Barbar Nowacka musi mierzyć się z nieustanną krytyką za fatalne prowadzenie resortu edukacji. Ostatnio krytyczny głos nadszedł ze strony polskich biskupów - abp Tadeusza Wojdy oraz abp. Marka Jędraszewskiego. Na antenie Polsat News Nowacka powiedziała, że krytyka edukacji zdrowotnej pokazuje, że biskupi nie wiedzą, co jest w podstawie programowej i nie rozumieją potrzeby przekazywania rzetelnej wiedzy. Minister edukacji nazwała również abp. Jędraszewskiego „hejterem w sutannie”.
Podczas uroczystości Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze (02 maja br.) przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC skrytykował edukację zdrowotną w szkołach. Zwrócił uwagę, że „jako przedmiot nieobowiązkowy cieszył się zaledwie 30-procentową frekwencją, ale to nie przeszkodziło, aby został wprowadzony jako obowiązkowy, podczas gdy na religię chodzi dzisiaj mniej więcej 70 proc. uczniów i nie jest obowiązkowa” – powiedział w homilii metropolita gdański.
Czytaj także
„O polityczną awanturę”
Szefowa MEN zapytana w Polsat News o słowa arcybiskupa Wojdy, zwróciła uwagę, że w „zeszłym roku Episkopat zarzucał, że część dotycząca zdrowia seksualnego jest nie w porządku, a do całej reszty nie mieli zastrzeżeń; mówili, że przedmiot jest potrzebny; jak dobrze, że młodzież dowie się o ważnych elementach życia, zdrowia, higieny”.
Okazuje się, że nie chodziło o elementy zdrowia seksualnego, tylko o polityczną awanturę
— oceniła Nowacka.
Według szefowej MEN, „krytyka pokazuje, że (biskupi - PAP) nie wiedzą, co jest w podstawie programowej i nie rozumieją, jak potrzebna we współczesnym świecie jest rzetelna wiedza dostarczana przez nauczycieli”.
Krytykę przedmiotu nazwała także wyrazem „pogardy dla nauczycieli”.
Naprawdę mamy genialnych, dobrze przygotowanych nauczycieli, też do edukacji zdrowotnej. A krytyka dotycząca tego, że tu nie wiadomo co będą dzieciom opowiadać, świadczy albo o ignorancji, albo o arogancji
— oceniła Nowacka.
W zdrowiu seksualnym nie ma niczego niewłaściwego, niestosownego
— zaakcentowała.
Jestem przekonana, że wielu nauczycieli pokaże, jak ważna jest wiedza o zdrowiu seksualnym, bo ono jest elementem zdrowia. To nic dziwnego
— dodała.
„Hejter w sutannie”
Redaktor dopytał o słowa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, który powiedział na Jasnej Górze:
Wycina się nauczanie historii, nauczanie języka polskiego, geografii i wszystkich ważnych przedmiotów wpływających bezpośrednio na kształtowanie tożsamości. Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler: nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na, dzisiaj, niemieckich polach szparagowych. Nie można do tego dopuścić! (…) Jeżeli według badań statystycznych ok. 13 proc. Polaków nie kocha Polski, a dla dwudziestu kilku kolejnych sprawy Polski są obojętne, to naprawdę znajdujemy się w sytuacji dramatycznej.
Nowacka odpowiadając na słowa duchownego nazwała go „zwyczajnym hejterem w sutannie”.
Głównym problemem jest to, że my cytujemy takie słowa, że one funkcjonują w przestrzeni publicznej i że Kościół z tym nic nie robi. Ma on możliwość zadziałać, a pozwala na mowy nienawiści, na kłamstwa
— powiedziała Nowacka.
Myślę, że to jest bardzo szkodliwe dla Kościoła i ludzi. To jest po prostu hejter, zwyczajny hejter w sutannie
— dodała.
Obowiązkowa edukacja zdrowotna
Szefowa MEN 9 kwietnia poinformowała, że od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym, oprócz części dotyczącej wiedzy seksualnej, na który będzie można się zapisać.
Wyjaśniła, że „przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takiego, jakim jest i nieobowiązkowego przedmiotu, który będzie stanowił prawdopodobnie około jedną dziesiątą całości przedmiotu dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym”. Zaznaczyła, że o tym, czy dziecko będzie uczestniczyło w tej części, zdecydują rodzice.
Szefowa MEN powołała zespół ekspercki, który ma przeanalizować dotychczasową podstawę programową edukacji zdrowotnej i wskaże szczegółowe treści, które będą nieobowiązkowe.
Oświadczenie KEP
W związku z tym 14 kwietnia Komisja Wychowania Konferencji Episkopatu Polski wydała oświadczenie, w którym zaznaczyła, że w obecnym kształcie edukacja zdrowotna nie powinna być przedmiotem obowiązkowym, nawet jeśli wyłącza się w programie z obowiązkowych treści zakres zdrowia seksualnego.
Usunięcie komponentu związanego z wychowaniem seksualnym nie rozwiązuje problemu, gdyż w pozostałych działach tematycznych znajdują się treści, które nie respektują należycie wartości małżeństwa i rodziny, określonej i zagwarantowanej przez Konstytucję RP
— zwrócili uwagę autorzy dokumentu. Przypomnieli, że zgodnie z art. 48 Konstytucji RP, „to rodzice mają pierwotne i niezbywalne prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”. Zaznaczyli, że przedmiot powinien być przedmiotem szerokiego i merytorycznego dialogu pomiędzy podstawowymi podmiotami wychowania, czyli szkołą, rodziną, Kościołem katolickim oraz innymi Kościołami i związkami wyznaniowymi.
xyz/PAP/Polsat News
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759462-nowacka-uderza-w-biskupow-ws-przedmiotu-hejter-w-sutannie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.