„Czytałem dziennikarskie informacje na ten temat, nie chcę ich komentować” - w taki sposób Waldemar Żurek odniósł się do sprawy powiązań i operacji finansowych Romana Giertycha. Prokurator Generalny swoją bezczynność w tej sprawie oparł o komunikat prokuratury w Lublinie, który jego zdaniem był „wyczerpujący i merytoryczny”. Ponadto uznał, że nie trzeba przesłuchiwać w tej sprawie małżeństwa Giertychów. Ministrowi Sprawiedliwości wystarczą bowiem wpisy Romana Giertycha w mediach społecznościowych.
Interesy Giertycha
Kilkanaście dni temu dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl ujawnili nowe szokujące informacje na temat znanego adwokata i zarazem posła Koalicji Obywatelskiej oraz jego kancelarii.
Rosjanka, która pomaga ukrywać majątki rosyjskim biznesmenom, stoi za przelaniem kilkuset tysięcy złotych do kancelarii Romana Giertycha
— pisał dziennikarz Szymon Jadczak portalu X.
Według ustaleń dziennikarzy w całej sprawie pojawia się znowu współpracownik Giertycha - Sebastian J. ps. „Foka”. W tekście wp.pl jest mowa o podmiocie zarejestrowanym w Liechtensteinie, przez który przelano blisko milion złotych do spółki polityka Koalicji Obywatelskiej.
Według publikacji portalu „wspólniczką miała być w nim Rosjanka z francuskim paszportem, obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych”. Jak czytamy na money.pl, daty i kwoty przelewów pokrywają się z tymi opisanymi w aktach afery Polnordu”.
„Jeśli bym kontrolował wszystkie sprawy z mediów…”
Im głośniej robiło się wokół interesów wiceprzewodniczącego KO, tym szerszym łukiem obchodzili je koalicyjni politycy.
Gościem we wczorajszym wydaniu programu „Trójkąt polityczny” TVP w likwidacji był Waldemar Żurek. Prowadzące postanowiły poruszyć sprawę Romana Giertycha w ostatnich czterech minutach programu.
Czy minister jest pewien, że w tej prawie nie było żadnych nieprawidłowości? Waldemar Żurek na podobne pytanie o jedno z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich tygodni, odpowiedział, że „nigdy nie jest pewien, jeśli nie zna dobrze śledztwa”.
Wiem, że te sprawy umorzyły się zanim zostałem prokuratorem generalnym, ministrem sprawiedliwości i do tej pory nie miałem jakby może nie instrumentu, ale informacji pewnych, które by pozwalały na wszczęcie kolejnego postępowania
— opowiadał Waldemar Żurek.
Dziennikarskie śledztwa i publikacje oparte na dokumentach też nie zrobiły na Prokuratorze Generalnym większego wrażenia.
Wie pani, jak ja zacznę kontrolować wszystkie sprawy, które pojawiają się w mediach… Musi być doniesienie do prokuratury, że jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstw
— bronił się minister sprawiedliwości, który mówił też, na jakich przesłankach oparł swoją decyzję o bierności w tej sprawie.
„Dwie rzeczy, właściwie trzy”
Czytałem dwie rzeczy na ten temat, właściwie trzy. Jedna to dziennikarskie informacje na ten temat i nie chcę ich komentować. Drugie to komunikat prokuratury w Lublinie, on był wyczerpujący i merytoryczny, który mówił: ‘Nie było żadnych nieprawidłowości w prowadzeniu tamtego śledztwa’.
— podkreślał Żurek.
Jaki był trzeci powód bierności?
Trzecie co czytałem w tej sprawie, to wyjaśnienia publikowane w mediach społecznościowych pana Romana Giertycha.
— oznajmił Prokurator Generalny.
Na nic się zdała sugestia, że może warto przesłuchać małżeństwo Giertychów.
Dziennikarz śledczy Szymon Jadczak podsyła mi często, bo mamy telefon z czasów, kiedy ja byłem jeszcze w Krakowie, a on zaczynał w Krakowie. Ja szanuję pracę dziennikarzy śledczych. Wiem, że nie zawsze mają rację i nie zawsze mają sprawdzone informacje
— skwitował Waldemar Żurek.
Minister uznał też, że właściwie słynny adwokat „powinien usiąść tutaj u pań i sam odpowiedzieć na te pytania”.
Serdecznie zapraszamy
— usłyszał w odpowiedzi od dziennikarek.
„Dla mnie nie jest ważne, czy ktoś nazywa się Giertych”
Waldemar Żurek postanowił na koniec przekonać o swojej pryncypialności.
Dla mnie nie jest ważne, czy ktoś się nazywa Roman Giertych i w jakim jest ugrupowaniu. Jeżeli będziemy mieli dowody na popełnienie przestępstwa, na skręcanie śledztwa, to czy to będzie Roman Giertych, czy ktokolwiek inny z koalicji rządzącej, będziemy wszczynać śledztwa, ale nie może być tak, że ktoś wrzuca jakieś hasło w internecie
— zaznaczał i zwrócił się do autorów publikacji o interesach Giertycha.
Ja mówię: Dobrze, proszę panie redaktorze śledczy, proszę złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa z dowodami, a nie hasłowe rzucanie faktów, które moim zdaniem na razie są tylko w przestrzeni medialnej. Żeby wszcząć postępowanie po tym, jak ono się toczyło przez jakiś czas i nie postawiono tam zarzutów wtedy, kiedy był minister Ziobro, tylko to było takie grillowanie, które widzieliśmy wszyscy publicznie, no to teraz trzeba te dowody pokazać twarde
— powiedział i wreszcie pokazał dowód, który go chyba ostatecznie przekonał:
I mamy to wyjaśnienie Romana Giertycha które mówi: „Moja małżonka prowadziła tam firmę prawniczą dokonywała rozliczeń i te przelewy były właśnie z tego wynikały. To wiecie państwo, czy to była Rosjanka, nie wiem tego, natomiast ostatnio ktoś powiedział tak: ‘A to jest adwokat, który broni jakiegoś Rosjanina, w domyśle już jest adwokatem diabła’
„Obiecuję państwu i paniom”
Waldemar Żurek złożył w końcu uroczystą obietnicę:
Obiecuję państwu i paniom, że jeżeli będą dowody popełnienia przestępstwa to naprawdę nieważne kto jaką ma przynależność partyjną, będzie uruchamiane śledztwo
— zapewnił.
Jak się za chwilę okazało z dalszej części wypowiedzi, to śledztwo byłoby uruchomione pod pewnymi warunkami. Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Romana Giertycha mogą zgłaszać jedynie osoby zaufane, w każdym razie minister Żurek wskazał, kto nie może tego zrobić.
Tylko chciałbym, żeby to nie byli ludzie, którzy kiedyś służyli ministrowi Ziobrze, dostawali awanse poza jakimikolwiek praktykami służbowymi, dostawali je po prostu na pstryknięcie polityczne. I oni byli wykonawcami, często byli takimi cynglami polityków w prokuraturze. Ja muszę mieć pewność, że to są prokuratorzy, którzy mają twardy kręgosłup bez względu na władzę polityczną
— zakończył.
Możliwe, że w tym tonie mógłby mówić dłużej, ale w tym momencie czas programu się skończył.
SC/TVP Info
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758565-zurek-nie-potrzebuje-przesluchan-wystarcza-wpisy-giertycha-na-x
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.