Za niespełna miesiąc Sejm ma wybrać członków-sędziów Krajowej Rady Sądownictwa. Będzie z tym poważny kłopot, ponieważ obok legalnej procedury, sędziowie wspierający obecną władzę zorganizowali nielegalne „prawybory” w sądach, by wyłonić własnych kandydatów. Jutro mają odbyć się zgromadzenia w sądach, aby zaopiniować kandydatury do KRS, o czym nie mówi żaden przepis prawa. „Ten nieformalny tryb - bez znaczenia prawnego - służy jedynie podsycaniu sporów wewnątrz środowiska i próbie wykazywania, że to będzie inna KRS , ‘wybrana’ przez sędziów” - napisała na X przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, która wystąpiła także w imieniu zgłoszonego do KRS sędziego Stanisława Zduna.
Na początku kwietnia Kancelaria Sejmu podała prawdopodobny termin wybrania sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa, ma to być w dn. 13-15 maja 2026 r. Chodzi o 15 sędziów-członków KRS. Zgodnie z obowiązującym prawem kandydata może zgłosić grupa 25 czynnych sędziów i 2 tys. obywateli. Kłopot prezesi sądów apelacyjnych organizują nielegalne tzw. prawybory, które w czasie jutrzejszych zgromadzeń sędziów w poszczególnych sądów mają zaopiniować kandydatów. Jednocześnie Sejm większością głosów rządzącej koalicji już decydował w uchwale, że w ciemno zaakceptuje wyłonioną w ten sposób listę. Takiej procedury („prawyborów”) w sądach nie przewidują żadne przepisy prawa.
Część sędziów-kandydatów nie zgodziła się na nieprzewidziane prawem „prawybory” i uzyskując poparcie uprawnionych podmiotów, zgłosiła do Kancelarii Sejmu swoje kandydatury. Jednym z nich jest obecny wiceprzewodniczący KRS sędzia Stanisław Zdun.
Naruszenie niezawisłości sędziowskiej
Wiele wskazuje na to, że rządząca koalicja, będzie chciała zablokować klubom opozycyjnym w Sejmie możliwość wyboru co najmniej po jednym członku do KRS, a to oznacza złamanie ustawy. Takie działanie ma opierać się na wspomnianej uchwale, która w ciemno akceptuje wskazanych kandydatów przez zgromadzenia sędziów w tzw. „prawyborach”. W ocenie przewodniczącej KRS sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej takie działania mają charakter represyjny, zniesławiający i naruszający niezawisłość sędziowską.
Jako pełnomocnik kandydata do KRS sędziego Stanisława Zduna informuję, że sędzia nie wyraża zgody na opiniowanie jego kandydatury przez „zgromadzenia” bo:
1. brak w ustawie kompetencji,
2. głosowanie musiałoby być jawne imienne (ustawa wprost reguluje sposób głosowania przez zgromadzenia),
3. brak ustawowej kompetencji do przetwarzania danych osobowych. Sędzia Zdun sprzeciw wysłał wszystkim prezesom sądów powszechnych.
Od siebie dodam, że sędziowie zgodnie z ustawą mogą brać udział w opiniowaniu poprzez udzielenie pisemnego poparcia kandydatom. Natomiast ten nieformalny tryb - bez znaczenia prawnego - służy jedynie podsycaniu sporów wewnątrz środowiska i próbie wykazywania, że to będzie inna KRS , „wybrana” przez sędziów. To ostatnie służy jedynie usprawiedliwieniu 8 letnich działań sędziów, a przede wszystkim polityków wobec KRS oraz większości sędziów powołanych w latach 2018 -2025 roku.
Działania te miały, mają i będą mieć (dzięki udziałowi części sędziów w tzw. „wyborach”) charakter represyjny, zniesławiający, naruszający niezawisłość sędziowską. W konsekwencji udział w tych zebraniach będzie miał konsekwencje polityczne
— napisała w mediach społecznościowych przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Chcą przepchnąć swoich sędziów
Wśród 60 sędziów zamieszczonych na liście kandydatów do KRS jest m.in. 15 kandydatów popieranych wspólnie przez: Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis”, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych oraz Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce. W tej grupie znaleźli się m.in. sędziowie: Wojciech Buchajczuk, Bartłomiej Starosta oraz Beata Donhöffner-Grodzicka związani z zarządami Iustitii i Themis. Ponadto w tej grupie jest m.in. sędzia SN Dariusz Zawistowski - przewodniczący KRS w latach 2015-2018.
Wśród zamieszczonych na stronie Sejmu pozostałych kandydatur są np. byli wiceministrowie sprawiedliwości z czasów PiS - sędziowie Łukasz Piebiak i Anna Dalkowska. Na liście znaleźli się także rzecznicy dyscyplinarni sędziów z czasów rządów PiS - Piotr Schab i Przemysław Radzik. Są też sędziowie Sądu Najwyższego, którzy w SN zaczęli orzekać po 2017 r. - np. Paweł Czubik, Marcin Łochowski, Maria Szczepaniec czy Renata Żywicka. Jest wspomniany sędzia Stanisław Zdun, a także członek KRS w latach 2028-2022 Jarosław Dudzicz.
Czytaj także
Wyrok TK należy respektować
Co więcej, kilka dni temu Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności niektórych przepisów regulujących wybór członków KRS. Chodzi o przepis przewidujący potwierdzanie przez ministra sprawiedliwości posiadania statusu sędziego przez osoby popierające daną kandydaturę do KRS. Ponadto za niekonstytucyjne uznano rozwiązanie odnoszące się zasad rozpatrywania przez SN odwołania od postanowienia marszałka Sejmu o odmowie przyjęcia zgłoszenia kandydata do KRS. Ten wyrok oznacza, że kontynuowanie wyboru sędziowskich członków KRS będzie obarczony poważną wadą prawną.
Czytaj także
Robert Knap/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758359-pawelczyk-woicka-tzw-wybory-w-sadach-maja-charakter-represyjny
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.