Wiele wskazuje na to, że rządząca koalicja, będzie chciała zablokować klubom opozycyjnym w Sejmie możliwość wyboru co najmniej po jednym członku do KRS, a to oznacza złamanie ustawy. Rządząca koalicja w ciemno zgodziła się za to zaakceptować kandydatów wskazanych podczas nielegalnych tzw. prawyborów, które mają być jutro przeprowadzone w sądach. „Brak jest przepisów ustawowych, które dawałyby prawo wykorzystania tych zgromadzeń do przeprowadzenia wyborów kandydatów do KRS. Skoro takiej procedury nie ma, to takie działanie trzeba nazwać bezprawnym” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Zygmunt Drożdżejko. Prezes stowarzyszenia „Sędziowie RP” przypomina, że w trakcie zgromadzeń naruszone zostaną także przepisy o RODO, co jest przestępstwem.
Portal wPolityce.pl: Jutro mają zostać przeprowadzone zgromadzenia sędziów w poszczególnych sądach, których celem jest opiniowanie kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. To obecna KRS nie jest już nielegalna, jak twierdzili niektórzy sędziowie i politycy?
Sędzia Zygmunt Drożdżejko: Wymyślono taką formułę opiniowania przez zgromadzenia sędziów, która ma niby uwiarygadniać obecny wybór kandydatów do KRS, bo przez 8 lat wmawiano całemu społeczeństwu, że wybory do Krajowej Rady Sądownictwa są wadliwe, niezgodne z konstytucją, co oczywiście jest kłamstwem. Przez cały ten czas bojkotowali KRS, ale ten bojkot się nie udał.
Wybory do KRS trzeba jednak przeprowadzić. Czy te zgromadzenia sędziów, zwołane by wybrać kandydatów mają jakąś postawę prawną?
W maju upływa kadencja obecnie urzędującej Krajowej Rady Sądownictwa i do czasu przeprowadzenia nowych jej członków stara KRS urzęduje. W związku z powyższym obecnie rządzący chcą dokonać takiego wyboru członków-sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, by mieć wpływ na tych sędziów, którzy kandydują. Chcą zmienić skład osobowy rady, do czego oczywiście mają prawo, ale jednocześnie próbują uwiarygodnić to, że przez 8 lat twierdzili, że KRS jest nielegalna. W związku z czym wymyślono taki mechanizm, że zrobią zgromadzenia w sądach, które mają opiniować kandydatów, to niby ma sprawić, że ta nieuznawana do tej pory KRS nagle ma się stać legalna. Oczywiście taka interpretacja nie znajduje żadnej podstawy prawnej.
A jak jest z poparciem tych kandydatów wśród sędziów?
Drugim powodem takich działań jest to, że tak naprawdę myślano, że nad poparciem kandydatów nazwijmy ich rządowymi, znajdą się tysiące podpisów sędziów. Tymczasem okazało się, że najlepszy kandydat zdobył zaledwie 400 podpisów, a następni w kolejności mieli ich już dużo mniej. Wymyślono zatem mechanizm głosowania, które ma to poparcie niejako wymusić. Oczywiście te zgromadzenia w sądach są nielegalne.
Polskie prawo przewiduje jednak coś takiego, jak zgromadzenia ogólne sędziów danego sądu. Chce pan powiedzieć, że te jutrzejsze wykraczają poza ramy prawne, będą bezprawne?
Wprawdzie zgromadzenia sędziów w poszczególnych sądach są częścią organów samorządu sędziów ale generalnie tworzą instytucję państwa. Tyle że organy państwa mogą działać wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach. Tymczasem brak jest przepisów ustawowych, które dawałyby prawo wykorzystania tych zgromadzeń do przeprowadzenia wyborów kandydatów do KRS. Skoro takiej procedury nie ma, to takie działanie trzeba nazwać bezprawnym.
Czy na tych zgromadzeniach będą ujawniane dane personalne sędziów, także tych, którzy tego sobie nie życzą?
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że tzw. wybory w czasie zgromadzeń będą prowadzić do przetwarzania danych osobowych sędziów bez podstawy prawnej. Mamy zatem do czynienia z poważnym naruszeniem prawa, z naruszeniem rozporządzenia unijnego RODO, które czegoś takiego kategorycznie zabrania. Aby przetwarzać dane kogokolwiek, a przypomnę, że tu chodzi o działania jednostek państwa, to musi do tego istnieć wyraźna podstawa prawna i nie można jej w żaden sposób domniemywać. Ona po prostu musi istnieć i być wyraźnie zapisana w przepisach. W związku z czym szykuje się nam masowe łamanie ustawy, co jest oczywiście o tyle dziwne, że to są kandydaci rządowi, którzy mieli niby tak hołubić prawo Unii Europejskiej, a teraz złamią unijne rozporządzenie, które jest aktem prawa Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że w sposób totalny chcą je zlekceważyć.
Jakie to będzie mieć konsekwencje prawne?
Chcę także mocno podkreślić, że zgodnie z art. 107 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych nielegalne przetwarzanie danych osobowych jest przestępstwem.
I co zrobią sędziowie?
Na pewno część sędziów weźmie udział w tych zgromadzeniach, a druga część zapewne tego nie zrobi. Turno jest dziś określić, jaka to będzie proporcja, zobaczymy, na ile sędziowie są praworządni. Nie wyobrażam sobie na przykład, aby sędziowie orzekający w sądach rodzinnych w czymś takim uczestniczyli. Przecież sędziowie rodzinni zajmują się m. in. sprawami małoletnich i nieletnich. Jaki oni dadzą im przykład przestrzegania prawa. Jeżeli małoletni zobaczą, że sędziowie, którzy ich później sądzą, sami łamią prawo, to zadadzą sobie pytanie, dlaczego oni mają je przestrzegać, skoro sami sędziowie tego prawa nie przestrzegają.
Sejm zamierza „klepnąć” wybranych na zgromadeniach sędziów w ciemno. Jak pan ocenia tęuchwałę Sejmu?
Działania obecnego Sejmu odnośnie KRS oceniam bardzo negatywnie. Przecież generalnie Sejm powiedział, że nie będzie przestrzegał prawa. Natomiast my musimy zobaczyć, co się faktycznie stanie. Jeżeli uchwała Sejmu odnośnie KRS zostanie zastosowana i Sejm będzie podejmował decyzje na podstawie nielegalnych działań jakichś organów sądowych, to rodzi się pytanie o legalność i ważność tak przeprowadzonego wyboru. Ponadto musimy pamiętać, że przepisy jasno określają procedurę, każdy klub poselski może zgłosić do dziewięciu kandydatów, a komisja sejmowa może wybrać 15, ale musi zostawić przynajmniej jednego kandydata z każdego klubu poselskiego. Jeżeli to nie zostanie dochowane i żaden z kandydatów takiego klubu nie zostanie wybrany, to mamy do czynienia z nieważnością wyborów. W konsekwencji prezydent RP będzie mógł odmówić powoływania sędziów przedstawionych przez ten organ.
Część sędziów kategorycznie sprzeciwiła się, aby ich kandydatury były oceniane na tych zgromadzeniach. Przykładem jest sędzia Stanisław Zdun.
Nie tylko sędzia Stanisław Zdun absolutnie nie życzy sobie opiniowania przez te zgromadzenia, ale także przedstawiciele naszego stowarzyszenia „Sędziowie RP”. My również wysłaliśmy sprzeciwy i oświadczyliśmy, że nie życzymy sobie, żeby nasze kandydatury były brane pod uwagę przy głosowaniu na tych zgromadzeniach. Z tego, co mi wiadomo, podobnie postąpili także kandydaci związani ze stowarzyszeniem „Prawnicy dla Polski” i również złożyli takie sprzeciwy. Chodzi o to, aby było jasne i ponad wszelką wątpliwość, że nie zgadzamy się na taką nielegalną procedurę i nie chcemy, żeby nasze kandydatury były brane pod uwagę przy głosowaniu. Nie chcemy, żeby w ogóle na listach do głosowania widniały nasze imiona i nazwiska.
Dziękuje za rozmowę.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758358-drozdzejko-nie-zgadzamy-sie-na-nielegalna-procedure-zgromadzen
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.