Niemieccy funkcjonariusze zostali nagrani, kiedy 18 kwietnia na granicy w Lubieszynie przeprowadzali migrantów do Polski. Na miejscu był Ruchu Obrony Granic, a film umieścił w sieci Robert Bąkiewicz. Choć komunikat Bundespolizei oraz Straży Granicznej mówi o zawróceniu do nas cudzoziemców, którzy chcieli przedostać się do Niemiec, to na skutek ogromnego zamieszania do red. Aleksandry Fedorskiej wysłano mail, który nie jest już tak jednoznaczny. „Wpadli w panikę, że sprawa została nagrana, pomylili adresatów, prosili dziennikarkę, aby usunęła email, przyznają, że wydaleni migranci mieli ważne papiery!” - napisała red. Fedorska na X.
Dwa dni temu na granicy w Lubieszynie działacze Ruchu Obrony Granic zarejestrowali moment przeprowadzenia do Polski migrantów przez niemieckich funkcjonariuszy. Widać na nim, jak po polskiej stronie cudzoziemców odbiera Straż Graniczna. Film umieścił w sieci lider ROG Robert Bąkiewicz, który zażądał wyjaśnień m.in. od ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwinskiego.
Zobaczcie, co się dzieje na granicy w Lubieszynie! Niemiecka policja podrzuca nam migrantów zaraz po odjeździe patrolu ROG. Zero dokumentów, zero jakichkolwiek podpisów, zero kontroli tożsamości.
Panie Marcinie Kierwiński, na jakiej podstawie prawnej i proceduralnej odbyło się to przekazanie? Prosimy o odpowiedź!
— pytał w mediach społecznościowych Robert Bąkiewicz.
I się zaczęło…
Pojawienie się nagrania w sieci, na którym widać uściski niemieckich i polskich funkcjonariuszy na granicy, przy przekazywaniu migrantów wywołały prawdopodobnie panikę za Odrą. W zamieszaniu do red. Aleksandry Fedorskiej - która pewnie jest w adresach niemieckich służb - wysłany został mail o charakterze wewnętrznym, który określał sposób narracji w tej sprawie.
Uwaga! Niemcy omyłkowo odsłonili kulisy wczorajszego przerzutu migrantów do Polski?! To może być znacznie większa sprawa, niż chcą nam powiedzieć.
Wczoraj w Lubieszynie zarejestrowaliśmy sytuację, w której niemieccy funkcjonariusze przekazali stronie polskiej cudzoziemców. Na miejscu był Ruchu Obrony Granic. Nie okazano stronie polskiej żadnych dokumentów. Już to samo rodzi poważne wątpliwości, czy nie doszło do złamania prawa i czy nie mamy do czynienia z kolejnym elementem nielegalnego przerzucania migrantów z Niemiec do Polski.
Teraz doszedł kolejny, bardzo mocny trop. Aleksandra Fedorska otrzymała od Niemców mail dotyczący zapytania o wczorajszy incydent, który wygląda jak fragment wewnętrznej korespondencji Bundespolizei. Pojawia się w nim konkretny numer: Tagebuchnummer 366376. To znaczy, że sprawa funkcjonowała w niemieckim obiegu służbowym.
Wszystko wskazuje też na to, że była to robocza informacja przekazana do Igora Webera, związanego z Bundespolizeiinspektion Pasewalk i placówką w Pomellen. Innymi słowy: wygląda to bardziej na wewnętrzne ustalanie przekazu i gaszenie pożaru medialnego niż na zwykłą odpowiedź dla opinii publicznej.
I właśnie to jest najbardziej alarmujące. Z jednej strony widzimy incydent na granicy. Z drugiej - ślad w niemieckim obiegu służbowym. A konkretnych odpowiedzi od służb polskich i niemieckich na tę chwilę wciąż brak. Co naprawdę oznacza numer 366376? Czy to tylko techniczny numer wpisu? Czy może ślad po jednej z bardzo wielu podobnych spraw?
Bo jeśli ta numeracja ma związek z tego typu działaniami, to pytanie o skalę robi się wręcz porażające. Ile było takich przypadków? Ilu cudzoziemców w podobny sposób przekazano Polsce? I dlaczego państwo polskie nadal nie potrafi albo nie chce powiedzieć społeczeństwu prawdy?
To również pytanie, na które powinna odnieść się także Straż Graniczna
— napisał w mediach społecznościowych lider ROG Robert Bąkiewicz.
Przestraszona Bundespolizei
To co nastąpiło później, jest równie kuriozalne, jak sam fakt przerzucenia migrantów przez polską granicę. Niemcy chcieli, aby dziennikarka skasowała otrzymanego maila.
Dzisiaj o godzinie 9:24 przedstawicielka Bundespolizei poprosiła mnie e-mailowo, abym usunęła tego maila do „Igora”. Tłumaczyła się tym, że jest to ich wewnętrzna komunikacja, jednocześnie nie odpowiedziała na moje pytania na temat wydalenia migrantów z Niemiec do Polski
— poinformowała red. Aleksandra Fedorska na X.
Szok! Niemiecka policja chce aby polska dziennikarz Aleksandra Fedorska usuwała maile z korespondencją Bundespolitzei dot. spraw migrantów przerzucanych z Niemiec do Polski
— skomentował na X zaistniałą sytuację na Bąkieiwcz.
Odpowiedź Straży Granicznej
Na pytania Bąkiewicza na X odspowiedziała Straż Graniczna. Przyznano jednak, że „cudzoziemcy mają paszporty i litewskie karty pobytu”, dlaczego zatem zostali przerzuceni do Polski?
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi przekazywania migrantów na granicy niemieckiej informujemy, że 18 kwietnia funkcjonariusze niemieckiej policji w rejonie Lubieszyna odmówili wjazdu 4 ob. Afganistanu, wobec czego cudzoziemcy zostali zawróceni do Polski.
Funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzili kontrolę legalności pobytu, w wyniku której ustalono, że cudzoziemcy spełniają warunki wjazdu i pobytu na terytorium RP, ponieważ posiadają ważne paszporty oraz litewskie karty pobytu. Strona litewska potwierdziła ich legalny pobyt.
Apelujemy o niewprowadzanie opinii publicznej w błąd.
Straż Graniczna realizuje swoje zadania na podstawie i w granicach obowiązujących przepisów
— czytamy w komunikacie Straży Granicznej zamieszczonym na X.
Pytanie nasuwają się same.
Kilka pytań do Straży Granicznej:
Skoro migranci mieli ważne paszporty i litewską kartę pobytu upoważniającą do podróżowania po Schengen, to dlaczego Niemcy ich przepchnęli z powrotem do Polski? A skoro karta była nieważna, to dlaczego Polska wpuściła ich do nas z Litwy?
— docieka w mediach społecznościowych Daniel Liszkiewicz.
Niemcy odpowiedzieli
Niemcy w końcu odpowiedzieli na pytania dotyczące przerzuconych do Polski migrantów z litewskimi kartami pobytu i jak można się było spodziewać, twierdzą, że wpierw byli oni w Polsce. Pokracznie tłumaczą się także z wysłanego omyłkowo maila.
Odpowiedz na moje zapytanie skierowane do niemieckiej Bundespolizei w sprawie nagrania wydalenia rodziny migrantów na granicy w Lubieszynie z Niemiec do Polski. Bundespolizei została nagrana, jak przeprowadza tych ludzi z Niemiec do Polski i tam ich zostawia.
Szanowna Pani Fedorska, dziękujemy za Pani zapytanie i okazane zainteresowanie działalnością Policji Federalnej. Odpowiadam na Pani zapytanie w następujący sposób:
W dniu 18 kwietnia 2026 r. funkcjonariusze Policji Federalnej, w ścisłej współpracy z polskimi służbami granicznymi, zawrócili rodzinę, która wcześniej nielegalnie wjechała z Polski, i przekazali ją polskim służbom. Wszystkie cztery osoby posiadały ważne dokumenty tożsamości. Z pewnością zrozumie Pani, że nie możemy udzielić żadnych dalszych informacji. W razie dalszych pytań prosimy o kontakt z polskimi służbami granicznymi.
Jeśli chodzi o wiadomość e-mail, która została Pani przypadkowo wysłana, mogę Panią zapewnić, że była to jedynie pomyłka. Osoba o imieniu Igor jest funkcjonariuszem policji federalnej i zasadniczo odpowiada za obsługę zapytań mediów.
W razie dalszych pytań pozostaję do Państwa dyspozycji. Z poważaniem Komenda Policji Federalnej w Bad Bramstedt. Biuro ds. Public Relations
— napisała w mediach społecznościowych red. Aleksandra Fedorska.
Zaczyna się jak w zeszłym roku
Cała sprawa wygląda na coś dużo więcej niż wydaje się na pierwszy rzut oka.
Niemiecka Bundespolizei totalnie zagubiona w przekazie komunikacyjnym! Wydalili migrantów z Niemiec do Polski, wpadli w panikę, że sprawa została nagrana, pomylili adresatów, prosili dziennikarkę aby usunęła email, przyznają, że wydaleni migranci mieli ważne papiery!
Niemcy wydalili ludzi z Niemiec do Polski, których nie chcieli mieć już u siebie?
— oceniła na X red. Aleksandra Fedorska.
Zaczyna się jak w zeszłym roku. Niemcy znów przekazują migrantów do Polski bez jasnej podstawy prawnej. Niemieccy funkcjonariusze kluczą, a polska Straż Graniczna kręci i unika konkretnych odpowiedzi.
Sprzeczne komunikaty, wykluczające się informacje i kolejni migranci trafiają z Niemiec do Polski.
Witajcie w państwie Tuska
— napisał w mediach społecznościowych lider ROG Robert Bąkiewicz.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758418-niemcy-w-panice-nagranie-rog-z-przepychania-migrantow-do-polski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.