Nie tylko tacy prawni troglodyci jak Giertych i Kalisz namawiają sędziów TK, by uznali czasową niezdolność prezydenta Nawrockiego do wypełniania funkcji i zainstalowali na jego miejscu towarzysza marszałka Czarzastego.
Po zorganizowaniu 9 kwietnia 2026 r. idiotycznej, nielegalnej z punktu widzenia regulaminu Sejmu i niemającej żadnego prawnego znaczenia imprezy łże-ślubowania w Sali Kolumnowej Sejmu, marszałek Włodzimierz Czarzasty przekracza kolejne granice, tym razem hańby i żenady. 13 kwietnia w Polsat News Włodzimierz Czarzasty powiedział: „Pan prezydent w naszym imieniu, bo jest prezydentem Polski, po prostu zrobił z siebie idiotę. Wszyscy wiedzieli, jak Węgrzy pod przewodnictwem Orbana sypali piach w tryby całej Unii Europejskiej, jak nienawidzili Polski, jak kochali Putina. Jak można w związku z tym starając się być poważnym politykiem jechać na Węgry dwa tygodnie przed wyborami i przegrać tak sromotnie? Jak można po prostu poprzeć człowieka, o którym Węgrzy myślą to, co myślą? To jest kompromitacja. Nie obrażam pana Nawrockiego, to opisuje stan jego postępowania”.
Włodzimierz Czarzasty w duchu komunistycznej ideologii uważa, że nie wolno wspierać czy tylko wyrażać sympatii wobec kogoś innego niż ten, kogo popiera jakieś Biuro Polityczne lewicowo-liberalnej międzynarodówki. Nieważne nawet, że ta międzynarodówka oraz towarzysz Włodzimierz Czarzasty mogą się grubo przeliczyć co do Pétera Magyara, bo nie ma żadnych znaków, że będzie on prowadził lewicową politykę, przyjazną migrantom, uległą wobec Ukrainy i otwarcie antyrosyjską.
W historii III RP nie kierował Sejmem nikt, kto tak jak towarzysz Czarzasty znieważałby głowę państwa, co powinno być ścigane z art. 135. § 2. kodeksu karnego: „Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Dlatego zareagował (na platformie X) szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz: „Najdalej w dniu 9 kwietnia br. postawił się pan marszałek Włodzimierz Czarzasty poza nawiasem prawa, rozsądku i polskiej polityki. Pańska przeszłość, działalność i kontakty powinny już dawno zamknąć panu drogę do urzędów państwowych wolnej Polski”. I dodał: „Pańskie grubiańskie ataki na Prezydenta Polski są objawem frustracji i świadomości, że wiemy, kim Pan jest i że na takie draństwo w życiu publicznym się nigdy nie zgodzimy”.
Szef BBN zacytował jeszcze (za „Dziennikiem Polskim” z 3 VI 1946 r.) Ignacego Matuszewskiego, pułkownika Wojska Polskiego, kierownika Ministerstwa Skarbu w latach 1929-1931, kawalera Orderu Virtuti Militari, członka MKOl, szefa wywiadu w czasie wojny polsko-bolszewickiej, organizatora wywozu z Polski 75 ton złota NBP po agresji Niemiec. Matuszewski ostrzegał: „Niebezpieczeństwo rządów komunistycznych nad Polską jest dlatego większe, niż niebezpieczeństwo rządów komunistycznych nad jakimkolwiek innym krajem, że władza w ręku ‘polskich’ komunistów jest nie tylko władzą posłusznych obcych agentów, lecz także władzą psychopatów, gotowych niszczyć nie tylko z rozkazu, ale z własnego porywu, burzyć nie tylko teraźniejszość, ale i całą przeszłość, nie tylko dla politycznego zwycięstwa, lecz przede wszystkim dla dania upustu patologicznej namiętności”.
Włodzimierza Czarzastego potępił też ambasador USA w Polsce Tom Rose: „Ten człowiek jest zagrożeniem. Celem jego zapalczywej retoryki obrażającej prezydenta Donalda Trumpa może być jedynie zaszkodzenie stosunkom amerykańsko-polskim i osłabienie własnego kraju. A biorąc pod uwagę, że to zatwardziały skrajny lewicowiec i były aparatczyk komunistyczny, nie powinniśmy być zaskoczeni”. Ambasador Rose zareagował na słowa Czarzastego, który w rozmowie z portalem „Financial Times” nazwał Donalda Trumpa „przywódcą chaosu”, a jego działania „irracjonalnymi”. Czarzasty zaatakował też wiceprezydenta J.D. Vance’a: „Miał usta pełne sloganów o wolności i nieingerowaniu w demokratyczne procesy w innych państwach, ale to co zrobił w Budapeszcie, było tego dokładnym przeciwieństwem”.
Już 2 lutego 2026 r. Włodzimierz Czarzasty zarzucił prezydentowi Trumpowi „destabilizowanie instytucji międzynarodowych poprzez politykę siły i transakcyjne podejście, które narusza zasady i prawo międzynarodowe, np. poprzez instrumentalne traktowanie innych terytoriów, takich jak Grenlandia”. Wtedy też Czarzasty ogłosił, że nie poparł prośby przewodniczących Izby Reprezentantów i Knesetu o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Ambasador USA w Warszawie Tom Rose uznał słowa Czarzastego za „skandaliczne obelgi wobec naszego prezydenta”, więc USA „nie będzie ich akceptować czy tolerować”, a on nie chce mieć z Czarzastym jakichkolwiek relacji.
Włodzimierz Czarzasty to tykająca bomba, która nie tylko może zniszczyć relacje z najważniejszym sojusznikiem Polski, ale też zniszczyć resztki demokracji, jakie jeszcze pozostały po ponad dwóch latach autorytarnych rządów Donalda Tuska. To coś niebywałego, że najbardziej niebezpiecznym dla Polski człowiekiem jest urzędujący marszałek Sejmu. W dodatku ten człowiek przebiera już nogami, żeby przejąć obowiązki prezydenta RP. Nie tylko tacy prawni troglodyci jak Roman Giertych czy Ryszard Kalisz namawiają sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gdy już zostanie on przejęty przez sędziów powołanych przez obecnie rządzących, by uznali czasową niezdolność głowy państwa do wypełniania funkcji i zainstalowali towarzysza marszałka Włodzimierza Czarzastego jako pełniącego obowiązki prezydenta. To dopiero byłby upadek i ekspresowa droga do zaprowadzenia w Polsce twardego zamordyzmu.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758361-najbardziej-niebezpiecznym-dla-polski-czlowiekiem-jest-czarzasty
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.