Rząd Donalda Tuska nadal nie może pogodzić się z wczorajszym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych posunął się nawet do tego, żeby z szefa BBN robić „przestępcę”. „Sławomirowi C. nie tylko przedstawiono zarzuty prokuratorskie, ale również w jego sprawie został skierowany do sądu akt oskarżenia. Dotyczy on przestępstwa zagrożonego wysoką karą – nawet do 10 lat pozbawienia wolności” - napisał na portalu X.
Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, uchylających cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Rząd Donalda Tuska i podległe mu służby nadal nie są w stanie sobie z tym poradzić.
Nie oznacza to jednak, że Sławomir Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych. Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów
— napisał wczoraj na portalu X rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Współpracownik Tomasza Siemoniaka nadal utrzymuje również, że szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych.
Czytaj także
Dobrzyński o szefie BBN: Sławomir C.
Dziś Dobrzyński zamieścił kolejny wpis kompromitujący nie dla prof. Cenckiewicza, lecz dla samego rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych.
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że przedstawienie osobie sprawdzanej zarzutów prokuratorskich powoduje uzasadnione ryzyko podatności na szantaż lub wywieranie presji. Dlatego też sam fakt postawienia zarzutów, a tym bardziej skierowanie aktu oskarżenia do sądu sprawiają, że posiadanie poświadczenia bezpieczeństwa jest niezgodne z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych. Jako przykład można wskazać sprawy Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. Po postawieniu zarzutów prokuratorskich, ABW cofnęła im dostęp do informacji niejawnych. Panowie odwołali się od tych decyzji. Prezes Rady Ministrów uznał, że były one zasadne, co potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzymując w mocy decyzje ABW. Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński nie mają certyfikatów bezpieczeństwa. /wyroki WSA z 26 marca 2026 r. (sygn. akt II SA/Wa 1409-1415/2025) oraz z 8 kwietnia 2026 r. (sygn. akt II SA/Wa 1571-1576/2025)
— napisał.
Podobnie było w sprawie Mariusza Błaszczaka, który również otrzymał zarzuty prokuratorskie. ABW cofnęła mu dostępy do informacji niejawnych, a po odwołaniu, Prezes Rady Ministrów utrzymał te decyzje w mocy. Szefowi BBN Sławomirowi C. nie tylko przedstawiono zarzuty prokuratorskie, ale również w jego sprawie został skierowany do sądu akt oskarżenia. Dotyczy on przestępstwa zagrożonego wysoką karą – nawet do 10 lat pozbawiania wolności
— wskazał Dobrzyński.
Wpis skomentował Paweł Szrot, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Popis ormowskiego chamstwa w wykonaniu rzecznika ministra koordynatora służb. „Szef BBN Sławomir C.” Warto zejść tak nisko dla jednego uśmiechu Cezara?
— pytał.
Czytaj także
Postawa Dobrzyńskiego dobitnie świadczy o tym, jak bardzo gorzki jest dla tego rządu wyrok NSA.
X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758139-dobrzynski-idzie-w-zaparte-ws-szefa-bbn-szrot-odpowiada
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.