„Jestem katolikiem, chrześcijaninem. Mam otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy i naprawy ludzkiego postępowania” - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, pytany o to, czy w 2027 r. lub jeszcze kiedykolwiek widziałby miejsce dla Łukasza Mejzy na listach swojej partii. Były wicepremier zaznaczył, że jest za wcześnie, aby pytać o listy.
Na początku konferencji w Sejmie Jarosław Kaczyński pytany był o sprawę Łukasza Mejzy, ale również rezygnacji byłego premiera Mateusza Morawieckiego z uczestnictwa w posiedzeniach Komitetu Politycznego PiS.
Jeśli chodzi o pana Mejzę, to po prostu zrezygnował z członkostwa w klubie i to zamyka sprawę. Jeśli natomiast chodzi o pana premiera Morawieckiego, to powiedział mi może kilka dni temu, że nie będzie chodził na posiedzenia komitetu. Potraktowałem to jako taką wypowiedź wynikającą z pewnego zdenerwowania. Dziś okazuje się, że było to mówione poważnie. Bardzo mnie to martwi, ale to jest jego wola
— odparł prezes PiS.
Pytany, czy wobec byłego premiera zostaną wyciągnięte konsekwencje, odpowiedział przecząco.
„I śmieszno, i straszno”
Dziennikarz wPolsce24 Rafał Jarząbek chciał wiedzieć, jak lider PiS ocenia działania Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości, który wszczyna postępowania wobec ministrów z Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego. Czy można wierzyć jeszcze w to, że nie ma tu żadnego podtekstu politycznego?
Panie redaktorze, no proszę mnie nie rozśmieszać. Ta ostatnia teza, że to są niepolityczne działania jest po prostu zabawna, a wszystko razem można streścić takim rosyjskim powiedzeniem, a dokładnie jego częścią, bo w całości bym go nie mógł powtórzyć, że i straszno i śmieszno
— odparł.
Pytany przez kolejną redakcję, czy Łukasz Mejza znajdzie miejsce na listach PiS w 2027 r. lub jeszcze kiedykolwiek, Kaczyński stwierdził:
Wie pani, ja jestem katolikiem, chrześcijaninem.
Mam otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy i naprawy ludzkiego postępowania
— wyjaśnił.
„Antypolska, przestępcza socjotechnika KO”
Były premier pytany był też o wypowiedź posła Mariusza Goska, który zadeklarował, że zmierzyłby się w klatce z „Jackiem Murańskim, postacią znaną”, ale również - używane przez premiera Donalda Tuska wobec polityków opozycji porównania do freakfighterów.
Pan poseł Gosek jest znany z fantazji i to jest fantazja i tak to widzę. Natomiast jeżeli chodzi o to, co powiedział premier, to mogę powiedzieć tylko jedn. Bardzo dobrze to opisał, tylko trzeba odwrócić tutaj nazwę. To KO doprowadziło do tego i to robi od 2005 roku w sposób całkowicie przemyślany. To są rady pani de Barbaro, doradczyni jeszcze tej kampanii 2005 roku, że socjotechnika pozwala zrobić wszystko: z uczciwego człowieka ostatniego łotra, z ostatniego łotra, człowieka uczciwego
— podkreślił lider PiS.
Nawet czytałem fragmenty tych porad swego czasu. Być może nawet gdzieś w archiwum naszej partii są. Krótko mówiąc, to jest socjotechnika, wyjątkowo wręcz niszcząca Polskę, antypolska, wręcz przestępca z tego punktu widzenia i mam nadzieję, że to zostanie kiedyś rozliczone. A tego rodzaju wypowiedzi, kłamstwa, przekręcanie znaczenia pojęć, przekręcanie roli poszczególnych ludzi na odwrotną niż jest naprawdę no to jest stała praktyka tego polityka
— ocenił.
Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759194-prezes-pis-o-mejzie-jestem-katolikiem-chrzescijaninem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.