Ponad 100 szpitali protestuje, kolejne deklarują dołączenie!Ponad 100 szpitali protestuje, kolejne deklarują dołączenie! "Groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania"

Wiceprezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Tomasz Paczkowski powiedział w rozmowie z PAP, że udział w proteście potwierdziło 110 lecznic, kolejne deklarują dołączenie. Przyczyną rozpoczętego wczoraj protestu jest zła sytuacja finansowa lecznic
Wiceprezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Tomasz Paczkowski powiedział w rozmowie z PAP, że udział w proteście potwierdziło 110 lecznic, kolejne deklarują dołączenie. Przyczyną rozpoczętego wczoraj protestu jest zła sytuacja finansowa lecznic.
W Polsce działa ponad 300 szpitali powiatowych. Te, które biorą udział w akcji protestacyjnej, są oflagowane, personel nosi czarne koszulki. W placówkach wiszą plakaty z hasłem: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Elementem akcji zaplanowanej do 24 kwietnia jest zaangażowanie personelu w uświadamianie pacjentów o kondycji służby zdrowia.
Wiceprezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Tomasz Paczkowski powiedział PAP, że do ponad stu biorących udział w akcji placówek zamierzają dołączyć kolejne.
„Groźne są nowe zapowiedzi NFZ”
Kulminacyjnym dniem protestu ma 22 kwietnia. Wówczas zaplanowano wspólną konferencję prasową Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związku Powiatów Polskich dotyczącą stanu finansów placówek należących do powiatów.
OZPSP na swojej stronie „alarmuje, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza (…) placówki do załamania i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów”. W oświadczeniu opublikowanym przed rozpoczęciem akcji wyjaśnił, że brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń oznaczają, że zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą, a skumulowane wyniki liczone w skali kraju sięgają miliardów złotych.
W ocenie związku „szczególnie groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania AOS i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań TK, RM, gastroskopii i kolonoskopii”. To nawiązanie do wprowadzonych w kwietniu nowych zasad rozliczania tych badań diagnostycznych. Wprowadzone zostały tzw. stawki degresywne. Za każdą kolonoskopię i gastroskopię wykonaną powyżej wartości określonej w umowie Narodowy Fundusz Zdrowia płaci placówkom 60 proc. standardowej wyceny.
Rozliczenie „jest praktycznie zakończone”
NFZ poinformował wczoraj, że rozlicza środki z placówkami medycznymi, głównie szpitalami, za nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad zakontraktowany plan.
Rozliczanie nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych, ale też w lekach w programach lekowych i w chemioterapii za 2025 r. jest praktycznie zakończone. Oddziały wojewódzkie NFZ dostały też środki na uregulowanie nadwykonań w części świadczeń limitowanych, m.in. w wentylacji mechanicznej. Płatności były możliwe dzięki dodatkowym środkom z Ministerstwa Zdrowia
— przekazał Fundusz.
We wrześniu ub. roku weszła w życie ustawa reformująca szpitalnictwo. Daje szpitalom możliwość konsolidacji oraz przeprofilowania oddziałów bez ryzyka utraty kontraktu z NFZ. Prace nad przepisami trwały kilkanaście miesięcy. Według MZ konsolidacja świadczeń przyniesie korzyści pacjentom i będzie to m.in. wyższa jakość leczenia, kompleksowa opieka, krótszy czas oczekiwania oraz lepszy dostęp do nowoczesnej diagnostyki. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała w połowie kwietnia, że rząd przeznaczy 1,149 mld złotych na konsolidację lecznic.
MZ przekonuje, że dostosowuje system ochrony zdrowia do realiów określonych przez demografię. Zmiany wymusza także luka w finansowaniu zdrowia. W budżecie NFZ w 2026 r. (to w sumie 221 mld zł) została ona oszacowana najpierw na 23 mld zł, obecnie resort mówi o ok. 18 brakujących w tym roku miliardach zł.
Czytaj także
xyz/X
