Onet doszukuje się niejasnych powiązań sędziego Sądu Najwyższego Tomasza Demendeckiego z mec. Michałem Skwarzyńskim, który jest obrońcą zamojskiej sędzi Teresy Z.-T. Red. Sebastian Białach sugeruje, że to z powodu bezczynności Demendeckiego, zawieszona w czynnościach sędzia z Zamościa Teres Z.-T. wraca właśnie do pracy. „Tekst Onetu to wybielacz działań prokuratury. Akta tego postępowania są w Sądzie Najwyższym i nic nie stało na przeszkodzie, żeby złożyć wniosek o dalsze zawieszenie pani sędzi. To prokuratura zawaliła sprawę, bo nie złożyła takiego wniosku” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl mec. Skwarzyński i ujawnia kulisy powstania artykułu w Onecie.
W listopadzie ubiegłego roku sędzia Sądu Okręgowego w Zamościu Teresa Z.-T. została zawieszona w czynnościach służbowych ze względu na toczącą się sprawę o spowodowanie kolizji. Miała być pod wpływem alkoholu, ale to prokuratura musi udowodnić. Decyzja o zawieszeniu sędzi została zaskarżona, a okres zawieszenia upływa właśnie dziś. Onet pisze, że sprawa trafiła do sędziego Sądu Najwyższego Tomasza Demendeckiego i sędzia wraca teraz do pracy, bo sędzia Demendecki nie wyznaczył terminu rozpoznania zażalenia. Tyle że rozpatrzenie zażalenia na zawieszenie sędzi ma się nijak do wydłużenia okresu zawieszenia. Według informacji obrońcy zamojskiej sędzi Teresy Z.-T. mec. Michała Skwarzyńskiego wniosku o wydłużenie zawieszenia prokuratura po prostu nie złożyła.
Tekst Onetu to wybielacz działań prokuratury. Akta tego postępowania są w Sądzie Najwyższym i nic nie stało na przeszkodzie, żeby złożyć wniosek o dalsze zawieszenie pani sędzi. To prokuratura zawaliła sprawę, bo nie złożyła takiego wniosku o przedłużenie tego zawieszenia sędzi. Żaden sąd w Polsce ustrojowo nie działa w takich sprawach z urzędu. To musi być skarga uprawnionego oskarżyciela. A tej skargi prokuratura nie złożyła
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl mec. Michał Skwarzyński.
Jeśli mamy jakąś sprawę na przykład o zabójstwo, czy też postępowanie w innej sprawie, gdzie akta są w sądzie i jest konieczność złożenia wniosku o tymczasowe aresztowanie, to jakoś prokuratura umie złożyć wnioski o przedłużenie tymczasowego aresztowania i to nawet kiedy nie ma akt. Tutaj też nie byłoby z tym żadnego problemu, żeby takie coś złożyć. I pomijam to, że jeśli czegoś nie wiedzieli, to mieli prawo pójść do Sądu Najwyższego, przejrzeć akta i napisać wniosek. Co to jest w ogóle za problem? Dodam, że jako adwokat nigdy nie dysponuję aktami sądowymi, bo one są w sądzie, a jakoś muszę pisać pisma procesowe
— dodaje nasz rozmówca.
„Takiego wniosku o przedłużenie po prostu nie ma”
Adwokat nie ma wątpliwości, że Onet próbuje zbudować fałszywą narrację dotyczącą sędziego Tomasza Demendckiego. Dowodem ma być to, że prokuratura nie złożyła wniosku o przedłużenie zawieszenia sędzi Teresy Z.-T., a nawet gdyby to zrobiła to zajmował by się nim inny sędzia.
To jest tak naprawdę próba wprowadzenia w błąd opinii publicznej, bo redaktor z Onetu próbuje zbudować narrację nieprawdziwą, że pani sędzia wraca do orzekania wskutek zaniechania działania przez sędziego SN Tomasza Demendeckiego w sytuacji, kiedy odpowiada za to prokuratura, bo nie złożyła odpowiedniego wniosku. Pan sędzia Demendecki jest wyznaczony do sprawy dotyczącej zażalenia na pierwsze zawieszenie, które się dzisiaj kończy i dlatego nie mógłby rozpoznawać wniosku o przedłużenie tego zawieszenia. Jeśli prokuratura złożyłaby wniosek o przedłużenie zawieszenia, to musiałby go rozpatrywać inny sędzia. Tyle że takiego wniosku o przedłużenie po prostu nie ma
— wyjaśnia mec. Skwarzyński.
Mało tego, pan redaktor, mimo ze mną rozmawiał, postanowił nie sprawdzić szeregu okoliczności w tej sprawie. Nie sprawdził tego, że wobec pani sędzi toczyło się kilka spraw w Sądzie Najwyższym, różnych wpadkowych, w tym kwestia wyłączenia sędziego z sądu pierwszej instancji. Wszystkie te postępowania wpływały na to, że tok tego postępowania pierwotnego się oczywiście wydłuża i te akta musiały w tej sytuacji zwyczajnie krążyć pomiędzy różnymi wydziałami i izbami. Pisze także nieprawdę w tym zakresie, że pan sędzia Demendecki nie wiedział o sprawie. Sędzia o sprawie wiedział, ale nie wiedział jedynie, że to ja jestem obrońcą w tej sprawie i taka informacja wynika dopiero wówczas, kiedy przeanalizuje się akta, nie wynika z okładki czy z systemu. Sędziowie Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN są obłożeni pracą bardzo mocno. Tam nie ma wyznaczonego prezesa tej izby
— stwierdza obrońca sędzi Teresy Z.-T. z zamojskiej okręgówki.
Obawiali się medialnego linczu
Onet doszukuje się powiązań pomiędzy mec. Skwarczyńskim a sędzią SN Tomaszem Demendeckim, szuka jednak nie tam gdzie powinien. Red. Białach wspomina o sprawie byłego szefa Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Jerzego Zierkiewicza, którego ścigają prokuratorzy Żurka. Obrońcą Ziarkiewicza jest mec. Skwarzyński a sprawę miał prowadzić sędzia Tomasz Demendecki.
Z tego co mi wiadomo, sędzia Demendecki się z tej sprawy się wyłączył
— mówi nam adwokat, który dopytywany przez nas odpowiada bardzo precyzyjnie.
Jest tu pewien konflikt interesów, ale w takim sensie, że sędzia Tomasz Demendecki jest także moim klient w pewnych sprawach i w każdej takiej sytuacji zawsze składam wniosek o jego wyłączenie. Redaktor Onetu także tu mija się z prawdą twierdząc, że w tym przypadku wniosek o wyłączenie pana sędziego Demendeckiego nie został złożony. Oczywiście został on złożony w momencie, kiedy tylko dowiedziałem się o tym, że to on będzie rozpatrywał zażalenie na zawieszenie pani sędzi. Natychmiast taki wniosek wtedy złożyłem i nie wiem, czy to nie jest czy jakiegoś celowego działania, bo ja też poprosiłem Sąd Najwyższy o wyjaśnienie mi, dlaczego mnie jako obrońcy nie powiadomiono o tym składzie, bo przecież takie są przepisy. Powinien być powiadomiony o składzie zaraz po jego wyznaczeniu. W tej sprawie dostałem odpis odpowiedzi na moje zażalenie ze strony prokuratora, ale nie dostałem nigdy składu sądu. Dostałem za to pismo, że w sprawie pani sędzi wyznaczony został sędzia Siwek, ale okazuje się, że to dotyczyło zupełnie innej sprawy. A w tej sprawie nigdy nie dostałem wyznaczenia składu
— wyjaśnia mec. Skwarzyński.
Adwokat ma swoją opinię na temat braku wniosku prokuratury o przedłużenie zawieszenia sędzi z Zamościa.
Podkreślam, że mówimy tu o kwestii formalnej, a nie merytorycznej tej sprawy i oczywiście tu pewne rzeczy wykażemy. Nie mniej zdaję sobie sprawę z tego, z jakich powodów prokuratura nie złożyła wniosku o przedłużenie zawieszenia pani sędzi. Z punktu widzenia merytorycznego oni wiedzą, że tutaj nie było przestępstwa i wiedzą to z innych postępowań, w których myśmy ujawnili naszą linię obrony. Oczywiście nie jestem uprawniony do tego, aby tę linię teraz prezentować publicznie, ale prokuratura linię obrony zna, dlatego, że zaskarżyliśmy szereg pism procesowych, które były wydane w przypadku pani sędzi i ta argumentacja została przedstawiona. Wiem zatem, dlaczego oni tego wniosku o przedłużenie po prostu nie złożyli. Myślę, że teraz obawiając się jakiegoś licznu w mediach za to, próbują zrzucać to na sędziego, który w ogóle nie jest od kwestii przedłużenia zawieszenia
— stwierdza adwokat.
Zadzwonił, ale nie poczekał
Adwokat Skwarzyński bardzo nisko ocenia poziom dziennikarstwa red. Białacha.
Red. Białach zadzwonił do mnie 4 maja i powiedziałem mu, że nic o tym nie wiem, żeby sędzia Demendecki sprawą zażalenia na zawieszenie pani sędzi się zajmował. Od razu wziąłem akta pani sędzi i widzę, że nie mam takiej informacji. Okazało się, że także on nic nie wiedział, że to ja w tej sprawie jestem obrońcą. Nic o tym nie widziała także sam pani sędzia, do niej też taka informacja nie przyszła. Dlatego powiedziałem red. Białachowi, żeby to wszystko sprawdził, ale on nie poczekał. Innymi słowy powiedziałem temu dziennikarzowi, jakie kwestie powinien posprawdzać w Sądzie Najwyższym, aby mieć jasność w sprawie z uwagi na to, że nie ma tam wyznaczonego prezesa, bo mogło dojść do zmiany składu, albo akta gdzieś utknęły po drodze. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego przez tyle miesięcy nie dostałem informacji o składzie
— podsumowuje mec. Michał Skwarzyński.
Robert Knap
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759639-mec-skwarzynski-onet-wybielaczem-dzialan-prokuratury
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.