Rząd radykalnie tnie wydatki na diagnostykę w ramach NFZ. Szpitale zawierają kontrakty z podmiotami zewnętrznymi na wykonanie badań diagnostycznych, np. tomografii komputerowej. „Poseł Cieszyński postanowił wmówić nam wszystkim, że dla dobra pacjentów zażądał od SETEK szpitali w Polsce informacji o NIP i warunkach finansowych umów zawartych z kontrahentami tych szpitali” - oburzył się na X europoseł KO Bartosz Arłukowicz. „Czemu Bartkowi to nie pasuje? Bo na jego oczach kończy się kadencja obecnej minister zdrowia, której resortem zakulisowo steruje od paru miesięcy” - odpowiedział mu w serii wpisów poseł Cieszyński.
Europosła Koalicji Obywatelskiej Bartosza Arłukowicza zdenerwowało zainteresowanie dramatyczną sytuacją w służbie zdrowia posła PiS Janusza Cieszyńskiego. Szczególnie nie spodobała mu się to, że były minister cyfryzacji i były wiceminister zdrowia w ramach kontroli poselskiej zapytał szpitale o zawierane z podmiotami zewnętrznymi kontrakty dotyczące diagnostyki i obsługi informatycznej. Pytania Cieszyńskiego są bardzo ważne, ponieważ resort zdrowia wprowadza właśnie ograniczenia w finansowanej ze środków NFZ diagnostyce. Siłą rzeczy szpitale będą musiały kierować pacjentów do podmiotów zewnętrznych, by wykonali niezbędne do zabiegów i operacji badania.
Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, podpierając się artykułem „Gazety Wyborczej”, pytania Cieszyńskiego próbował storpedować, atakując go personalnie.
Poseł Cieszyński postanowił wmówić nam wszystkim, że dla dobra pacjentów zażądał od SETEK szpitali w Polsce informacji o NIP i warunkach finansowych umów zawartych z kontrahentami tych szpitali. Jednocześnie prowadzi firmę doradczą dla firm z tej branży. Zlecenie od konkurencji?
— napisał dziś rano w mediach społecznościowych europoseł KO Bartosz Arłukowicz.
Czytaj także
„Walczy o utrzymanie status quo”
Pół godziny po wpisie Arłukowicza w sieci pojawiła się odpowiedź Cieszyńskiego. Zwrócił on uwagę, że europoseł KO z tylnego siedzenia steruje nową minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grenda, której pozycja zaczyna się mocno chwiać. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby doradzał firmie z branży medycznej, a dane, o które się zwrócił do spitali mają charakter jawny.
Bartek dalej ciśnie
Problem w tym, że:
1) poprosiłem o jawne dane, które może dostać każdy
2) o żadne NIP-y nie prosiłem
3) nie doradzam żadnej firmie z branży medycznej
Dlaczego zatem wysłałem pytania? To kolejna kontrola poselska którą prowadzę. W poprzednich ujawniłem m.in.:
- że dziesiątki szpitali wbrew zapowiedziom Ministerstwa Zdrowia nie dostały zapłaty za programy lekowe i ograniczyły przyjmowanie pacjentów
- jak Minister Zdrowia doprowadziło do tego, że lekarz zarabiający kilka tysięcy złotych na godzinę dostaje… podwyżkę
- że likwidacja programu Dobry posiłek w szpitalu oznacza, że nie będzie pieniędzy na dobre jedzenie w mniej zamożnych placówkach.
Czemu Bartkowi to nie pasuje? Bo na jego oczach kończy się kadencja obecnej minister zdrowia, której resortem zakulisowo steruje od paru miesięcy. A ponieważ szans na zajęcie jej miejsca ma tylko 50 proc. (kontrkandydatem jest Rzeźnik z NFZ, Jakub Szulc, którego Bartek zmusił do odejścia z resortu), to walczy o utrzymanie status quo
— napisał w mediach społecznościowych były wiceminister zdrowa poseł Janusz Cieszyński.
Czytaj także
Arłukowicz pomylił się ws. zniesienia limitów?
Europoseł Arłukowicz wytknął Cieszyńskiemu to, że się pomylił w swojej odpowiedzi, bo jednak zwrócił się do szpitali o przekazanie NIP-ów firm zewnętrznych, z którymi zawarły one kontrakty na świadczenia diagnostyczne.
Poseł Cieszyński w pośpiechu już sobie przypomniał, że jednak pytał o NIP wszystkich kontrahentów szpitali. To pierwszy krok mamy za sobą. Teraz proszę o odpowiedź. Po co panu dane NIP i warunki umów zawartych przez polskie szpitale? Szczególnie kiedy założył pan firmę doradczą
— ciągnął temat Arłukowicz
Z odpowiedzi Cieszyńskiego Arłukowicz już raczej się nie może cieszyć. Jego „pomyłka” wygląda o wiele gorzej, a chodzi o obietnice zniesienia limitów na świadczenia. Obecnie rządzący nie tylko je utrzymali, ale nie zmierzają pokryć wszystkich kosztów świadczeń wykonanych w ubiegłym roku.
Bartku, jak Ty się pomyliłeś, to obiecałeś pacjentom, że zniesiecie limity w NFZ dla szpitali. Oraz, że już nikt nigdy nie będzie odesłany ze szpitala, dlatego, że skończyły się limity.
Tymczasem jak wynika z kontroli, której tak bardzo się boisz
— napisał w odpowiedzi Arłukowiczowi Cieszyński.
Czytaj także
„Bartek już wkrótce odkryje”
Arłukowicz brnie jednak w swojej narracji dalej.
Prośba do posła Janusza Cieszyńskiego. Proszę o informację o wszystkich kontrahentach (wraz z numerem NIP) pana firmy doradczej i zakresu zawartych wszystkich umów (wraz z czasem trwania). Od początku zarejestrowania działalności. Mam nadzieję, że nie będzie problemu
— zwrócił się do Cieszyńskiego Arłukowicz.
I ten wpis spotkał się z odpowiedzią Cieszyńskiego.
Utrzymanie Bartka kosztuje, w przeliczeniu na wystąpienie w europarlamencie, pół miliona złotych. Nic dziwnego, że tyle ciekawości budzi w nim to, jak ktoś zarabia na życie wykonując pracę taką, jak większość Polaków.
Na szczęście Bartek już wkrótce odkryje, że posłowie składają oświadczenia majątkowe
— odpowiedział Janusz Cieszyński w mediach społecznościowych.
Narodowy Fundusz Zdrowia będzie teraz płacił 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię, a 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit określony w kontrakcie. W takiej sytuacji szpitale planują radykalne cięcia jeśli chodzi o wykonywane badania diagnostyczne.
Robert Knap/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758949-ostro-pomiedzy-arlukowiczem-i-cieszynskim-poszlo-o-szpitale
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.