Poseł Łukasz Mejza po rozmowie z kierownictwem PiS wystąpił z klubu tej partii. Stało się to krótko po tym, jak polityk zadeklarował, że rozważyłby walkę we freak fightach, gdyby otrzymał za nią milion złotych, które chciałby w całości przeznaczyć na cele charytatywne. Teraz prezes organizacji Prime MMA zdradził, że faktycznie jego Federacja prowadziła rozmowy na temat ewentualnej walki Mejzy.
Łukasz Mejza pojawił się ostatnio na gali freak fight organizowanej przez federację Prime MMA, w czasie której m.in. starli się dolnośląski radny PiS Przemysław Czarnecki i były członek sztabu wyborczego Grzegorza Brauna Piotr Korczarowski. Wygrał Czarnecki, któremu kibicował Mejza. Po gali pojawiły się spekulacje, że w przyszłości w klatce mógłby zawalczyć także Mejza, czego sam polityk publicznie nie wykluczył. Prezes organizacji Prime MMA Tomasz Bezrąk w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” ujawnił kulisy rozmów w tej sprawie z Mejzą.
„To jest bez sensu, on nie jest tyle wart”
Były z nim rozmowy, ale on chce miliona złotych. To jest bez sensu, on nie jest tyle wart. Byliśmy chętni, ale nie za tyle pieniędzy. Rozmowy trwały, jesteśmy w kontakcie, ale nic nie zostało ustalone
— zaznaczył Tomasz Bezrąk.
Bardzo chętnie zobaczylibyśmy pana posła w naszych szeregach, ale podejrzewamy, że to będzie możliwe dopiero wtedy, jak wygaśnie jego mandat i nie będzie startować w kolejnych wyborach
— dodał.
Czytaj także
tkwl/przegladsportowy.onet.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759186-mejza-w-klatce-prezes-prime-mma-ujawnia-kulisy-rozmow-z-poslem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.