„Dwóch kolegów zrezygnowało z klubu z różnych powodów. Obaj publicznie sformułowali te powody, a jednocześnie nie odcinają się od nas, tylko wręcz przeciwnie. Twierdzą, że będą dalej z nami wspierali politykę ugrupowania patriotycznego. Tutaj różnic nie ma” - mówi dla wPolityce.pl prof. Piotr Gliński, komentując sprawę odejścia Łukasz Mejzy i Janusza Kowalskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
W ostatnich dniach z klubu Prawa i Sprawiedliwości odeszło dwóch posłów - Łukasz Mejza oraz Janusz Kowalski. W przypadku Mejzy według doniesień medialnych szalę goryczy przelała jego chęć występu… w walce freak-fightowej. Natomiast Janusz Kowalski swoją rezygnację tłumaczył kwestiami związanymi z problemami na poziomie lokalnym.
Sytuacja w PiS
Do sprawy w rozmowie z portalem wPolityce.pl odnosi się prof. Piotr Gliński, były minister kultury i dziedzictwa narodowego, były wicepremier, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dwóch kolegów zrezygnowało z klubu z różnych powodów. Obaj publicznie sformułowali te powody, a jednocześnie nie odcinają się od nas, tylko wręcz przeciwnie. Twierdzą, że będą dalej z nami wspierali politykę ugrupowania patriotycznego. Tutaj różnic nie ma
— mówi.
W tak dużym organizmie - jesteśmy największym klubem parlamentarnym - tego rodzaju pojedyncze przypadki z różnych powodów mogą się zdarzać
— ocenia
Odejście Mejzy
Następnie prof. Gliński przechodzi do przypadku posła Łukasza Mejzy.
Powiedział, że nie chce mieszać nas - i słusznie - w jego prywatne wybory różnego typu, swój styl uprawiania polityki taki… mało tradycyjny. I to tyle
— wskazuje.
Patrzę na to ze spokojem, bo wiem, że w polityce nie możemy działać i reagować emocjonalnie
— zaznacza.
Rezygnacja Kowalskiego
Były minister zabiera głos także na temat odejścia Janusza Kowalskiego.
To polityk wyrazisty, bardzo indywidualistyczny. On podał pewne powody związane z lokalnymi napięciami. Tego typu sytuacje zdarzają się bardzo często. Daleko nie szukając, sprawa pana Lenza pewnie też by nie wyszła, gdyby nie napięcia pomiędzy członkami Platformy Obywatelskiej. A dobrze, że te napięcia doprowadziły do ujawnienia nadużycia, którego dopuścił się pan senator Lenz
— zaznacza.
Prawo i Sprawiedliwość jest zbyt dużą formacją, żeby tego rodzaju historie miały jakieś większe znaczenie. Ich wymiar jest bardziej medialny
— podsumowuje.
Adrian Siwek/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759425-tylko-u-nas-prof-glinski-o-mejzie-nie-chce-nas-mieszac
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.