Przedwczoraj 58-letnia kobieta została zaatakowana przez niedźwiedzia w lesie w okolicy miejscowości Płonna w powiecie sanockim. Kobieta odniosła liczne obrażenia, w których wyniku zmarła. Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej wskazał, że ta tragedia ma także polityczne tło, a konkretnie chodzi o błędna działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska pod kierownictwem Pauliny Hennig-Kloski. „Musimy to sobie powiedzieć otwarcie – pogłowie niedźwiedzi, wilków, żubrów czy łosi w Polsce wymknęło się spod jakiejkolwiek kontroli. Niestety, każde bicie na alarm w tej sprawie od lat spotyka się z histerią i agresją” - podkreślił Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej we wpisie na Facebooku.
Tragedia w powiecie sanockim na podkarpaciu to bolesny dowód na to, co jako leśnicy powtarzaliśmy od dawna: śmierć człowieka w starciu z drapieżnikiem była tylko kwestią czasu. To, co wydarzyło się w lasach w zarządzie LP to jasny sygnał, że obecne kierownictwo Ministerstwa Klimatu i Środowiska kompletnie nie radzi sobie z zarządzaniem resortem, ignorując sygnały alarmowe płynące z terenu
— podkreślił Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej.
Miejscem zdarzenia był las gospodarczy składający się z sosny, nieobjęty żądną z form ochrony przyrody. Nie było żadnego zakazu wstępu. Tragicznie zmarła kobieta, swoje codzienne życie wiązała z lasem i z tego lasu żyła. Od zbierania grzybów po jagody. Do ataku doszło na przestrzeni otwartej, a dopiero potem jej ciało zostało wciągnięte do młodnika
— przywołał okoliczności tragedii Związek.
„Obserwujemy niebezpieczną prawidłowość”
Leśnicy wskazali na błędne działania ministerstwa.
Musimy to sobie powiedzieć otwarcie – pogłowie niedźwiedzi, wilków, żubrów czy łosi w Polsce wymknęło się spod jakiejkolwiek kontroli. Niestety, każde bicie na alarm w tej sprawie od lat spotyka się z histerią i agresją. To właśnie ta ideologia, blokująca racjonalną regulację populacji dzikich zwierząt, jest pośrednią przyczyną tragicznej śmierci kobiety w Płonnej. Tyle jeśli chodzi o brutalną prawdę
— napisali leśnicy.
Obserwujemy niebezpieczną prawidłowość: im dalej ktoś żyje od codziennego, trudnego kontaktu z przyrodą, tym częściej jest podatny na manipulacje faktami. Ludzie z wielkich miast, wychowani na zniekształconym i wyidealizowanym obrazie natury, zaczynają stawiać ją ponad człowieka. Dochodzi do absurdów, gdzie śmierć kobiety przypisuje się jej własnej winie, bo „śmiała” wejść do lasu – lasu, który jest miejscem naszej pracy i życia od pokoleń. Wbrew temu co rozbrzmiewa w mediach, człowiek nie narusza przestrzeni przyrody. W Polsce zalesienie systematycznie rośnie, a populacja ludzi – jako jedynego dużego ssaka – od lat się kurczy. To dzikie zwierzęta, nadmiernie rozmnożone, coraz śmielej wchodzą do miejscowości
— zaznaczył Związek.
Leśnicy domagają się, aby mądrze gospodarować przyrodą, bez ideologicznych wpływów.
Jako Związek Leśników Polskich domagamy się powrotu do rozumu. Przyrodę trzeba kochać i chronić, ale trzeba nią też umieć gospodarować, gdy zagraża życiu. Jeśli nie ograniczymy wpływu ideologów i nie zaczniemy realnie regulować populacji, podobne tragedie będą się powtarzać – i nie dotyczy to tylko drapieżników, ale też spłoszonych łosi czy dzików, które coraz częściej spotykamy na progach naszych domów. Ochrona przyrody musi wrócić w ręce profesjonalistów, którzy kochają naturę, ale nie boją się podejmować trudnych decyzji w imię bezpieczeństwa ludzi
— podkreślili leśnicy.
Na koniec wpisu Związek złożył wyrazy współczucia rodzinie zmarłej kobiety.
Czytaj także
tkwl/Facebook
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758792-kobiete-zabil-niedzwiedz-lesnicy-wskazuja-na-wine-mkis
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.