Wiceminister obrony narodowej Czesław Mroczek poinformował, że rząd podpisze umowę z „Łucznikiem”. „Kupimy kilkadziesiąt tysięcy karabinków”- poinformował na antenie RMF24. Na początku tygodnia fabrykę w Radomiu odwiedził Czarnek, który ostrzegał, że pracownikom firmy grozi zwolnienie z powodu braku zamówień.
„Dlaczego nie zlecono zamówień Łucznikowi?”
We wtorek Portal Obronny napisał, że pomimo rozwoju w ostatnich latach nowych zdolności i inwestycji, radomska Fabryka Broni „Łucznik”, która jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ma mieć problem z brakiem nowych zamówień ze strony MON (przede wszystkim chodzi o karabinki GROT A3), co w konsekwencji może doprowadzić do utraty stanowisk przez wielu pracowników.
Do sytuacji radomskiego Łucznika odniósł się w poniedziałek Czarnek - kandydat PiS na premiera - na konferencji prasowej przed radomską fabryką. Jak podkreślił, pracownicy fabryki słusznie mówią, że nie potrzebują litości ani pustych haseł, potrzebują po prostu zamówień.
Czarnek poinformował, że sytuację radomskiej fabryki przedstawił mu były już szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który kilka dni temu spotkał się z załogą zakładu. Sam polityk PiS przyjechał do Radomia jedynie na poranną konferencję prasową. Dodał, że nie spotka się z zarządem ani pracownikami, bo nie chce im przeszkadzać.
Według polityka PiS, Fabryka Broni Łucznik powinna dostać zlecenie m.in. w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który w tym roku ma wysokość 79 mld zł.
W zeszłym roku było nieco mniej, ale zarówno w zeszłym roku, jak i w poprzednim roku z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych rządowi Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza zostało po około 20 miliardów złotych i nie zostały one wydatkowane
— zauważył Czarnek.
Dlaczego nie zlecono zamówień Łucznikowi?
— pytał.
Polityk wyliczył, że radomskiej fabryce do funkcjonowania w obecnym kształcie potrzebne jest rocznie zamówienie na 40 tys. sztuk karabinków GROT.
Policzcie sobie, ile kosztują karabinki Grot. One mniej więcej by kosztowały w tej liczbie - 350 może 400 mln zł
— podkreślił Czarnek.
Dlaczego z 20 mld zł, które w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych były w zeszłym roku nie zrobiono zamówienia w Łuczniku radomskim? Dlaczego zostawia się polskie firmy, polski przemysł zbrojeniowy bez zamówień ze strony państwa?
— pytał kandydat PiS na premiera. Ocenił, że jest to „celowe działanie państwa polskiego pod rządami Tuska, Kosiniaka-Kamysza, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-u, Polski 2050, by zniszczyć polski przemysł”.
Czytaj także
Tusk obwinia prezydenta Nawrockiego
O sprawę Łucznika pytany był dzisiaj wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Poinformował on na antenie RMF Fm, że umowa z „Łucznikiem” zostanie podpisana.
Kupimy kilkadziesiąt tysięcy karabinków
— zapowiedział.
O sytuacji w radomskiej fabryce mówił również premier Donald Tusk, który zapewniał, że „sprawa jest bardzo bliska rozwiązania”. Przekonywał on, że problem wziął się z zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE.
Robimy wszystko, żeby zakłady „Łucznika” nie znalazły się w trudnej sytuacji, mimo że Nawrocki zawetował instrument, który miał pomóc bezpośrednio „Łucznikowi”. Szukamy rozwiązania innego, to jest sto razy trudniejsze. Znaleźliśmy to rozwiązanie i zakłady „Łucznik” na pewno będą uratowane, ale będzie to kosztowało niestety i więcej pieniędzy, i więcej problemów. To jest zasługa prezydenta Nawrockiego
— przekonywał Tusk.
Zarząd odpowiada Czarnkowi
Tymczasem zarząd Fabryki Broni „Łucznik” Radom nawiązując do wypowiedzi Czarnka przekonywał, że nie ma w planach zwolnień.
Dotychczasowe decyzje o nieprzedłużeniu kilku umów miały charakter jednostkowy. Twierdzenia o planowanych zwolnieniach nie znajdują potwierdzenia w aktualnych decyzjach spółki
— poinformował zarząd Fabryki Broni „Łucznik” Radom.
„Pracujemy dalej!”
Informację o podpisaniu umowy z „Łucznikiem” z entuzjazmem przyjął prof. Czarnek.
Najpierw brak zamówień - cisza i ignorowanie problemu. A gdy pojawia się presja, nagle „da się”. To pokazuje jedno: ten rząd działa dopiero wtedy, gdy ktoś patrzy mu na ręce. Pracujemy dalej!
— napisał.
Na jego wpis zareagowali jego koledzy z Prawa i Sprawiedliwości.
Rząd leniuchiów i nieudaczników przynajmniej w tej sprawie wziął się do roboty
— napisał Janusz Kowalski.
Presja ma sens!
— dodał Andrzej Śliwka.
kk/Money.pl/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758749-w-koncu-jest-reakcja-rzadu-bedzie-umowa-z-lucznikiem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.