„Dużo informacji do mnie dociera, jak mocno ekipa Tuska przeżywa wyrok NSA. Wiem co się dzieje w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, słyszałem co się działo w tych dramatycznych chwilach 15 kwietnia br. i później. Realia polityczne są takie, że ten wyrok jest traktowany jakby nigdy go nie było i tak naprawdę nic nie zmienił w mojej sytuacji, jeśli chodzi o dostęp do sytuacji niejawnych” - powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz na antenie TV Republika, odnosząc się do swojej rezygnacji z funkcji szefa BBN.
Prof. Cenckiewicz zrezygnował z przewodniczenia w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, dlaczego?
Dlatego, że triumfuję, to odchodzę. To nie byłoby wszystko, mój triumf okazał się dla ekipy Donalda Tuska zabójczy. Dużo informacji do mnie dociera, jak mocno ekipa Tuska przeżywa wyrok NSA. Wiem co się dzieje w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, słyszałem co się działo w tych dramatycznych chwilach 15 kwietnia br. i później. Realia polityczne są takie, że ten wyrok jest traktowany jakby nigdy go nie było i tak naprawdę nic nie zmienił w mojej sytuacji, jeśli chodzi o dostęp do sytuacji niejawnych
— wyjaśnił prof. Cenckiewicz.
„Uwolni prezydenta od niekończących się historii”
Od 7 sierpnia zeszłego roku, gdy prezydent Karol Nawrocki powołał mnie na stanowisko sekretarza stanu i szefa BBN, uznaliśmy -wtedy było wiadomo, że skarga rządowa na wyrok wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który przywrócił mi dostęp do wszystkich informacji niejawnych, że pewną granicą jest ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii przez NSA. Nie wiedzieliśmy do ostatniego dnia jaka będzie decyzja, ale uznaliśmy, że to granica. Również ja tak postępowałem . Mogłem przez 8 miesięcy uznawać w jakimś sensie, na wyrost, że nie powinienem oglądać materiałów niejawnych, ale że po wyroku NSA, musimy zadecydować, co dalej. Rząd po 15 kwietnia br. zastanawiał się, co się wydarzy. Jeden z wiceministrów mówił mi, że jeżeli będzie korzystny dla mnie wyrok NSA, to odpuszczą. Nie wierzyłem w to, ponieważ wiem jaką do mnie pałają nienawiścią. Uznałem, że nie powinienem pełnić tego stanowiska w sytuacji, w której ten wyrok niczego nie zmienił. Nie chcę być więźniem miłego gabinetu, to mnie nie interesuję, chcę działać. Stąd moja decyzja, która też uwolni prezydenta od niekończących się historii związanych z moją osobą
— dodał.
Czytaj także
Prof. Cenckiewicz dołącza do prof. Czarnka
Prof. Cenckiewicz dołącza do prof. Przemysława Czarnka w jego walce o zwycięstwo w 2027 roku.
Chciałbym przyłożyć obie ręce do tego, żeby ten strasznie szkodliwy rząd Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Włodzimierza Czarzastego odszedł w niepamięć. W kampaniach wyborczych nie powinno chodzić o dzielenie stanowisk, jak skóry na niedźwiedziu. Nie powiem kim chciałbym być. Jakiś czas temu powiedziałem prof. Czarnkowi: „Przemek, nie oczekuje niczego, poza tym, żebyś wygrał”
— wyjaśnił były szef BBN.
„Rozmawiałem z prezydentem”
Jak zareagował prezydent na wieść o rezygnacji z przewodniczenia BBN?
To przemyślana decyzja, była w różny sposób wariantowana. Rozmawiałem z prezydentem, później dowiedzieli się współpracownicy, a dziś ta sprawa ujrzała światło dzienne. Nie chcę mówić za prezydenta, ale z komunikatu też wynika, że podszedł do tego z pełnym zrozumieniem. Dla człowieka, który mnie zna od wielu lat, wie jak jest krępujące to, że w pewnym sensie nie mogłem działać, stając się więźniem urzędu. Ktoś powie, że mogłem trwać, ale jeździć ze swoją ochroną po Polsce i świecie i jakoś dotrwać do zwycięstwa w 2027 roku. To zwycięstwo nie jest pewne, nie możemy czekać z założonymi rękami, a ja jestem człowiekiem czynu i chciałem więcej dać w kampanii prof. Czarnkowi. Popieram wszystkich, którzy dążą do tego samego celu. Znam się z Mateuszem Morawieckim. Bardzo cenię jego i jego ludzi, chciałbym przez dzisiejszą decyzję zaakcentować potrzebę jedności. Przegramy jeśli będziemy się kłócić
— powiedział prof. Cenckiewicz.
Czytaj także
xyz/Tv Republika
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758664-prof-cenckiewicz-dlatego-ze-triumfuje-to-odchodze
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.