134 tysiące złotych kary musi zapłacić szpital (publiczny), w którym przeprowadzono „prywatny zabieg” syna senatora KO Tomasza Lenza. O sprawie poinformował Michał Janczura z Wirtualnej Polski. Z politykiem rozmawiał dziś reporter Telewizji wPolsce24 Maciej Zemła. „Proszę pana, to, za co szpital dostał karę, zapewne dowiemy się z dokumentów Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie sądzę, że dotyczy to tej sprawy i warto byłoby, żeby pan się tym zainteresował i dokładnie sprawdził, za co szpital dostał karę” - powiedział dziennikarzowi Lenz, najwyraźniej wciąż nie mając sobie nic do zarzucenia.
Na początku kwietnia br. Wirtualna Polska napisała, że 15 marca w aleksandrowskim szpitalu doszło do nieprawidłowości przy organizacji zabiegu medycznego u osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza. Po publikacji w szpitalu powołano komisję wewnętrzną do wyjaśnienia sprawy, a także rozpoczęła się kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia.
Kontrola zakończyła się negatywną oceną placówki. Ujawniła, że szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15 marca przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w tych oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
— przekazała rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ Barbara Nawrocka.
Na szpital nałożono karę 134 tys. zł. Placówka ma 14 dni na odwołanie się od tej decyzji.
Dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski powiedział, że ustalenia wewnętrznej komisji szpitalnej są zbieżne z ustaleniami NFZ.
Pokazuje to, że wersja pana Lenza nie ma pokrycia w rzeczywistości. Po zapoznaniu się z uzasadnieniem wystąpienia pokontrolnego NFZ podejmiemy decyzję, czy będziemy się odwoływali od kary
— wskazał dyrektor.
Dyrektor szpitala podawał wcześniej, że komisja wewnętrzna w trakcie prac „ujawniła dokument, który był przerabiany, dorabiany”, a dotyczy to książki wpisów lekarskich oddziału szpitala, gdzie na doklejonej stronie ręcznie odnotowano taki zabieg.
Lenz w wydanym 7 kwietnia oświadczeniu zapewnił, że zabieg u jego syna został wykonany „w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych”.
W kolejnym oświadczeniu, nagranym i umieszczonym w internecie, senator i jego żona powiedzieli, że „dokumentację z zabiegu 13-letniego dziecka posiadają rodzice i z tego, co już wiadomo, kontrolerzy z NFZ, a także Izba Lekarska w Toruniu”. Twierdzili, że dyrektor szpitala rozpowszechnia w mediach informacje, jakoby jej nie posiadał i w związku z tym zapowiedzieli, że skierują do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Takie zawiadomienie złożyli.
Jak „tłumaczy” się Lenz?
Reporter Telewizji wPolsce24 Maciej Zemła zapytał o tę sprawę senatora Tomasza Lenza.
Proszę pana, za co szpital dostał karę, zapewne dowiemy się z dokumentów Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie sądzę, że dotyczy to tej sprawy i warto byłoby, żeby pan się tym zainteresował i dokładnie sprawdził, za co szpital dostał karę
— przekonywał Lenz, który najwyraźniej wciąż nie ma sobie nic do zarzucenia.
Pytany przez naszego dziennikarza, czy wszystko jest w tej sprawie jasne, senator odparł:
Artykuł WP był artykułem nieprawdziwym, ponieważ pacjent został przyjęty bez kolejki - bo nie było kolejki. Pacjent otrzymał dokumentację, a WP napisało, że tej dokumentacji nie było.
Wiem, że Narodowy Fundusz Zdrowia bardzo dokładnie i skrupulatnie przeprowadzał kontrolę w tym szpitalu. Natomiast kontrola w tym szpitalu nie dotyczyła samego zabiegu, ale tego w ogóle, jak działa szpital i co się w szpitalu dzieje. Dlatego kara, którą otrzymał szpital, jest karą za kontrolę
— utrzymuje polityk KO.
Czytaj także
wPolsce24/PAP/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759650-szpital-ukarany-lenz-dalej-nie-ma-sobie-nic-do-zarzucenia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.