Wiceminister klimatu Anita Sowińska z Lewicy była oburzona tym, że musi odpowiadać w Sejmie na pytania posła Witolda Tumanowicza z Konfederacji. Dotyczyły one źle działającego systemu kaucyjnego. „Szkoda mi po prostu czasu tak naprawdę na to bicie waszej politycznej piany. Żałuję, bardzo żałuję, że nie jestem dzisiaj w Sosnowcu i niestety muszę tu z panem być i tak odpowiadać na te pytania” - oświadczyła impertynenckim tonem Sowińska. Na takie zachowanie zareagował wicemarszałek Szymon Hołownia, ale Sowińska i jemu robiła wyrzuty. „Chce mnie pani też pouczać? Skieruję notatkę. Minister tego rządu nie powinien się zachowywać” - skarcił Sowińską Hołownia.
Od października 2025 r. decyzją rządu Donalda Tuska zaczął obowiązywać w Polsce system kaucyjny. Do napojów w butelkach plastikowych, metalowych puszkach i szklanych butelkach wielorazowego użytku doliczana jest kaucja, którą klient płaci w kasie wraz z rachunkiem za całe zakupy. Kaucję można odzyskać, o ile opakowania kaucyjne przyniesie się z powrotem do sklepu, bądź do specjalnego automatu. Kaucja wynosi 50 groszy w przypadku butelek plastikowych i puszek, a 1 zł w przypadku wielorazowych butelek szklanych. System kaucyjny mocno jednak szwankuje, nie tylko wielu klientów rezygnuje z odzyskania kaucji, co oznacza dodatkowe dochody operatorów, a automaty butelkowe można oszukać. System generuje wiele problemów i kosztów zarówno dla przedsiębiorców i konsumentów.
Poseł Konfederacji Witold Tumanowicz pytał dziś w Sejmie wiceminister klimatu Anitę Sowińską o to, czy resort dysponuje danymi na temat złego funkcjonowania systemu kaucyjnego. Sowińska takich danych nie przedstawiła i wchodząc w słowotok zasłoniła się regulacjami ustawy. Jej impertynencki ton wywołał u posła Tumanowicza, chęć dopytywania wiceminister o szczegóły.
Panie pośle, jakby mnie pan słuchał, to by pan usłyszał i zrozumiał, że to jest wyjaśnione w ustawie i te informacje będziemy znać na koniec roku, bo tak ten system jest opracowany. Operatorzy nie mogą w tej chwili wykorzystać niezwróconej kaucji. Musimy to obliczyć na koniec roku i to będzie zrobione zgodnie z ustawą. Nie możemy odpowiedzieć panu niezgodnie z ustawą. Tak ten system ma funkcjonować. Powiem panu jeszcze więcej, już w tej chwili przygotowujemy się do raportu, który będzie patrzył na system kaucyjny, jako całość, również uwzględnimy nie tylko selektywna zbiórkę, ale też jakie są efekty środowiskowe, efekty ekonomiczne. Doświadczenia z innych krajów pokazują, że nie tylko efekty gospodarcze i środowiskowe są wysokie ale również są nowe miejsca pracy i na to również zwrócimy uwagę
— powiedziała w Sejmie wiceminister klimatu Anita Sowińska.
Jednak to nie słowa wywołały burzę na sali obrad Sejmu.
Hołownia stawia Sowińską do pionu
Wiceminsiter Sowińska uznała, że skarci posła Tumanowicza, za to, że stawia w jej ocenie trywialne pytania wówczas, kiedy ona myślami jest zupełnie gdzie indziej.
Przyznam szczerze, że szkoda mi po prostu czasu tak naprawdę na to bicie waszej politycznej piany. Żałuję, bardzo żałuję, że nie jestem dzisiaj w Sosnowcu i niestety muszę tu z panem być i tak odpowiadać na te pytania, na które już odpowiedziałam. Panie pośle, proponuję czytać ustawy, proponuję się dokształcić i nie twierdzić, że jesteście super ekonomistami, skoro nimi nie jesteście. Także proszę czytać po prostu ustawy i ze zrozumieniem również odpowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska
— oświadczyła wiceminister Anita Sowińska z Lewicy.
Na takie słowa zdecydował się zareagować prowadzący obrady Sejmu wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia. Przywrócił Sowińską do pionu.
Pani poseł, śmierć Łukasza Litewki poruszyła nas wszystkich. Wszyscy chcielibyśmy być dzisiaj w Sosnowcu. Mówiłem o tym otwierając dzisiaj obrady, wznawiając obrady o godzinie 9:00. Wszystkich nas ta śmierć poruszyła. Niektórzy z nas muszą dzisiaj tu być, żeby wykonywać swoją pracę. Chcemy towarzyszyć jemu, jego bliskim, dobrą myślą, odbudowywać wspólnotę, której nas uczył, żebyśmy z tłumu zaczęli się znowu uczyć być wspólnotą. To wszystko wiemy.
Natomiast proszę pani minister też przyjąć do wiadomości, że Sejm jest organem kontrolnym i nadzorczym wobec rządu i obowiązkiem ministrów jest stawiać się w Sejmie. Obowiązkiem ministrów jest odpowiadać na pytania posłów. Niezależnie od tego, kto rządzi, niezależnie od tego, kto jest opozycją. Tak jest ustanowiony porządek konstytucyjny w Polsce. Rozumiem, że niektóre kwestie budzą emocje. To zrozumiałe, na tym polega spór polityczny, ale też chcę, żebyśmy mieli wszyscy jasno świadomość tego, kto dzisiaj się znajduje.
Być może pytania pana posła w pani ocenie były niezasadne, ale uważam, że nie jest w dobrym tonie i nie przynależy do porządku parlamentarnego pouczanie.
— powiedział wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, który w tym momencie usłyszał jakieś uwagi ze strony ław rządowych. Prawdopodobnie padły one z ust wiceminister Sowińskiej.
Chce mnie pani też pouczać? Pani minister, chce mnie pani też pouczać?
— zwrócił się do Sowińskiej Hołownia.
Nie, nie, to pan mnie poucza
— odparowała Sowińska.
Nie, pani minister, ja w sprawie pani zachowania skieruję w takim razie notatkę do pani minister Pauliny Hennig-Kloski, dlatego że w mojej ocenie jest ono absolutnie nieakceptowalne na sali sejmowej i proszę przyjąć to do wiadomości
— oświadczył wicemarszałek Sejmu, któremu Sowińska ciągle próbowała wchodzić w słowa.
Pani minister powiedziałem skieruję w tej sprawie notatkę. Uważam, że zachowuje się pani w sposób, w którym minister tego rządu, reprezentujący ten rząd koalicji, której ja też jestem częścią, nie powinien się zachowywać. Dziękuję bardzo
— powiedział Szymon Hołownia.
Robert Knap/sejm.gov
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759110-holownia-przejechal-sie-po-sowinskiej-chce-mnie-pani-pouczac
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.