Paweł Svinarski odpowiedział na krytykę związaną z wyborem go do prezydenckiej Rady Nowych Mediów. „Jeśli dziś nie boisz się wyrażać swoich patriotycznych poglądów, to tylko kwestią czasu jest, kiedy lewactwo i inni klimatyści, globaliści, cała ta obca agentura, która ma w Polsce dziś zdecydowanie za dużo do powiedzenia, w końcu zacznie cię atakować” - stwierdził w nagraniu zamieszczonym w serwisie Youtube.
W Pałacu Prezydenckim odbyło się uroczyste powołanie Rady Nowych Mediów. Jej celem będzie wspieranie działań prezydenta Karola Nawrockiego w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego, a także wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii. W skład rady weszła dziennikarka Telewizji wPolsce24 Anna Pawelec.
Czytaj także
Zarzuty o dezinformację
Burzliwą dyskusję wywołało szczególnie nazwisko powołanego do rady Pawła Swinarskiego - youtubera posługującego się pseudonimem Paweł Svinarski. Zarzuty dotyczące dezinformacji, jaką miał szerzyć powołany w skład Rady Swinarski dotyczą m.in. filmu z 11 września 2025 r., w którym na kanale YouTube „Dla Pieniędzy” autor odnosił się do wtargnięcia w nocy z 9 na 10 września rosyjskich dronów na terytorium Polski. Sugerował w nim, że mogły być to drony z Ukrainy, będące częścią prowokacji, mającej na celu wciągnięcie Polski do wojny. Tego typu sugestie były spójne z rosyjską dezinformacją.
Czytaj także
Odpowiedź
Do krytyki Svinarski odniósł się na swoim kanale w serwisie Youtube.
Chciałem odnieść się do krytyki, jaka wylała się na mnie na X-ie oraz w niektórych mediach. Zostałem do niej zaproszony (do rady - dop. red.) jako jeden z twórców internetowych, więc podziękowałem za ten honor, zaproszenie przyjąłem i stawiłem się gotowy do pracy. Na wstępie dodam tylko, że w związku z przynależnością do rady nikt nie pobiera żadnego wynagrodzenia, a przynajmniej ja nie pobieram. Także to nie jest tak, że biorę jakąś kasę z waszych podatków. Nie. Członkowie udzielają się tam nieodpłatnie, bardziej na zasadzie spełnienia obywatelskiego obowiązku niż pracy zarobkowej. Kancelaria prezydenta zaprosi do tej rady iluś tam twórców i z tego, co się dowiadywałem kolejni będą zapraszani, bo ona dopiero wczoraj wystartowała
— wskazał.
Po opublikowaniu zdjęcia na profilu prezydenta rzucił się na mnie cały salon polityczny III RP i wszyscy ci, którzy się z moimi poglądami nie zgadzają. Zaczęły się na X-ie oskarżenia, że jak to prezydent zaprasza do rady „ruską onucę”, kogoś tak kontrowersyjnego, jak ja. I tam pojawiają się w tym całym „wysrywie” najróżniejsze inwektywy pod moim adresem. Po prostu znaleźli pretekst do tego, żeby politycznie zaatakować mnie, prezydenta i ministra Andruszkiewicza, bo bardzo im się nie podoba to, co robimy
— wskazał.
Wam tego tłumaczyć nie muszę, bo wiecie, że silnie krytykuję Putina za to, co robi i wielokrotnie dawałem temu wyraz. Jestem taką „ruską onucą”, że w zasadzie bałbym się polecieć do Rosji, bo wolałbym nie spędzić 15 lat w kolonii karnej gdzieś na Syberii za to, co mówiłem o ich przywódcy. Ci, co mnie atakowali, to są często te same osoby, które nazywają też prezydenta Nawrockiego „ruską onucą”. Mimo że ten jest znany ze swoich licznych działań skierowanych przeciwko Kremlowi i zbrodniczemu reżimowi ZSRR. Mam tu choćby na myśli usuwanie przez niego pomników Armii Czerwonej oraz innych symboli sowieckiej propagandy z polskiej przestrzeni publicznej
— powiedział.
Wyłom w narracji
Youtuber zauważył, że wielu jego widzów można znać takie przypadki „ze swojego podwórka”.
Wystarczy, że w pracy, przy rodzinnym stole albo na Facebooku powiesz coś, co nie pasuje do obowiązującej narracji, nagle od razu stajesz się ruską onucą, faszystą albo foliarzem. To jest dokładnie ten sam mechanizm, tylko w mojej skali to trafia na nagłówki, a w waszej na blokady na Messengerze
— powiedział.
Ja to trochę odbieram tak, że jeśli dziś nie boisz się wyrażać swoich patriotycznych poglądów, to tylko kwestią czasu jest, kiedy lewactwo i inni klimatyści, globaliści, cała ta obca agentura, która ma w Polsce dziś zdecydowanie za dużo do powiedzenia, w końcu zacznie ci atakować. Jestem niewygodny i mam tego pełną świadomość. Nie podoba mi się, że jesteśmy dziś w pewnym tego słowa znaczeniu kolonią, że za dużą część polskiego PKB wypracowują u nas zagraniczne firmy, a zyski wysyłają do siebie, że Polak wiecznie musi pracować u kogoś i na kogoś i nie da się u nas nic zbudować, bo zaraz jest sabotowany. Wiem, że tym, co mówię zagrażam różnym grupom interesów i jeśli będą miały tylko ku temu okazję, będą starały się mi zaszkodzić
— wskazał.
Uważam naszego prezydenta za państwowca, który jest najlepiej zapowiadającym się prezydentem, za jakiego przyszło mi do tej pory żyć. Jeśli będę w stanie to zawsze chętnie wesprę go swoim doświadczeniem, ale wiecie co? Osobiście odnoszę wrażenie, że tak naprawdę nie chodzi tu o mnie. Ja jestem tylko pretekstem. Chodzi o to, żeby odstraszyć każdego, kto mógłby pomyśleć o wyjściu przed szereg. Żebyście wy patrząc na to, co mi robią, powiedzieli sobie: „lepiej siedzieć cicho.” I właśnie dlatego o tym mówię, bo jeśli się przyzwyczaimy do tego, że za wyrażanie swoich poglądów dostaje się po głowie, to nie będziemy mieli żadnych poglądów, tylko te, na które nam pozwolą. Nie będzie można skrytykować nielegalnej migracji, nie będzie można skrytykować zielonego ładu i dezindustrializacji Europy. Nie będzie można skrytykować całego tego lewicowego szaleństwa, które przychodzi do nas z zagranicy
— powiedział.
Jedna rzecz mnie w tym wszystkim bawi. Ci sami ludzie, którzy krzyczą o wolności słowa, otwartości i tolerancji, to są dokładnie ci, którzy pierwsi chcieliby mi zamknąć usta, bo wolność słowa jest dla nich święta tak długo, jak mówisz to, co im się podoba
— podsumował.
Adrian Siwek/Youtube/PAP/prezydent.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758159-svinarski-odpowiada-na-ataku-zagrazam-roznym-grupom-interesom
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.