Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się na konferencji prasowej do formułowanych wobec jego formacji oskarżeń związanych z kryptowalutami i firmą Zondacrypto. „Wszystko działo się przez ostatnie lata pod kontrolą służb, które są w całkowitej, dalece przekraczającej normalne zależności państwowe dyspozycji obecnej władzy. One wykonują różnego rodzaju bezprawne działania w stosunku do opozycji, natomiast były niezwykle mało aktywne jeśli chodzi o tę sprawę” - zwrócił uwagę.
Jarosław Kaczyński ocenił na konferencji prasowej, że koalicja rządząca podejmuje „kolejną, niebywale wręcz bezczelną próbę przypisania PiS odpowiedzialności za aferę z kryptowalutami i tą firmą”.
„Przyjdzie czas, że ta afera będzie wyjaśniona”
Nasza formacja nie ma z tym absolutnie nic wspólnego, to po pierwsze. Po drugie: wszystko działo się przez ostatnie lata pod kontrolą służb, które są w całkowitej, dalece przekraczającej normalne zależności państwowe dyspozycji obecnej władzy. One wykonują różnego rodzaju bezprawne działania w stosunku do opozycji, natomiast były niezwykle mało aktywne jeśli chodzi o tę sprawę
— zaznaczył lider PiS.
Przyjdzie czas, że ta afera będzie wyjaśniona. Nie mam wątpliwości, kto tutaj w ostateczności zostanie uznany za winnego.
— wskazał.
Twierdzenie, że jakieś organizacje otrzymywały od tej firmy jakieś pieniądze, jest po prostu nieprawdziwe. Wiadomo na przykład, że pewna telewizja dostawała, ale jako żywo, ona nie jest z nami związana i uczciwie mówiąc, nie w każdej sprawie się zgadzamy - mówiąc dość łagodnie
— dodał Jarosław Kaczyński.
Weto prezydenta a firma Zondacrypto
Pytany o to, czy poparłby kolejną ustawę o kryptowalutach, odpowiedział:
Jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut i taką ustawę oczywiście poprę.
Natomiast jeśli będzie to ustawa częściowa, to będę musiał przyjrzeć się temu. I tej firmie, która przecież w istocie tej ustawie, która została zawetowana przez prezydenta, nie podlegała. To też warto wziąć pod uwagę, kto tutaj naprawdę miał jakieś związki. Dziwna sytuacja, którą trzeba będzie kiedyś wyjaśnić, ale to nie w obecnych warunkach politycznych, bo mamy w tej chwili kraj całkowitego bezprawia
— wskazał prezes PiS.
Skutki nierozliczenia komunistycznych służb
Pytany o sprawę szefa SKW gen. Jarosława Stróżyka, któremu doradzała osoba oskarżona w związku z aferą reprywatyzacyjną, Jarosław Kaczyński wskazał:
W Polsce powinna być przyjęta opcja zero, tzn. całkowita likwidacja komunistycznych służb specjalnych.
Początkowo na pewno miałoby to także pewne negatywne skutki. Ale ceną tego, że te służby i pozostałe środowiska nie zostały rozliczone ze zbrodni popełnionych w okresie komunizmu, że nie było tutaj bardzo wielu procesów i bardzo wielu, sądzę, ciężkich wyroków, jest w tej chwili dla Polski bardzo duża
— dodał.
Te pozostałości starego systemu widać dzisiaj. On po prostu w jakiejś mierze wraca, właśnie dlatego, że zachowaliśmy tutaj ciągłość, która była wręcz fatalna dla Polski, polskich interesów, polskiego społeczeństwa
— ocenił.
Deficyt budżetowy
Pytany, co doprowadziło do tego, że Polska tak bardzo zbliża się do unijnego progu ostrożnościowego jeśli chodzi o deficyt finansów państwa i jakie działania ewentualnie należy zrobić, aby oddalić się od tego progu, wskazał:
Pytanie o to, co się dzieje z pieniędzmi, to jest wielka tajemnica obecnego czasu. Nie potrafię na nie odpowiedzieć z pewnością, są tylko przypuszczenia, o których jednak nie będę w tej chwili mówił.
Drugi element to jest nieprawdopodobna wręcz nieporadność tego rządu, jeśli chodzi o wszelkie merytoryczne działania
— dodał.
Oni są dość sprawni, jeżeli chodzi o propagandę, opartą na jednym, wielkim, gigantycznym kłamstwie, bo tak zakłamanej propagandy to od czasów komunizmu w Polsce nie było. Ale jeśli chodzi o rzeczywiste działania, to równie nieporadnego rządu też chyba nie było. Bo nawet te platformiane rządy z poprzedniego okresu wydawały się sprawniejsze
— podkreślił prezes PiS.
Jak uzdrowić służbę zdrowia?
Dziennikarz wPolsce24 Maciej Zemła pytał o umowę UE-Mercosur. Czy polski rząd powinien ostrzej zareagować na fakt, że będziemy importować dużo więcej wołowiny z Ameryki Południowej niż miało być w dotychczasowych zapisach? Drugie pytanie dotyczyło ochrony zdrowia i tego, czy cięcia wprowadzane przez minister Sobierańską-Grendę rzeczywiście, jak chce rząd, powinny objąć też leki dla seniorów.
Jeżeli chodzi o to, co się w tej chwili dzieje w służbie zdrowia, to sądzę, że niczego nowego tutaj nie powiem. To po prostu rozpad, tragedia. A dlaczego tak jest? Z jednej strony można powiedzieć, że środki są zbyt małe, ale z drugiej strony w rzeczywistości aż tak małe nie są. I dlatego trzeba będzie kiedyś tę sprawę zbadać. Natomiast doraźnie trzeba tym, co jest w tej chwili w dyspozycji państwa – mówię też w pewnym skrocie myślowym, o tym, co jest w zakresie możliwości legislacyjnych – doprowadzić do zdobycia pewnej sumy, która w jakiejś części pokryje tę lukę, która w tej chwili istnieje. Ale to jest rozwiązanie doraźne. Jeżeli chodzi o to rozwiązanie zasadnicze, to mogę tutaj powiedzieć o dwóch punktach, które na pewno znajdą się w naszym programie: całkowite oddzielenie służby publicznej, czyli państwowej, od prywatnej. Albo się pracuje tu, albo się pracuje tu. A po drugie: ustalenie jednego dysponenta, jednego nadzorcy szpitali. Jest jeszcze w tej naszej dyskusji toczącej się przed ostatecznym ustaleniem programu spór, kto to ma być: czy administracja państwowa, czy na przykład marszałkowie, czyli administracja samorządów wojewódzkich, ale sytuacja, którą mamy dzisiaj -tych kilku dysponentów - to jest też dodatkowy element powodujący bardzo dużo zamieszania. A to zamieszanie niewątpliwie nie skłania do tego, by działać w sposób optymalny
— powiedział lider PiS.
No i oczywiście nie może być czegoś takiego, jak na przykład to, że się wyprowadza ze szpitali publicznych najlepiej płatne procedury, prywatyzuje to nie wiadomo na jakiej podstawie i następnie się za to bardzo dużo płaci. Pojedynczy lekarze, którzy uczestniczą w tym procederze, zdobywają fortuny, a społeczeństwo na tym ciężko traci. Także tu jest naprawdę wiele do zrobienia. Likwidacja patologii musi nastąpić i wtedy, oczywiście przy podwyższeniu do jakiegoś 8 proc. PKB - na tyle może być nas stać, na 10 w tej chwili przy takich zbrojeniach nas nie będzie pewnie stać - ale przy powinno to wszystko mniej więcej dobrze funkcjonować. Ale kiedy pytam znanych mi osobiście dyrektorów szpitali, dużych szpitali, co tu jest najważniejsze, to najważniejsza jest postawa ludzi. Ja nie mówię o władzy, tylko o tym, co się dzieje w szpitalach. Tutaj też jest potrzebna operacja powrotu do przysięgi hipokratesowej
— ocenił.
A jeżeli chodzi Mercosur, to z góry można było przewidzieć, że te niewielkie wielkości, które początkowo funkcjonowały, to stary chwyt Unii Europejskiej. Natomiast nasze stanowisko wobec Mercosur jest jednoznaczne. Trzeba po prostu zastosować choćby takie metody, jak stosuje Francja, i tak w istocie doprowadzić do tego, żeby tego rodzaju porozumienie wobec Polski nie funkcjonowało, bo w ogóle zgoda na to wszystko, co w tej chwili jest proponowane, po prostu oznacza zagładę polskiego rolnictwa. Byłaby to zbrodnia
— podkreślił.
Mocne stanowisko ws. kryptowalut
Justyna Dobrosz-Oracz z TVP w likwidacji pytała, dlaczego prezes PiS za pierwszym razem głosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta i czy nie przekonał PiS do stanowiska ws. kryptowalut.
Moje stanowisko jest takie, jak przed chwilą mówiłem: dla mnie rozwiązania częściowe są nie do przyjęcia i to była przyczyna mojego stanowiska. To jest po prostu tak, że zaczęło się od czyszczenia pieniędzy z narkotyków i to był dopływ pieniądza do tego przedsięwzięcia. A później zaczęto organizować także zwykłe piramidy finansowe. Określenie „piramida finansowa” w stosunku do tej firmy zaczyna już w tej chwili funkcjonować, ale mam świadków na to, że używałem go już od bardzo dawna – że to po prostu piramida finansowa i tak to trzeba traktować
— odpowiedział lider największego ugrupowania opozycyjnego.
Pytany, czy nie przekonał partii, że trzeba trzymać się od tego z daleka, Jarosław Kaczyński wskazał:
Wie pani, partia, jak sądzę, trzymała się od tego z daleka. Pani tutaj sugeruje coś, do czego nie ma żadnych podstaw.
Ta ustawa, którą zawetował prezydent, dotyczyła jakichś mniejszych przedsięwzięć, o której nie potrafię pani w tej chwili nic powiedzieć, natomiast nie dotyczyła tej firmy
— zwrócił uwagę prezes PiS.
Na uwagę dziennikarki, że prezes Zondacrypto uciekł z kraju, Kaczyński odparł:
Jeszcze do tego inny prezes jakby zanikł. To też jest warte wyjaśnienia i to nardzo poważna sprawa, bo tutaj wchodzi w grę podejrzenie - w tej chwili nie ma dowodów, ale wchodzi w grę podejrzenie zabójstwa = i w związku z tym to wszystko było przedsięwzięcie w najwyższym stopniu wątpliwe. Ale to można rozwiązać tylko w jeden sposób. Nawet, jeżeli będziemy tylko jedynym krajem, który tego zakaże, to będziemy pierwszym. Jestem przekonany, że z czasem to się rozszerzy.
Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759025-gdzie-byly-sluzby-ws-kryptowalut-prezes-pis-punktuje-koalicje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.