Tusk szybko uciekł z Sejmu! "Boi się dwóch zdjęć"Tusk szybko uciekł z Sejmu! Był pytany o Kamilę L. "Boi się dwóch zdjęć"; "Czy obawia się pan nagrań z Kłodzka?"

Posłowie PiS Dariusz Matecki i Michał Woś przynieśli do Sejmu dwa banery - na jednym widoczna była skazana w aferze pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku była działaczka PO Kamila L. z wicemarszałek Sejmu z KO Moniką Wielichowską, a na drugim Kamila L. z Donaldem Tuskiem. Premier szybko wyszedł z Sejmu, nie odpowiadając na trudne pytania ws. afery pedofilskiej w Kłodzku.
Posłowie PiS Dariusz Matecki i Michał Woś przynieśli do Sejmu dwa banery - na jednym widoczna była skazana w aferze pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku była działaczka PO Kamila L. z wicemarszałek Sejmu z KO Moniką Wielichowską, a na drugim Kamila L. z Donaldem Tuskiem. Premier szybko wyszedł z Sejmu, nie odpowiadając na trudne pytania ws. afery pedofilskiej w Kłodzku.
Państwo widzieli, premier boi się prawdy, boi się pytań, boi się transparentności, nie odpowiada na pytania. Co z panią Wielichowską, co z pedofilią i zoofilią w PO?
— pytał w Sejmie Michał Woś. Razem z Dariuszem Mateckim wcześniej został wykluczony z obrad Sejmu przez marszałka Włodzimierza Czarzastego właśnie w związku z prezentacją wspomnianych grafik.
Dlaczego zawsze głosowali przeciwko karom dla pedofilów?
— pytał Matecki.
Oddaj pieniądze, które Zondacrypto ci zapłaciła!
— rzucił nagle w stronę polityków PiS Piotr Borys, wiceminister sportu i turystyki.
No i za to będziesz pozwany!
— zwrócił się do Borysa Matecki.
Niestety dzisiaj nie usłyszycie Donalda Tuska, bo Donalda Tusk boi się dwóch zdjęć i odpowiedzi na ważne pytania, czy znał panią Kamilę, czy może spał w domu u pani Kamili, to są pytania otwarte
— mówił w stronę dziennikarzy Matecki.
Ucieczka Tuska z Sejmu
Tymczasem chwilę później Tusk wychodził z Sejmu. Byli przy nim posłowie PiS ze wspomnianymi banerami, padły trudne pytania o aferę pedofilską w Kłodzku. Tusk szybko wyszedł, nie odpowiadając na żadne z pytań.
Panie premierze, czy zna pan Kamilę L.? Czy obawia się pan nagrań z Kłodzka?
— słychać było te pytania w czasie pospiesznego opuszczania Sejmu przez Tuska.
