„Są takie przypadki, że ktoś, kto dostał wyrok ucieka przed wymiarem sprawiedliwości; na pewno go złapiemy” - zapewnił szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek. Minister odniósł się do skazanego za spowodowanie wypadku adwokata Pawła Kozaneckiego, za którym wystawiono list gończy.
Kozanecki, określany w mediach jako adwokat od „trumien na kółkach”, w marcu br. został skazany prawomocnym wyrokiem na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. W połowie marca br. Sąd Rejonowy w Olsztynie, przed którym toczył się proces łódzkiego adwokata, zlecił policji osadzenie skazanego w zakładzie karnym.
Skazanego nie udało się osadzić z powodu jego nieobecności w miejscu zamieszkania, w związku z czym w kwietniu Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał postanowienie o poszukiwaniu skazanego listem gończym. List gończy z wizerunkiem i danymi poszukiwaniu adwokata w poniedziałek opublikowano wśród innych poszukiwanych na stronie internetowej Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Czytaj także
Co na to Żurek?
O sprawę - wymiar kary wymierzonej adwokatowi oraz fakt jego poszukiwań - został zapytany we wtorek w Polsat News minister Żurek.
Mamy takie przypadki, że ktoś, kto dostał wyrok ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, więc na pewno my go złapiemy, to jest pierwsza rzecz
— odpowiedział Żurek.
Druga rzecz, nie chcę komentować wyroku sądu (…), ale ten przykład pokazuje, że system nie jest prawidłowo skalibrowany. Nie znam do końca akt sprawy. Jako sędzia i prokurator jest tak, że czasem bulwersuję się konkretnym rozstrzygnięciem, natomiast mam świadomość funkcji jaką pełnię i moje wypowiedzi nie mogą być presją na sąd, ale mogę zmierzać do poprawienia prawa i obiecuję, że wyeliminujemy tych piratów, którzy jeżdżą po zakazach
— zaznaczył szef MS.
Sprawą Kozaneckiego zajmuje się także adwokacki rzecznik dyscyplinarny. Kozanecki od początku 2024 r. jest zawieszony w czynnościach zawodowych.
Śmiertelny wypadek
Do wypadku doszło we wrześniu 2021 r. na drodze Barczewo–Jeziorany. Według aktu oskarżenia, kierując Mercedesem, Kozanecki naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do nieumyślnego wypadku drogowego – zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. W rezultacie kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.
O śmiertelnym wypadku drogowym pod Barczewem stało się głośno, gdy niedługo po nim Kozanecki nagrał i opublikował w internecie film ze swoją wypowiedzią. Stwierdził w nim, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona na portalach społecznościowych zbulwersowała opinię publiczną.
Adrian Siwek/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759605-uciekl-i-co-zurek-o-adwokacie-od-trumien-na-kolkach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.