„Jest porozumienie, sprawy zostały wyjaśnione, nie ma mowy o rozłamie, nie ma mowy o wyrzucaniu z list. Pracujemy razem w różnych formułach” - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 Marcin Horała, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprezes stowarzyszenia Rozwój Plus.
Poseł PiS Marcin Horała został zapytany o to, czy udało się obronić stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego „Rozwój Plus”.
Stowarzyszenie nigdy nie było zagrożone, więc też i nie było czego bronić. Zostały wyjaśnione pewne nieporozumienia, parę „głuchych telefonów” zostało przeciętych i sprawa jest jasna
— wskazał.
Czytaj także
Koniec sporu
Rzecznik PiS Rafał Bochenek w studiu Telewizji wPolsce24 wskazał, że stowarzyszenie będzie działało, ale w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Horała został zapytany o to, co to oznacza.
To oznacza to samo, to samo co mówiliśmy od samego początku i to samo co mówiliśmy, kiedy niektórzy twierdzili, że grozi nam jakieś usunięcie z list, czy zawieszenie. Celem działania stowarzyszenia nie jest działalność w żaden sposób rozłamowa, nie daj Boże, czy wroga nie daj Boże wobec Prawa i Sprawiedliwości
— powiedział.
Wszyscy jesteśmy politykami Prawa i Sprawiedliwości. Stowarzyszenie pozwala na przykład na przyciąganie ludzi, którzy nie chcą lub nie mogą angażować się partyjnie i ofertę PiS-u wzbogaca, poszerza, wzmacnia, a nie w żaden sposób dzieli
— podkreślił.
To zostało też wyjaśnione osobiście wtedy, kiedy pan premier Morawiecki miał okazję osobiście porozmawiać z panem prezesem Kaczyńskim, odpowiedzieć na wszystkie pytania, wszystko wyjaśnić. I jest oczywisty komunikat: stowarzyszenie działa dalej w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Powstanie też nowa rada ekspercka. Jeszcze do końca nie wiemy, na czym konkretnie miałaby polegać, bo to jest nowy pomysł
— zaznaczył.
Czytaj także
Sprawa jest zamknięta
Polityk został zapytany, jak całą sprawę rozumieć mają wyborcy Prawa i Sprawiedliwości.
Jest porozumienie, sprawy zostały wyjaśnione, nie ma mowy o rozłamie, nie ma mowy o wyrzucaniu z list. Pracujemy razem w różnych formułach
— wskazał.
Różne inicjatywy pozwolą sięgać do różnych grup elektoratu, różnych segmentów wyborczych. Partia, która ma ambicje wygrywać wybory, tak zdecydowanie, czyli przynajmniej takie górne 30 parę procent, a najlepiej powyżej 40, siłą rzeczy nie może być taka jednolita, jednorodna w sensie programowym czy w sensie oferty pewnej personalno-programowej. Oczywiście musi być jednolita w sensie organizacyjnym i tego nikt nie podważa
— podkreślił.
Nie ma żadnej grupy elektoratu jednolitej, która by miała w Polsce 40 parę procent. Chcąc celować w taki wynik, musimy mieć zdolność do przyciągania kilku róż grup o jakimś wspólnym mianowniku, ale jednak w istocie różnorodnych
— wyjaśnił.
Adrian Siwek/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758533-tylko-u-nas-koniec-sporu-w-pis-horala-nie-ma-mowy-o-rozlamie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.