Przedstawiciele koalicji Donalda Tuska w bulwersujący sposób próbowali przemilczeć zaangażowanie prezydenta RP Karola Nawrockiego w sprawę uwolnienia Andrzeja Poczobuta, chociaż zostało to docenione nawet przez stronę amerykańską. Ostatecznie pod wpływem krytyki medialnej premier Donald Tusk zdecydował się na krótkie słowa uznania dla prezydenta Karola Nawrockiego. Wybrzmiały one jednak bardzo lekceważąco.
O sprawie uwolnienia Poczobuta Donald Tusk mówił podczas konferencji prasowej.
Wracam prosto z granicy polsko-białoruskiej, z miejsca, gdzie doszło do wymiany, wymiany symetrycznej pięciu na pięciu. Celem tej wymiany z polskiego punktu widzenia było uwolnienie przede wszystkim Polaków i tych, którzy z Polską współpracowali. Ja wiem, że niektóre z mediów podały już nazwiska. Oczywiście w centrum uwagi, co zrozumiałe jest polski Białorusin czy białoruski Polak Andrzej Poczobut, pisarz, dziennikarz, bojownik o prawa człowieka, o wolność Białorusinów
— powiedział.
Oprócz Andrzeja Poczobuta na polską stronę został przekazany także ksiądz Gaweł i jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z naszymi służbami. Jego nazwisko pojawiło się w mediach, ale na jego prośbę jego nazwiska nie będę wymieniał
— dodał.
Uwolnienie Poczobuta
Tusk stwierdził, że „sprawa uwolnienia Andrzeja Poczobuta to jest długa, bardzo skomplikowana i równocześnie sensacyjna wręcz historia”.
Podejmowaliśmy wielokrotnie próby przekonania władz Białorusi, aby uwolnili Andrzeja Poczobuta, a w razie potrzeby, żeby doszło do jakieś wymiany, tak aby Andrzej Poczobut mógł się znaleźć w Polsce i przede wszystkim na wolności. Jak powiedziałem, ta historia była długa i miała wiele zwrotów akcji. Bardzo trudno było liczyć tutaj na rzetelność i solidność ze strony białoruskiej. Wystarczy wspomnieć, że przy jednej z prób doprowadzenia do wymiany, w ostatniej chwili, 24 godziny przed wymianą Białorusini zmienili zdanie
— powiedział.
Tym razem wreszcie uzyskaliśmy to, do czego zmierzaliśmy przez ostatnie dwa lata z okładem. Było to możliwe dzięki temu, że w naszych więzieniach przebywali ważni z punktu widzenia Białorusi, Rosji, Kazachstanu, zatrzymani w Polsce obywatele. Ta wymiana nie mogłaby dojść do skutku, gdyby nasze służby nie zatrzymały w odpowiednim momencie tych obywateli państw obcych, państw trzecich
— stwierdził.
Potrzebne były także osoby, które były zatrzymane w związku z zarzutami, z działaniami przeciwko Rumunii, przeciwko Mołdawii. Rozmawiałem z władzami Mołdawii i Rumunii
— wskazał.
Zaangażowanie prezydenta
Donald Tusk stwierdził, że „wszyscy powinniśmy się cieszyć”. W końcu Tusk zdecydował się uznać rolę prezydenta Karola Nawrockiego w tym sukcesie, ale… forma w jakiej to zrobił zostawia dużo do życzenia.
Nie akceptuję żadnej formy wyścigu po brawa za te akcje. Wszyscy, którzy się do tego przyłożyli, wszyscy, którzy mają jakiekolwiek zasługi, naprawdę mogą liczyć na moją autentyczną wdzięczność i takie autentyczne dziękuję. Chciałbym przede wszystkim podkreślić absolutnie kluczową rolę naszych służb, przede wszystkim Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i niezwykle kluczową naprawdę bardzo, bardzo ważną rolę osobistą ministra Tomasza Siemoniaka, który od kilkunastu miesięcy poświęcił bardzo dużo i wysiłków i starań i pomysłów kreatywności, żeby do tego szczęśliwego finału doszło. Więc służbom bardzo dziękuję za też za niestandardowe działanie. To nie było proste
— powiedział.
Po drugie dyplomaci. Minister Sikorski też był osobiście w to zaangażowany. Akcja dyplomatyczna też była tutaj niezbędna. Jak już powiedziałem, słowa uznania należą się także naszym rumuńskim i mołdawskim przyjaciołom, bo dzięki ich decyzjom możliwe było skomponowanie tej piątki do wymiany
— stwierdził.
Rolę kluczową odegrały Stany Zjednoczone i tutaj wsparcie Amerykanów, nasza współpraca z amerykańskimi służbami, aktywne działanie specjalnego wysłannika do spraw Białorusi, którego prezydent Trump desygnował do tej roli. To wszystko umożliwiło sfinalizowanie tego trudnego procesu
— podkreślił.
Następnie w lekceważący sposób opowiedział o roli prezydenta.
Słyszę też o zaangażowaniu prezydenta i jego ludzi w przypominaniu naszym amerykańskim przyjaciołom o tej potrzebie. Też za to bardzo dziękuję i mam nadzieję, że nikt nie będzie w naszym kraju kwestionował roli tych czy innych osób. Wszyscy przyłożyli się tutaj z jak najlepszą wolą do uwolnienia Andrzeja Poczobuta
— dodał.
Czytaj także
Adrian Siwek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759061-tusk-niechetnie-o-roli-prezydenta-w-uwolnieniu-poczobuta
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.