Donald Tusk w rozmowie z Emmanuelem Macronem użył niemieckiej nazwy Gdańska - Danzig. Sprawa wywołała niemałe poruszenie. Sprawa komentowano w dzisiejszym „Salonie Dziennikarskim” na antenie Telewizji wPolsce24. Gośćmi Jacka Karnowskiego byli redaktorzy: Agnieszka Romaszewska, Piotr Semka, Stanisław Janecki i Jerzy Szmit.
Danzig Tuska
Premier Donald Tusk podczas spotkania z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w Gdańsku próbował po angielsku nakreślić swojemu gościowi tragiczną historię II wojny światowej. Uwagę internautów przykuło jednak coś innego, a mianowicie - nazwa miasta, które Tusk zawsze określa jako swoje ukochane. Wydawać by się mogło, że chodzi o polski Gdańsk, jednak premierowi wyszedł… niemiecki Danzig. Żeby było śmieszniej, Tusk pochwalił się później wiadomością, jaką miał otrzymać od Macrona po wizycie. Francuski przywódca najwyraźniej wiedział jednak, że gościł wczoraj w mieście polskim, a nie niemieckim.
Czytaj także
Powinien unikać tej nazwy”„
Wstąpię w nietypowej roli obrońcy Donalda Tuska. Tusk w pierwszej kolejności powiedział: Gdańsk. Macron nie zrozumiał i wtedy Tusk powiedział Danzig, bo ma świadomość, że we Francji te nazwy występują równolegle. Nie powinien tego mówić, powinien unikać tej nazwy. Jeżeli Macron nie zrozumiał, to powinien powiedzieć miasto, w którym jesteśmy albo nasze miasto. Albo powiedzieć, że Gdańsk to jest polska nazwa Danzig. Nie powinien używać tak łatwo nazwy niemieckiej, ponieważ w naszym interesie jest propagowanie polskiej nazwy. Tak jak zresztą Francuzi nauczyli się nazwy Wilnius, a nie mówią Wilno. Ludzie o mentalności Platformy Obywatelskiej na zasadzie dezynwoltury odkręcają rzeczy, które mają niejednoznacznie złą konotację. Takim przykładem są uparte próby używania nazwy „Wieża Bismarcka” w Szczecinie
— powiedział Piotr Semka.
„Najbardziej zaswastykowanym miastem”
Było wolne miasto Gdańsk, po raz pierwszy za Napoleona, ponieważ w czasie zaborów Gdańsk został odebrany koronie Królestwa Polskiego. Gdańsk był znacznie dłużej przy Polsce. Polski premier nie powinien nigdy użyć niemieckiej nazwy, dlatego, że to się kojarzy z latami 30. XX wieku, gdy Gdańsk był najbardziej zaswastykowanym miastem w Europie
— dodał Stanisław Janecki.
„Polski premier powinien powiedzieć Gdańsk”
Myślę, że mamy ważniejsze problemy, ale generalnie tak, jako polski premier powinien powiedzieć Gdańsk
— stwierdziła Agnieszka Romaszewska.
Powstają niemieckie portale
Jerzy Szmit odniósł się przy okazji do kwestii regermanizacji.
Nazwali muzeum w Morągu, Muzeum Prus Górnych. Zaczynają funkcjonować portale Allenstein, które opowiadają o historii Olsztyna
— powiedział.
xyz/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758810-danzig-tuska-semka-za-latwo-uzyl-niemieckiej-nazwy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.