„Dziś państwo mówi pracownikom: ‘nie macie prawa się spierać’. To nie jest tylko spór o wynagrodzenia. To spór o podstawowe prawa pracownicze oraz podstawowe fundamentalne zasady państwa prawa. I nie możemy się na to zgodzić” - napisała przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS Agata Jagodzińska na portalu X, odnosząc się do odmowy wyznaczenia mediatora przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, „u jednego z pracodawców w sporze zbiorowym, twierdząc, że nasze żądania… nie mieszczą się w jego zakresie”.
Mam już dość dyplomacji. Pewne granice zostały przekroczone i trzeba to powiedzieć wprost. Tak źle, jak dziś traktowane są związki zawodowe przez obecną władzę, nie było nigdy wcześniej. Mówimy o władzy tworzonej przez koalicję wraz z Lewicą, środowiskiem, które co do zasady powinno wspierać walkę pracowników o lepsze wynagrodzenia, a nie ją utrudniać
— poinformowała przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS na portalu X.
MRPiPS kierowane przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, która wielokrotnie w mediach deklarowała poparcie dla walki związków zawodowych o lepsze wynagrodzenia, dziś odmawia wyznaczenia mediatora u jednego z pracodawców w sporze zbiorowym, twierdząc, że nasze żądania… nie mieszczą się w jego zakresie
— dodała.
Jagodzińska wskazała, że w całej sytuacji doszło do sprzeczności z obowiązującym prawem, gdyż resort Dziemianowicz-Bąk nie posiada kompetencji prawnych, które mogą posłużyć do rozstrzygnięcia „co jest, a co nie jest przedmiotem sporu”.
Od ubiegłego roku prowadzimy spór dot. m. in. podwyżek i rozpoczęcia negocjacji nad uchwałą modernizacyjną. Aby osiągnąć realny, systemowy wzrost wynagrodzeń, żądania formułowane przez związki zawodowe w KAS muszą siłą rzeczy odnosić się do konieczności wprowadzenia zmian na poziomie rządu
— kontynuowała Jagodzińska.
„Pracownicy KAS zostali pozbawieni realnego prawa”
Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS zaznaczyła, że w poprzednich latach nie było takich problemów w rozstrzyganiu sporów jak obecnie.
W takiej formie były one uznawane w poprzednich latach, co pozwalało na legalne prowadzenie sporów zbiorowych i przechodzenie przez ich kolejne etapy
— napisała.
Jagodzińska wskazała, że pertraktacje są niemożliwe, ponieważ dyrektorzy ich odmawiają, tłumacząc, że kompetencje w tych sprawach posiada rząd.
Tylko że zgodnie z ustawą o sporach zbiorowych - spór prowadzi się z pracodawcą. A naszym pracodawcą są dyrektorzy Izb administracji skarbowej, nie rząd. W praktyce oznacza to jedno: pracownicy KAS zostali pozbawieni realnego prawa do prowadzenia sporów zbiorowych
— stwierdziła.
Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS dodała, że pracownikom odmawia się „podstawowych narzędzi walki o swoje prawa”. Poinformowała również, że sprawa została zgłoszona do PIP oraz RPO. „Odpowiedź była jednoznaczna: to nie rola dyrektorów rozstrzygać zakres sporu. Od tego są sądy i prokuratury”.
Stanowisko MRPiPS
Jagodzińska odniosła się również do stanowiska MRPiPS, zaznaczając, że zawiera ono fundamentalny błąd.
Miesza się pojęcie przedmiotu sporu z kompetencjami pracodawcy. To, że pracodawca nie ma samodzielnej możliwości spełnienia żądań, nie oznacza, że żądania nie dotyczą warunków płacy. a to właśnie one, zgodnie z ustawą, są istotą sporu zbiorowego
— czytamy we wpisie.
Dodała, że według ministerstwa postulaty są o charakterze „systemowym i legislacyjnym”.
Jagodzińska zaznaczyła, że działania „budżetówki”, w przypadku walki o realny wzrost wynagrodzeń, mają właśnie taki charakter.
Przyjęcie takiej interpretacji oznacza wprost, że tam, gdzie decyzje zapadają na poziomie rządu, tam pracownicy tracą prawo do sporu zbiorowego. To nie jest interpretacja przepisów. To jest ich faktyczne zawężenie
— dodała Jagodzińska.
Działaczka wskazała, że MRPiPS przyjęło rolę organu rozstrzygającego.
Czy dany spór w ogóle istnieje, mimo że zarówno instytucje państwowe, jak i sama logika systemu prawnego wskazują, że tego typu kwestie powinien rozstrzygać sąd. Efekt jest prosty i niepokojący: tworzy się sytuację, w której jedna grupa pracowników sektora publicznego zostaje pozbawiona realnego prawa do prowadzenia sporów zbiorowych
— napisała.
„Nie możemy się na to zgodzić”
Jagodzińska odniosła się do działań rządu Zjednoczonej Prawicy, która uznawała i procedowała spory. Oznaczało to tyle, że pracownicy mieli „realne narzędzia walki o swoje prawa”.
Dzisiejsza praktyka stanowi więc nie tylko zmianę interpretacji, ale faktyczne ograniczenie dotychczas funkcjonujących standardów dialogu społecznego
— zauważyła przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS.
Dziś państwo mówi pracownikom: „nie macie prawa się spierać”. To nie jest tylko spór o wynagrodzenia. To spór o podstawowe prawa pracownicze oraz podstawowe fundamentalne zasady państwa prawa. I nie możemy się na to zgodzić
— zakończyła Jagodzińska.
xyz/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758983-dziemianowicz-odmawia-praw-pracownikom-kas-dosc-dyplomacji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.