Po dwóch miesiącach prac komisji ministra Waldemara Żurka, która miała tropić polskie wątki afery Jeffreya Epsteina, okazuje się, że nie ma nawet zawiadomienia o przestępstwie. „Postępowanie ma charakter ‘w sprawie’, tj. dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. Dotychczas żadna osoba nie zgłosiła się i nie złożyła zawiadomienia o przestępstwie” - czytamy w nadesłanej do redakcji portalu wPolityce.pl informacji rzecznika neo-PK Przemysława Nowaka.
11 marca neo-Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie dopuszczenia się handlu ludźmi w okresie od 2009 r. do 2019 r. na terytorium Polski i innych państw w związku z tzw. aferą Epsteina. Min. Waldemar Żurek powołał specjalną komisję, o której poczynaniach niewiele wiadomo. Komisja właściwie nic nie ustaliła i nie wiadomo nawet, czy rozpoczęła jakiekolwiek „merytoryczne” prace. Okazuje się, że nie ma nawet zawiadomienia o przestępstwie w tej sprawie.
Redakcja portalu wPolityce.pl najpierw próbowała uzyskać jakiekolwiek informacje o działalności komisji od resortu sprawiedliwości, ale bezskutecznie. W końcu zwróciliśmy się z pytaniami do Prokuratury Krajowej.
1) Czy to prawda, że zastępca dyrektora Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej prok. Krzysztof Karsznicki jest członkiem zespołu analityczno-koordynacyjnego ds. polskich wątków w aferze Epsteina?
2) Jaki jest pełny skład osobowy tego zespołu? Jeśli nie chcą Państwo udzielić tej informacji, to z jakiego powodu?
3) Czy zespół wykonał już jakieś prace? Jeśli tak, to poproszę o ich szczegóły?
— brzmiały nasze pytania, na które odpowiedział rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.
Czytaj także
Troje prokuratorów
Jak się dowiedzieliśmy w skład Zespołu wchodzą następujący prokuratorzy:
• Krzysztof Karsznicki – prokurator Prokuratury Krajowej, Zastępca dyrektora Biura Prezydialnego,
• Joanna Jackowska – prokurator Prokuratury Okręgowej w Płocku delegowany do Prokuratury Krajowej,
• Michał Kurowski – prokurator Prokuratury Regionalnej w Łodzi delegowany do Prokuratury Krajowej.
Poinformowano nas także, że na obecnym etapie śledztwa, prokuratura może udzielić informacji „wyłącznie w ograniczonym zakresie”.
W zasadzie nie wiele więcej niż w tym komunikacie
— czytamy w przesłanym do redakcji portalu wPolityce.pl mailu.
Czyli w komunikacie o wszczęciu śledztwa, który neo-PK wydała w dniu jego rozpoczęcia 11 marca 2026 r.
Czytaj także
Nie ma zawiadomienia o przestępstwie
Kolejne przekazane nam informacje właściwie potwierdzają to, że gdy Stany Zjednoczone i Europa żyły odtajnieniem akt sprawy Jeffreya Epsteina, miliardera oskarżanego o obrzydliwe przestępstwa seksualne, polski premier postanowił popłynąć na fali emocji. A minister Żurek na tę falę wskoczył.
Postępowanie ma charakter „w sprawie”, tj. dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Dotychczas żadna osoba nie zgłosiła się i nie złożyła zawiadomienia o przestępstwie. Równolegle prowadzone są czynności własne ukierunkowane na identyfikację potencjalnych pokrzywdzonych, jednak na obecnym etapie nie informujemy o ich rezultatach.
W ramach śledztwa przede wszystkim uzyskiwane są i analizowane dokumenty udostępnione przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych (w ramach tzw. Epstein Files), w tym korespondencja emaliowa z osobami, które mogły być współpracownikami lub pokrzywdzonymi
— czytamy w nadesłanym do redakcji mailu rzecznika neo-Prokuratury Krajowej.
Śledztwo toczy się 2 miesiące, ale prokuratorzy nie wiedzą nawet jeszcze czy w ogóle ktokolwiek został poszkodowany.
Udało się ustalić dane kilku osób prowadzących korespondencję e-mailową z Epsteinem i jego współpracownikami, ale nie jest dotychczas wyjaśnione, czy osoby te były pokrzywdzonymi.
Na podstawie analizy tych materiałów kierowane są określone zapytania do różnych instytucji, pozwalające na poczynienie dalszych ustaleń zmierzających do identyfikacji ofiar i osób zaangażowanych w werbowanie. Analizowane są dostępne dane cyfrowe (takie jak komunikacja mailowa).
W ramach śledztwa badane są przede wszystkie tzw. „polskie wątki”, a więc zarówno przypadki, gdy przestępstwo (np. „werbowania” pokrzywdzonych) mogło zostać popełnione na terytorium Polski, jak i sytuacje, w których sprawcy lub pokrzywdzeni byli obywatelami Polski.
W dniu 27 kwietnia 2026 r. prokurator z Prokuratury Krajowej skierował do Stanów Zjednoczonych wniosek o pomoc prawną. We wniosku wnosi m.in. o nadesłanie niezanonimizowanych dokumentów z tzw. Epstein Files dotyczących wszelkich polskich wątków
— pisze do redakcji portalu wPolityce.pl prok. Nowak.
Tak właśnie wyglądają „polskie wątki” afery Epsteina.
Robert Knap/Adam Stankiewicz/Kamil Kwiatek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759589-nasz-news-co-z-komisja-zurka-ds-afery-epsteina-mamy-odpowiedz
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.