Te dwa światy to kompletna przepaść! Prezydent Nawrocki stanął na czele narodowej wspólnoty i zapelował w święto Konstytucji 3 Maja o odpowiedzialne pokierowanie losem Polski w krytycznym dla kraju momencie, przywołując preambułę historycznej ustawy zasadniczej: „Wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów…”. Premier Tusk zrobił wszystko, by sądzić, że działa tym słowom dokładnie wbrew. Po raz kolejny nie pojawił się na patriotycznych obchodach, przypuścił wściekły atak na prezydenta, a w „prezencie” dał Polakom skrajnie nieopłacalny niemiecki kredyt SAFE, który zablokuje polską suwerenność i możliwości rozwojowe na dekady.
Premier spoza narodowej wspólnoty
Nie pierwszy raz Donald Tusk manifestacyjnie staje poza narodową wspólnotą. Był już „planowy zabieg medyczny” w Święto Niepodległości, ucieczka poza Warszawę na alternatywne obchody świąt patriotycznych, teraz – gdy cała Polska świętuje 235. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, premier czmychnął do Erywania. Nie poprzestał jednak na nieobecności. Nawet w narodowe święto nie zdołał powstrzymać się od ataku na prezydenta, uruchamiając falę żałosnego hejtu niesioną przez cały dzień przez polityków koalicji rządzącej. Ta nieobecność wpisuje się w dzisiejszą lekcję historii niezwykle dobitnie. W czasie, gdy prezydent apelował o odpowiedzialność i odrzucanie obcej ingerencji, Donald Tusk zrobił coś dokładnie odwrotnego. Zapowiedział, że wbrew sprzeciwom prezydenta i opozycji, wbrew opiniom ekspertów i niepokojowi obywateli, spełni oczekiwania Berlina i Ursuli Von der Leyen. Jego minister oświadczyła, że umowa na kredyt SAFE zostanie podpisana w ciągu kilkudziesięciu godzin. To nie jest tylko zwykła małość i chęć postawienia na swoim. To niebezpieczne realizowanie zewnętrznych zadań, które usidlą Polskę na dekady, odbierając możliwości rozwojowe i godząc w fundamentalne bezpieczeństwo.
Moment konstytucyjny
Na ten niebezpieczny rozdźwięk pomiędzy dwoma ośrodkami decyzyjnymi prezydent zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu na Placu Zamkowym.
Powiedźmy sobie szczerze, że żyjemy dzisiaj w momencie, w którym konflikt polityczny poszedł za daleko, niszczy wspólnotę, niszczy rodziny, przekracza wszelkie możliwe granice. Poszedł za daleko, bo niszczy ustrój i fundamenty państwa polskiego
– podkreślił prezydent, wskazując że konstytucję z 1997 roku trzeba zmodernizować albo zmienić. „Polska jest dzisiaj w momencie konstytucyjnym” – powiedział, dodając że „potrzebujemy dziś konstytucji nowej generacji roku 2030”. Karol Nawrocki podjął w tym celu konkretne kroki. Powołał Radę ds. Nowej Konstytucji złożoną z wybitnych profesorów prawa.
Prezydent Andrzej Duda podjął tę próbę dokładnie 9 lat temu. 3 maja 2017 roku zaapelował o podjęcie rzeczowej debaty nad zmianą konstytucji – w 20. rocznicę jej powstania i na 100-lecie odzyskania Niepodległości. Proponował ogólnopolskie refendum i zmiany ustawy zasadniczej, które wzmocnią suwerenność i bezpieczeństwo państwa polskiego. Mimo woli prezydenta, do zmian nie doszło. Podział polityczny pogłębia się tak błyskawicznie, że atmosfera do tej debaty jest dziś jeszcze bardziej niesprzyjająca. Pewne jest jedno, nabrzmiały do zenitu konflikt polityczny i postępujący rozstrój społeczny, trwale osłabia bezpieczeństwo i koroduje państwo. Jeśli tego nie zatrzymamy, historia znowu zatoczy koło. W innej, współczesnej formie, ale równie dotkliwej jak tamte rozbiory.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759444-3-maja-ujawnil-totalna-przepasc-tusk-znow-uciekl-od-polakow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.