spotkanie w Polsce, niezależnie od tego, co się będzie działo
— powiedział dziennikarzom Donald Tusk.
Premier wskazał, że wizyta Leona XIV mogłaby się odbyć w 2028 roku, bowiem w przyszłym roku odbywają się w Polsce wybory, a Stolica Apostolska już wcześniej dawała do zrozumienia, że w roku wyborczym taka wizyta nie mogłaby się odbyć.
Komunikat Watykanu
Jak podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej „podczas serdecznych rozmów w Sekretariacie Stanu wyrażono zadowolenie z dobrych stosunków między Stolicą Apostolską a Polską” oraz „poruszono kwestie dotyczące sytuacji społecznej i ekonomicznej kraju, a także relacji między Kościołem lokalnym a państwem, zwłaszcza w obszarze edukacji oraz w zagadnieniach etycznych”.
Ponadto rozmawiano o aktualnej sytuacji międzynarodowej, a szczególnie o konflikcie na Ukrainie oraz o roli Polski w Unii Europejskiej.
O religii w szkole - różnice i rozmowy
Premier relacjonując spotkanie z Papieżem i Jego współpracownikami zapewnił, że w kwestiach współpracy państwa z Kościołem jest otwarty na dialog oraz konstruktywną rozmowę, a nie konfrontację. Odnośnie do kwestii nauczania religii w szkole stwierdził:
Tutaj mamy trochę odrębny pogląd, ale zapewniłem moich rozmówców, że w interesie Polski jest wszędzie tam, gdzie to jest możliwe szukać dobrych porozumień.
Dodał, że także dzięki tej rozmowie w Watykanie uda się zorganizować dialog na temat wszystkich „kontrowersji” dotyczących relacji państwo-Kościół.
Wierzę głęboko, że to wielkie polskie dziedzictwo, działanie bez przemocy, że solidarność i dialog są lepsze od konfrontacji, że prawa człowieka, mają geboki sens i nie jestesmy w tym sami
— powiedział Donald Tusk.
Rozmowy o Ukrainie i zbrojeniach
Premier przyznał, że rozmowy w Watykanie dotyczyły także sytuacji na Ukrainie, ładu międzynarodowego oraz zbrojenia się Polski. Po spotkaniu z Donaldem Tuskiem Papież miał zaplanowane spotkanie z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio.
Jak mówił polski premier, to pokazuje, jak dużo jest obecnie ważnych i trudnych spraw do omówienia.
Tusk „pod wielkim wrażeniem”
Na briefingu po wizycie w Watykanie szef rządu powiedział, że przeprowadził długą rozmowę z papieżem, „poza protokołem i zaskakująco nieoficjalną”. Mówił, że obaj wspominali papieża Jana Pawła II i „chwile, kiedy polski papież zmieniał świat”.
Jestem bardzo poruszony, bardzo zbudowany tą wizytą, tą rozmową
— zaznaczył.
Jestem pod wielkim wrażeniem spotkania z Ojcem Świętym i nie są to słowa kurtuazyjne, mieliśmy długą rozmowę w cztery oczy
— wskazał Tusk.
Powiedziałem Ojcu Świętemu, że jego słowa też mogą bardzo poprawić ten świat, który zmierza przecież w nie najlepszym kierunku, i że słowa i działania Ojca Świętego mogą też przywracać ład moralny w życiu publicznym
— powiedział premier.
Przed chwilą składaliśmy na grobie Jana Pawła II kwiaty i wspominaliśmy wszyscy te chwile, kiedy nasz Papież zmieniał świat. Bo dobre słowa, mądre słowa, moralne zachowania to nie tylko demonstracja, ale czasami mogą zmienić świat - tak było w przypadku Jana Pawła II, byliśmy wszyscy tego beneficjentami
— wskazał Tusk.
Wszyscy pamiętamy słowa Papieża o potrzebie pokoju, ponownego zjednoczenia ludzi dobrej woli na całym świecie, pojednania - ale wtedy, kiedy ma się okazję rozmawiać w cztery oczy to takie słowa i argumenty brzmią o wiele wiele mocniej
— przypomniał.
Podkreślił również, że rozmowa z papieżem pokazała, iż obaj podzielają podobne wartości m.in. w kwestiach praw człowieka, solidarności i dialogu.
To jest coś wyjątkowego mieć właściwie identyczne poglądy na sprawy polityczne w dzisiejszych czasach, gdzie jest pełno kłótni i konfrontacji, przemocy - usłyszeć od Ojca Świętego słowa pod którymi się oburącz podpisuje to było coś naprawdę fajnego
— mówił premier.
Ojciec Święty przekazał dla mnie bardzo ważną myśl - (…) kierował to do wszystkich Polek i Polaków - żeby nie opuszczać głowy, żeby nie tracić nadziei, tylko wręcz przeciwnie. Żeby budować siłę na rzecz dobra i żeby jednoczyć się wokół dobrych rzeczy. (…) Że świat nie musi się pogrążać w chaosie, jeśli ludzie dobrej woli odnajdą siebie i będą działać zjednoczeni
— powiedział Tusk.
Wizyta papieża w Polsce
Szef rządu potwierdził zaproszenie papieża do Polski w imieniu polskich władz i całego narodu. -
Cieszę się, że przyjął je z radością, chociaż data jeszcze jest do ustalenia
— zastrzegł premier. Wskazał, że wcześniej Stolica Apostolska informowała, że ze względu na kalendarz papieża i na to, że w 2027 w Polsce będą przeprowadzone wybory parlamentarne, spodziewany termin wizyty to „raczej 2028 rok”.
Tusk jako „peacemaker”?
Przed rozpoczęciem wizyty w Rzymie Donald Tusk poinformował na portalu X, że wręczy papieżowi Pięcioksiąg Mojżeszowy po kaszubsku.
Sam premier również otrzymał od Ojca Świętego podarunek. Bardzo zresztą ciekawy w kontekście sposobu prowadzenia przez Tuska polityki i języka używanego wobec opozycji. Otóż szef rządu wskazał, że dostał od Leona XIV tekst ze słowem „peacemakers”, które, jak powiedział Tusk, papież odniósł zarówno do siebie, jak i swojego gościa.
Ja pewnie nie zasłużyłem na taką definicję, ale będę z dumą pokazywał ten tekst wam wszystkim, bo to, co jest taką myślą przewodnią tego pontyfikatu, jeśli chodzi o sprawy publiczne, to z całą pewnością pokój i pojednanie. Mówiłem Ojcu Świętemu, że to byłoby coś pięknego, gdyby także dzięki jego pomocy udało się ustanowić pokój wszędzie tam, gdzie dzisiaj toczy się wojna. To bardzo trudne, ale papież nie będzie ustawał w wysiłkach i pojednanie. Mówiłem mu o sytuacji w Polsce i o tym, że także my jesteśmy bardzo spolaryzowani, że ten konflikt polityczny także w Polsce ma czasami niepotrzebnie ostre kształty. I mam taką nadzieję, że może ta rozmowa też mi pomoże znaleźć lepsze sposoby, lepsze metody, żeby te konflikty polityczne nie były takie ostre. Ja jakoś czuję się lepiej do tego przygotowany po rozmowie z Ojcem Świętym i po otrzymaniu tego podarunku. Tak, chciałbym być sprawcą, jeśli nie pokoju, bo to może zadanie ponad siły, to przynajmniej uspokojenia sytuacji w naszym kraju
— podkreślił Tusk.
Czytaj także
Nic prostszego. Wystarczy przestać miotać fałszywe oskarżenia pod adresem przeciwników politycznych, używać języka typu „zakute łby” i jeśli jednego dnia nawołuje się do narodowego pojednania - to nie wyskakiwać następnego dnia z zupełnym zaprzeczeniem tego apelu.
vaticannews.va/pl/PAP/oprac.Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759717-tusk-po-wizycie-u-papieza-bedzie-uspokajal-sytuacje-w-polsce
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.