Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, choć w głosowaniach pozostaje wierna Donaldowi Tuskowi i jego rządowi, w wywiadach telewizyjnych często zachowuje się nieco inaczej. „Wielka reforma, którą zainicjował ten rząd?” - zapytała liderka Polski 2050 w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie Radia Zet. Na to pytanie próbował odpowiedzieć później rzecznik rządu Adam Szłapka, który był gościem TVN24. Chyba nie poszło najlepiej.
„Robimy, nie gadamy” - powtarza często rzecznik rządu Adam Szłapka. Rzeczywistość niewiele ma jednak z tym hasłem wspólnego, bo choć Szłapka - jak przystało na funkcję, którą pełni - „gada” dużo i często, to jednak miewa problemy, gdy musi wskazać, co konkretnie udało się „zrobić”.
Pełczyńska-Nałęcz pyta o wielkie reformy
Wyzwanie rzuciła na antenie Radia Zet minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pytając Bogdana Rymanowskiego o „wielką reformę”, którą zainicjowała obecna ekipa.
Wielka reforma, którą zainicjował ten rząd?
— zapytała, na chwilę zamieniając się rolami z dziennikarzem.
Bardzo dobre pytanie
— skomentował Rymanowski.
Cyk cyk cyk cyk
— odparła Pełczyńska-Nałęcz.
Po chwili zastanowienia dziennikarz ocenił, że takiej nie ma.
O to chodzi
— podsumowała minister.
Co na to Szłapka?
Pytanie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz powtórzył później Konrad Piasecki w rozmowie z Adamem Szłapką na antenie TVN24. Kluczowym słowem jest tutaj „reforma”, ponieważ takowe wprowadza się w naszym kraju na ogół ustawami i/lub nowelizacjami ustaw.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pyta jakie są wielkie reformy rządu
— powiedział dziennikarz TVN24.
Cyk cyk cyk cyk/Nie ma/O to chodzi
— zacytował fragment wywiadu.
Kto jak kto, ale Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz też bierze odpowiedzialność za to
— odpowiedział Szłapka, który wśród takich wielkich reform wymienił „odblokowanie KPO”
już bezpośrednio na początku 2020 r. dzięki gigantycznemu zaangażowaniu pana premiera Tuska i przede wszystkim pana ministra Adama Bodnara
— wskazał.
Na uwagę dziennikarza, że szefowa MFiPR pytała o reformy, rzecznik rządu odpowiedział:
Nie trzeba szukać wielkich reform. Trzeba szukać takich rozwiązań, które są ważne dla ludzi. Tysiące dzieci z in vitro się urodziły dzięki decyzji tego rządu.
Konrad Piasecki odparł, że - mimo iż uważa, że finansowanie in vitro jest potrzebne - nadal nie jest to wielka reforma.
To jest wielka sprawa. Ja jestem gotów z pełnymi emocjami się z panem kłócić, bo widzę moją koleżankę, która wrzuca zdjęcia…
— stwierdził Adam Szłapka.
Piasecki powtórzył jeszcze raz, że zgadza się, iż „finansowanie in vitro jest cholernie potrzebne”, ale nie jest to żadna „wielka reforma”.
Proszę nie mówić o tym, że kilkanaście tysięcy szczęśliwych rodzin to nie jest wielka sprawa. Bo jest
— powiedział wyraźnie urażony rzecznik rządu.
To niech pan to Pełczyńskiej-Nałęcz powie
— skomentował dziennikarz.
Chwalenie się odblokowaniem KPO w wykonaniu tego rządu jest nie mniej bezczelne niż premier Tusk i jego „łyso wam?”, nawet jak na standardy, do których przyzwyczaiła nas ta ekipa. Wystarczy bowiem przypomnieć sobie okoliczności. Najpierw, za rządów PiS, Komisja Europejska stale zmieniała zasady w trakcie gry. Często robiła to zresztą pod wpływem „rezolucji” lewicowo-liberalnych sił w Parlamencie Europejskim, które niemal na każdym posiedzeniu zajmowały się stanem praworządności w Polsce pod rządami prawicowego ugrupowania. „Problem” z praworządnością przestał spędzać europosłom sen z powiek, kiedy władzę w naszym kraju przejęła koalicja 13 grudnia. Ktoś naiwny mógłby pomyśleć, że siłowe przejmowanie mediów publicznych i prokuratury, trzymanie byłych urzędników w aresztach wydobywczych de facto tylko po to, aby złożyli zeznania obciążające byłego premiera, z którym współpracowali, „pokazowe” aresztowania polityków opozycji czy rzucenie całego aparatu państwa do kampanii wyborczej przeciwko kandydatowi na prezydenta wspieranemu przez główną partię opozycyjną to wzór praworządności.
Środki z KPO zostały odblokowane bez wprowadzenia przez obecne władze oczekiwanych przez KE zmian w sądownictwie (a zacząć należy od tego, że miały to być środki na odbudowę po pandemii Covid-19). Co zaś tyczy się pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz, warto wspomnieć o kontrowersjach, które wzbudził latem ubiegłego roku sposób rozdysponowania środków z KPO. I wreszcie: że nie jest sztuką krytykować w mediach (i to krytykować często dość mądrze) rząd, który się współtworzy. Sztuką jest pokazać swój sprzeciw, gdy ma to realne skutki. A z tej okazji nie skorzystała ostatnio szefowa MFiPR oraz jej partia.
Radio Zet/TVN24/X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759634-co-z-reformami-pelczynska-nalecz-swoje-szlapka-swoje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.