„Synu, dziękujemy ci za każdą chwilę. Za twój uśmiech, obecność, miłość i za to, że mogliśmy być twoimi rodzicami. To zaszczyt, nosić w sercu wspomnienie o Tobie. Nie żegnamy Cię na zawsze. Wierzymy, że kiedy i na nas przyjdzie pora, spotkamy się ponownie w niebie u dobrego Boga” - napisali rodzice śp. posła Łukasza Litewki w oświadczeniu, które odczytał ks. Patryk Kucharski, wikariusz parafii zamieszkania tragicznie zmarłego posła. Łukasz Litewka spoczął dziś na sosnowieckim cmentarzu parafialnym, a wcześniej w kościele pw. św. Joachima odbyło się nabożeństwo pogrzebowe o charakterze państwowym i z udziałem najwyższych władz.
Śp. Łukasza Litewkę pożegnali dziś m.in. przyjaciele i rodzice.
„Syneczku drogi, nie tak miało być”
W imieniu rodziców tragicznie zmarłego parlamentarzysty list odczytał podczas uroczystości pogrzebowej ks. Patryk Kucharski, wikariusz sosnowieckiej Parafii Ostrowy Górnicze, do której uczęszczał śp. Łukasz Litewka.
Synku. Syneczku drogi. Żegnamy się dzisiaj z Tobą. Nie ma słów, które potrafiłyby opisać ból rodziców stojących nad trumną swojego dziecka. To nie tak miało być. To my powinniśmy odchodzić pierwsi, a nie dziś żegnać Ciebie – naszego syna, naszą dumę, część naszego serca
— napisali rodzice polityka.
Byłeś człowiekiem o niezwykłej dobroci. Zawsze dostrzegałeś tych, których inni mijali obojętnie. Biednych, samotnych, potrzebujących pomocy. Nigdy nie odwracałeś wzroku od cierpienia drugiego człowieka. Twoje serce było także schronieniem dla zwierząt. Tych porzuconych, skrzywdzonych, zapomnianych. Dla nich byłeś opiekunem, przyjacielem i ratunkiem
— odczytał wikariusz.
W świecie pełnym pośpiechu i obojętności ty potrafiłeś zatrzymać się i pochylić nad każdym, kto potrzebował pomocy. Jako rodzice jesteśmy z ciebie dumni. Dumni z tego, jakim byłeś człowiekiem. Dumni z twojej wrażliwości, siły, ogromnego serca
— napisali rodzice śp. Łukasza Litewki.
Choć dziś ból rozdziera duszę, wiemy, że zostawiasz po sobie coś bezcennego – dobro, które będzie trwać. Poprzez twoje czyny opłakują cię z nami tysiące matek i ojców. Mamy nadzieję, że i dobry Bóg dostrzeże Twoje uczynki. Wybaczy ci grzechy. Uchyli dla Ciebie bramę do Swojego Królestwa
— podkreślili.
„Kiedy i na nas przyjdzie pora, spotkamy się ponownie u dobrego Boga”
Synku drogi, spoczniesz obok doktora Aleksandra Widery – pierwowzoru postaci doktora Tomasza Judyma z „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego. Tak wiele was łączy. W tak młodym wieku tak duży ciężar wzięliście na barki. Obaj tak młodo zmarliście. I choć mija już 125 lat od jego śmierci, na jego grobie ktoś wciąż zapala znicze. Wierzymy w to, że gdy już i nas zabraknie, dobrzy ludzie obok ciebie też nie przejdą obojętnie
— napisali w liście rodzice.
Synu, dziękujemy ci za każdą chwilę. Za twój uśmiech, obecność, miłość i za to, że mogliśmy być twoimi rodzicami. To zaszczyt, nosić w sercu wspomnienie o Tobie. Nie żegnamy Cię na zawsze. Wierzymy, że kiedy i na nas przyjdzie pora, spotkamy się ponownie w niebie u dobrego Boga. Spoczywaj w pokoju, Synku. Na zawsze będziesz częścią nas. Twój tata, Twoja mama, Twoi rodzice
— zakończono.
Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759134-poruszajace-slowa-rodzicow-posla-litewki-nie-tak-mialo-byc
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.