Łukasz Mejza, poseł PiS, nie wyklucza, że podobnie jak jego kolega Przemysław Czarnecki mógłby zawalczyć w gali freak fightowej. Media jako jego potencjalnego przeciwnika wymieniają patocelebrytę Jacka Murańskiego, który w całej Polsce zasłynął dzięki Donaldowi Tuskowi - obecny premier powoływał się na jego słowa, by uderzyć w Karola Nawrockiego, ówczesnego kandydata na prezydenta. „Za to, co chciał zrobić, forsując Rafała Trzaskowskiego, fajnie by było zobaczyć, jak w walce dostaje przysłowiowy oklep” - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 Łukasz Mejza, nie wykluczając swojego ewentualnego udziału w gali freak fightowej.
Łukasz Mejza ostatnio był widziany podczas jednej z gali freak fight, w czasie której starli się ze sobą Przemysław Czarnecki, radny sejmiku dolnośląskiego z PiS i Piotr Korczarowski, który podczas ostatniej kampanii prezydenckiej był w sztabie kandydata Grzegorza Brauna. Walkę wygrał Czarnecki.
Kibicowałem swojemu koledze, Przemkowi Czarneckiemu. Wiele osób się oburzyło, wielu dziennikarzy z TVN, „Gazety Wyborczej” itd., że ja byłem na gali. Dlaczego ja byłem na gali? Szanowni państwo, polityka nie powinna być domeną frajerów, a politycy bardzo często, za często kalkulują, czy im się coś opłaca, czy nie. Przemek to jest mój kolega. Ja tam pojechałem i go wspierałem. Gdyby startował w jakiejś wystawie filatelistycznej, też bym go wspierał, lub gdyby rywalizował o miano mistrza patelni, to też bym stał i bym mu kibicował. Jest moim kolegą. W związku z tym pojechałem, kibicowałem, wygrał po bardzo dobrej walce, pokazał charakter. Także ja jestem zadowolony z tego wyjazdu i jakbym miał to zrobić drugi, trzeci, piąty raz, żeby wspierać, to zrobię to
— tłumaczył Łukasz Mejza.
Mejza nie ukrywał, że wpływają do niego propozycje, by sam zawalczył w gali freak fightowej. Polityk nie powiedział „nie”, ale postawił warunki.
Mam już wiele od właściwie kilku lat. Powiedziałem wprost - jeżeli byłbym w stanie komuś pomóc, na przykład schronisku w województwie lubuskim czy potrzebującym dzieciom, na które rząd Donalda Tuska nie łoży odpowiednich środków na leczenie i dostałbym bańkę, okrągłą bańkę, milion złotych, który w całości przeznaczyłbym charytatywnie, położył na stole i powiedział: „Proszę bardzo”, to jestem skłonny taką propozycję rozważyć
— zaznaczył poseł PiS.
Mejza podziękował… Murańskiemu
Czy przeciwnikiem Mejzy miałby być Jacek Murański, znany „ekspert” Donalda Tuska?
To raczej federacje dobierają. Natomiast wiele osób chciałoby mnie zestawić z tym ekspertem Donalda Tuska niejakim Jackiem Murańskim. Mam nadzieję, że nazwiska nie przekręciłem
— mówił Łukasz Mejza.
Natomiast ja bym podziękował, panie Jacku, cała Polska, wszyscy Polacy, którzy mają Polskę w sercu, powinni podziękować Jackowi Murańskiemu za to, że wjechał na białym koniu i razem z Tuskiem Rafałkowi przegrali wybory, bo gdyby nie przegrali tych wyborów, to szanowni państwo, mielibyśmy dramat na polskich ulicach
— ostrzegł poseł PiS.
Z jednej strony Murańskiemu dziękuję za to, z drugiej za to, co chciał zrobić, forsując Rafała Trzaskowskiego, fajnie by było zobaczyć, jak w walce dostaje przysłowiowy oklep
— podkreślił Mejza, tymsamym nie wykluczając scenariusze, w którym zmierzyłby się na gali freak fightowej z Murańskim.
zxt/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759119-tylko-u-nas-mejza-zawalczy-w-klatce-z-muranskim
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.