Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, po odejściu z Polski 2050- szefowa Centrum - była pytana o wniosek w sprawie odwołania jej ze stanowiska. Dawny klub zadeklarował, że poprze wotum nieufności dla szefowej MKiŚ. „Konfederacja po to złożyła wniosek o wotum nieufności, nawet jakoś specjalnie tego nie kryli, by podzielić koalicję rządową” - powiedziała w TVN24, pytana, czy głosowanie doprowadzi do rozpadu koalicji. W ocenie Hennig-Kloski, byłoby to „bardzo nieodpowiedzialne”.
Jutro Sejm ma zająć się wnioskami o wotum nieufności wobec dwóch pań minister: Pauliny Hennig-Kloski zarządzającej resortem klimatu i środowiska oraz Jolanty Sobierańskiej-Grendy stojącej na czele ministerstwa zdrowia.
Hennig-Kloska o Polsce 2050: Zobaczymy, jak zachowają się na komisji
Za odwołaniem Hennig-Kloski ze stanowiska ma głosować Polska 2050. Dziś rano Hennig-Kloska była pytana w „Rozmowie Piaseckiego” na antenie TVN24, czy w związku z tą sytuacją rozpadnie się koalicja rządzącą.
Byłoby to bardzo nieodpowiedzialne. Konfederacja po to złożyła wniosek o moje wotum nieufności, nawet specjalnie tego nie kryli, by podzielić koalicję rządową. Ze smutkiem stwierdzam, że niektórzy w tę rolę napisaną im przez Konfederację weszli
— oceniła.
Wierzę, że na koniec jednak rozsądek weźmie górę
— dodała.
Polityk zwrociła przy tym uwagę, że wnioskiem zajmie się najpierw komisja sejmowa.
Zobaczymy, jak przedstawiciele klubu Polska 2050 zachowają się na komisji
— stwierdziła.
„Przyszli jak opozycja”
Posłowie Polski 2050 zaprosili obie panie minister na spotkanie, na którym miały możliwość „rozwiać wątpliwości” w związku z działaniem ich resortów.
Paulina Hennig-Kloska, która na spotkaniu się nie pojawiła (była za to Jolanta Sobierańska-Grenda) stwierdziła, że szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz zadzwonił do niej w tej sprawie dwa tygodnie temu. W odpowiedzi sama zorganizowała spotkanie w MkiŚ i nie pojawili się tam posłowie jej dawnego ugrupowania.
Dzień później przyszli jak opozycja do mojego resortu z kontrolą. Ubolewam, że nie było mnie wtedy, bo bym panów posłów zaprosiła do gabinetu i z nimi osobiście porozmawiała
— podkreśliła.
Zaznaczyła, że „z uwagi na inne zobowiązania kalendarzowe”, nie mogła wziąć udział w spotkaniu, na które zapraszał Śliz.
Minister klimatu i środowiska zwróciła uwagę, że szefowa MZ została osobiście zaproszona przez minister Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, „w normalnych, pełnych szacunku” warunkach, podczas gdy Kloska jest „wzywana” przez serwis X.
Ludzie mają dość politycznych szopek. Są nimi zmęczeni. Oczekują od koalicjantów, by ze sobą współpracowali. Jestem gotowa, wręcz zobowiązana, współpracować z każdym koalicjantem
— przekonywała.
Kloska dodała, że pomaga obecnie Pełczyńskiej-Nałęcz w przygotowaniu propozycji dla Komisji Europejskiej w sprawie KPO.
Oczywiście, że współpracujemy i odrobinę szacunku również oczekuję od byłych kolegów z klubu
— stwierdziła, po czym oskarżyła Polskę 2050… o „osłabianie koalicji”.
Osłabiają koalicję swoim zachowaniem, atakami na koalicjantów. Nie tylko na mnie, ale także na ministrę Barbarę Nowacką i innych ministrów
— przekonywała.
Czytaj także
Paulina Hennig-Kloska, jak typowa minister koalicji 13 grudnia, nie ma żadnej refleksji nad tym, czy na pewno właściwie zarządza resortem. Kiedy Sejm ma ocenić jej pracę, wtedy „najgorsi” okazują się koalicjanci lub opozycja.
TVN24/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/759017-wotum-nieufnosci-hennig-kloska-oskarza-polske-2050
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.