„To jest celowe działanie państwa polskiego pod rządami Tuska, Kosiniaka-Kamysza, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-u, Polski 2050, by zniszczyć polski przemysł” - alarmował prof. Przemysław Czarnek podczas wizyty w Fabryce Broni „Łucznik”. Poseł PiS podczas konferencji prasowej przed siedzibą spółki w Radomiu porównał działalność spółki podczas rządów Zjednoczonej Prawicy do obecnych czasów, gdy załoga fabryki jest przerażona brakiem obiecanych rządowych zamówień i wizją bliskich zwolnień.
Skąd się wzięły kłopoty „Łucznika”
Kandydat PiS na przyszłego premiera nie przypadkowo zjawił się teraz przed zakładami „Łucznika”. Od kilku dni głośno jest o zbrojeniowej spółce, w której przedstawiciele kolejnych central związkowych zaczęli coraz mocniej nagłaśniać krytyczną sytuację fabryki.
Firma była zachęcana przez rząd do kolejnych inwestycji pod przyszłe lukratywne zamówienia. Jak powtarzają przedstawiciele związków zawodowych, fabryka sprostała oczekiwaniom państwa i zwiększyła zatrudnienie, zbudowała nową halę, zainwestowała w specjalistyczne linie produkcyjne. Obiecanych zamówień jednak nie widać, a MON, jak przyznają związkowcy, proponuje im poszukiwania nowych rynków zbytu. Tych jednak nie da się znaleźć na poczekaniu, bo dotychczas, co podkreślają związkowcy, firma zwiększała swojej moce pod zamówienia rządowe i odmawiała innym inwestorom.
„Dumą polskiej zbrojeniówki”
Przemysław Czarnek podczas dzisiejszej konferencji mówił o jeszcze niedawnej przeszłości fabryki, którą nazwał „dumą polskiej zbrojeniówki polskiej myśli zbrojeniowej polskiego przemysłu zbrojeniowego”.
Tu, w „Łuczniku” radomskim, państwo polskie zleciło produkcję karabinków Grot w liczbie ponad 230 000 sztuk za kwotę około dwóch miliardów złotych. Do tego państwo polskie zamówiło około 50 000 sztuk pistoletu Vis. To dało wielki potencjał rozwojowy temu zakładowi.
— zaznaczał poseł, opisując zamówienia za rządów PiS.
Dzięki tym inwestycjom możliwości produkcyjne tego zakładu wzrosły do 80 000 karabinków Grot rocznie. To bardzo ważne, dlatego że Grot dzięki polityce Ministerstwa Obrony Narodowej za rządów PiS stał się podstawowym karabinkiem na wyposażeniu armii Polski. Dzięki tym inwestycjom radomski „Łucznik” zwiększył swoje przychody czterokrotnie, a zysk netto nawet trzynastokrotnie
— wyliczał polityk.
Te dane zderzył z obecną sytuacją pogrążonej w kryzysie fabryki.
Teraz macie państwo tam z tyłu obraz z czasów rządów Tuska Kosiniaka-Kamysza koalicji Obywatelskiej PSL-u, Lewicy, Polski 2050. Właśnie kończą się ostatnie zamówienia z rządu w maju. Już zamówień nie będzie. Już w maju, w tej sytuacji w jakiej „Łucznik” się znalazł, temu zakładowi pracy grozi zwolnienie 140 pracowników. To jest obraz państwa, które przestało zamawiać. To jest obraz państwa, które chwali się najwyższymi wydatkami na zbrojeniówkę, przy czym nie zamawia w polskich zakładach zbrojeniowych
— podkreślał Czarnek.
„Jak to nie ma pieniędzy!?”
Jak poseł zaznaczył, „to nie jest kwestia tylko ‘Łucznika’”. Na dowód przypomniał przykład Huty Stalowa Wola, gdzie „miało być wyprodukowanych 1400 borsuków, a jest tylko 111, bo tyle jest tylko zamówień”.
Polityk PiS zastanawiał się, dlaczego rząd nie składa zamówień, „skoro chwali się nad najwyższymi wydatkami w zbrojeniówce spośród wszystkich krajów NATO w stosunku do PKB”.
Bo nie ma pieniędzy? Jak to nie ma pieniędzy? Tu znów obraz z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. To myśmy wypracowali instrumenty finansowe, które służyły szybkim zbrojeniom i również inwestycjom w polską zbrojeniówkę, między innymi Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.
— podkreślał poseł.
Wiecie państwo, ile potrzeba na przeżycie tej firmy w takim stanie, jakim ona jest? Rocznie zamówienia na 40 000 sztuk karabinków Grot. Kosztowałyby one 350 może 400 milionów złotych. Dlaczego z 20 miliardów złotych, które są w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych nie zlecono zamówienia?
— pytał Przemysław Czarnek.
Dlatego, że to jest celowe działanie państwa polskiego pod rządami Tuska Kosiniaka Kamysza Koalicji Obywatelskiej Lewicy PSL-u Polski 2050 zniszczyć polski przemysł
— podkreślał przed Fabryką Broni „Łucznik” w Radomiu.
Czytaj także
- TYLKO U NAS. Iskrzy w Fabryce Broni „Łucznik” w Radomiu. Kosiniak-Kamysz proponuje i zwala winę na prezydenta. Załoga przerażona i obwinia MON
- TYLKO U NAS. Załoga Fabryki Broni „Łucznik” zdeterminowana po wypowiedzi Kosiniaka-Kamysza. „Pamiętamy czerwiec ‘76”
- Szef BBN w radomskiej Fabryce Broni „Łucznik”. „Przyjechaliśmy w imieniu pana prezydenta”; „Musimy dobrze znać sytuację zakładu”
SC/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758404-czarnek-w-luczniku-brak-zamowien-rzad-niszczy-nasz-przemysl
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.